Google naprawia funkcję SOS. Telefony nie będą wydzwaniać służb przypadkiem

Google naprawia funkcję SOS. Telefony nie będą wydzwaniać służb przypadkiem

Smartfon, zdjęcie ilustracyjne
Smartfon, zdjęcie ilustracyjneŹródło:Unsplash / William Hook
Firma Google usprawniła aplikację SOS, która od teraz ma nie powodować przypadkowego wzywania ratowników. Nowe zabezpieczenie wyeliminuje fałszywe alarmy, lecz ma to swoją cenę.

Dające poczucie bezpieczeństwa funkcje SOS w telefonie mogą nawet uratować życie, ale w ostatnim czasie ich działanie często kończy się fałszywymi alarmami. Z podobnymi wyzwaniami zmagało się już Apple, a teraz Google zmienia działanie swojej aplikacji alarmowej.

Google zmienia aplikację SOS – ma uniemożliwić fałszywe alarmy

Chodzi o aplikację Google Personal Safety, która jest preinstalowana na telefonach Pixel firmy, ale korzystają z niej także inni producenci smartfonów jak Nothing czy Sony.

Dotychczas zadzwonienie na numer alarmowy wymagało jedynie pięciokrotnego naciśnięcia przycisku power. Zwykle jest to dość trudne do wykonania przypadkiem… chyba że telefon obija się nam w kieszeni czy torebce o inny przedmiot. Nawet przy chodzeniu można więc było wezwać ratowników i nawet o tym nie wiedzieć. Problem fałszywych telefonów na 999 zgłaszali m.in. brytyjskie służby.

twitter

Aktualizacja aplikacji ma zredukować fałszywe alarmy. Inżynierzy dodali w niej nową funkcję „dotknij i przytrzymaj”. Jak można się domyślać, wymaga ona, by po naciśnięciu power 5 razy dotknąć przycisku na ekranie przez trzy sekundy, by potwierdzić powiadomienie wysłane na numery alarmowe.

Dodatkowe zabezpieczenie właśnie stało się domyślną metodą działania przy ustawianiu telefonu po raz pierwszy. Użytkownicy, którzy wcześniej korzystali tylko z pięciokrotnego naciśnięcia także mogą z niej skorzystać, choć nie jest to obowiązkowa zmiana.

Bezpieczeństwo i fałszywe alarmy – trudna kwestia SOS

Google wymaga posiadania funkcji SOS na każdym urządzeniu z systemem Android 12 lub nowszym. Firma nie przymusza jednak do korzystania tylko z appki spółki, więc m.in. Samsung ma własne rozwiązanie alarmowe.

Wszystkie tego typu aplikacje zmagają się jednak ze podobnymi problemami. Kwestie techniczne i problemy z działaniem systemu mogą sprawić, ze telefon rejestruje wielokrotne kliknięcia przycisku power. Inne systemy korzystają z mierzenia przyśpieszenia do wykrywania upadków czy wypadków samochodowych. To także może być niemałym problemem, m.in. gdy uprawiamy wymagające sporty lub wybierzemy się do wesołego miasteczka.

Z drugiej strony, zbytnie utrudnianie korzystania z funkcji SOS także może się źle skończyć. Gdy na wezwanie pomocy mamy sekundy, dodatkowe kroki takie jak „dotknij i przytrzymaj” mogą sprawić, że nie wyślemy wiadomości np. przed utratą przytomności.

Czytaj też:
WhatsApp przestanie działać na tych telefonach. Aplikacja zmienia wymagania
Czytaj też:
Pixel 8 i Pixel 8 Pro. Google pokazało nowe flagowe smartfony

Opracował:
Źródło: X / @MishaalRahman