Musk mówił poważnie. Prawnicy Twittera oskarżają Microsoft

Musk mówił poważnie. Prawnicy Twittera oskarżają Microsoft

Szef SpaceX, Elon Musk
Szef SpaceX, Elon Musk Źródło: Shutterstock
Prawnicy Elona Muska wysłali oficjalny list do szefa Microsoftu. Firma jest w nim oskarżana o bezprawne wykorzystywanie danych Twittera, co może zakończyć się sprawą w sądzie. Co na to gigant z Redmond?

Personalny prawnik Alex Spiro wysłał w imieniu Twittera list do firmy Microsoft. Zarządzający gigantem komputerowym Satya Nadella jest w nim informowany, że prowadzona przez niego spółka wielokrotnie złamała ustalenia z serwisem społecznościowym. O co chodzi?

Twitter pozwie Microsoft? Wszystko przez kaprys Elona Muska

Spiro oskarża korporację z Redmond o pogwałcenie „wielu zapisów” umowy deweloperskiej Twittera, co trwało „przez długi czas”. Chodzi o aplikacje, które miały dostęp do interfejsu programowania aplikacji (API) Twittera. Od niedawna za dostęp do API trzeba płacić firmie Elona Muska dość duże sumy.

W liście wymienione jest osiem różnych programów korzystających z API . Maja być to aplikacje takie jak Xbox czy Bing oraz systemy zażądania reklamami autorstwa Microsoftu.

Spółka Nadelli miała „nie poinformować Twittera o wstrzymaniu korzystania z API w sześciu na osiem przypadków” i korzystać z systemu serwisu „w nieautoryzowany sposób”. Prawnik Muska domaga się audytu każdego z programów, ze szczególnym uwzględnieniem ich działania w kwietniu 2023 roku.

Rzecznik Microsoftu Frank Shaw potwierdził, że firma otrzymała komunikat Twittera i „podda pytania prawników rewizji, a następnie zareaguje w odpowiedni sposób”. Microsoft już wcześniej zapowiadał, że po zmianach nie zamierza płacić za dostęp do API Twittera.

Elon Musk chce pozwać Microsoft

Choć list Spiro nie jest jeszcze pozwem, to wiele wskazuje, że Twitter może wejść na ścieżkę sądową. Takie dążenie zapowiadał bowiem wcześniej CEO platformy społecznościowej Elon Musk. Miliarder w lakonicznym wpisie na Twitterze wskazał, że znana korporacja IT wykorzystywała dane z platformy społecznościowej bez odpowiedniego zezwolenia.

„[Microsoft] nielegalnie trenował, wykorzystując dane Twittera. Czas na pozew” – zdawkowo zapowiedział Elon Musk w komentarzu. Groźba miliardera jest bardzo ogólna, ale wydaje się mieć związek z możliwym wykorzystaniem wpisów z Twittera przez firmę OpenAI, do ćwiczenia narzędzia ChatGPT.

Komentarz padł bezpośrednio po ogłoszeniu Microsoftu o zakończeniu wsparcia dla Twittera w swoich narzędziach reklamowych, ze względu na nowe opłaty API. Tematy opłat API i trenowania sztucznej inteligencji się zupełnie niepowiązane. Możliwe jednak, że decyzja MS rozjuszyła Muska, który postanowił „odwdzięczyć się” gigantowi z Redmond.

Czytaj też:
Musk zmienił zdanie i zostaje w Twitterze. Czym zajmie się nowa dyrektor?
Czytaj też:
Elon Musk ostro o pracy zdalnej: Pora skończyć pie***** bzdury