The Invincible lub Niezwyciężony to gra, która odbiła się wielkim echem jeszcze w ubiegłym roku. Po bardzo udanym demie zwłaszcza polscy gracze ostrzą sobie zęby na produkcję. Autorzy w końcu ogłosili zaś, kiedy produkcja ukaże się na wszystkich platformach.
The Invincible z datą premiery – gra zadebiutuje 6 listopada 2023 r.
Deweloperzy ze Starward Industries i wydawca 11 bit studios wspólnie ogłosili, że The Invincible będzie miało swoją premierę 6 listopada 2023 roku. Tytuł zostanie udostępniony jednocześnie na wszystkich platformach docelowych: komputerach PC, a także konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X|S.
Kluczowa data została oczywiście ogłoszona z odpowiednią pompą – gracze otrzymali nowiutki trailer, który ocieka wręcz niepokojącym klimatem. Oprócz specjalnie wyrwanych nieco z kontekstu wypowiedzi członków załogi widzimy też krajobraz planety, którą będziemy eksplorować czy pięknie prezentujące się kokpity maszyn w stylu retro. Zdecydowanie jest na co czekać.
The Invincible – polska gra odwzorowuje powieść Stanisława Lema
Jeśli potrzebujecie lekkiego przypomnienia – śpieszymy z pomocą. The Invincible czy też Niezwyciężony to pierwsza gra wideo polskiego studia Starward Industries. W dość ambitnym debiutanckim projekcie pomaga zespołowi wydawca 11 bit studios (This War of Mine, Frostpunk).
The Invincible opiera swoją ścieżkę fabularną i motywy przewodnie na powieści Stanisława Lema o tym samym tytule. Celem produkcji jest więc nie tylko zrobienie dobrej gry, ale poniekąd rozpropagowanie twórczości polskiego pisarza wśród międzynarodowej publiczności graczy.
W produkcji wcielamy się w astrobiolożkę o imieniu Yasna, której zadaniem jest odkrycie tajemnic pustynnej planety Regis III. Poprzednia ekspedycja na planetę przestała dawać znaki życia, więc początkowo trafiamy tam w roli zespołu ratunkowego. Szybko okazuje się jednak, że pustynny bezkres kryje nie tylko trudne do wytłumaczenia cuda, ale też śmiertelne niebezpieczeństwa.
Czytaj też:
Z powieści Lema w grę wideo. Polacy o tym, jak nie zepsuć polskiej ikonyCzytaj też:
Gratka dla fanów Lema. Pierwsze wrażenia z The Invincible