Sprzedawali tanie jajka, lecz za to... potłuczone. Kontrowersyjna oferta w Warszawie

Sprzedawali tanie jajka, lecz za to... potłuczone. Kontrowersyjna oferta w Warszawie

Jajka
Jajka Źródło: Shutterstock
Na sprzedaż potłuczonych jajek wpadli handlarze z okolic Warszawy. Wystawili uszkodzone sztuki po 50 groszy. Dzięki temu klienci mogli płacić mniej.

Tanie jajka przed Wielkanocą to coś, czego poszukuje większość Polaków. Próbujemy załapać się nie tylko na promocje w dyskontach, ale także korzystać z ofert bazarów. Te niejednokrotnie potrafią zakończyć. W Warszawie kontrowersje wzbudziła promocja o nazwie „Świeża stłuczka”. Nietypowa akcja wywołała burzę w sieci.

Sprzedawali potłuczone jajka. To specjalna oferta

Potłuczone jajka można było znaleźć na warszawskich bazarku na Dołku. Targowisko mieści się w dzielnicy Ursynów przy ul. Płaskowickiej na rogu Alei Komisji Edukacji Narodowej. Miejsce znane jest wszystkim okolicznym mieszkańcom i odwiedzane od lat. Klienci, którzy wybrali się tam na przedświąteczne zakupy, nie kryli zaskoczenia. Wszystko przez jaka z szyldem „Świeża stłuczka”.

Na straganach z jajkami, poza tymi klasycznymi dobrej jakości, znajdowały się potłuczone w niższej cenie. Handlowcy zapewniali, że świetnie sprawdzą się do jajecznicy, mięs i ciast. Za jedną sztukę wystarczyło zapłacić 50 groszy, czyli 5 zł za opakowanie 10 jaj. Pomysł nie wszystkim się spodobał.

Potłuczone jajka na bazarku. Zdania na temat oferty podzielone

O ofercie „Świeża stłuczka” głośno zrobiło się m.in. w mediach społecznościowych. Mieszkańcy opisywali sytuację na facebookowej grupie „Obywatele Ursynowa”. Komentowano pomysł handlarzy i zarzucano im pazerność. Z drugiej strony pojawiały się też słowa pochwały za to, że sprzedawcy robią wszystko, by nie marnować żywności.

„Pomysłowość handlarzy z Bazarku Na Dołku dziś mnie powaliła. Czy to nie wstyd? Duże stoisko z jajkami, chrzanem, przetworami i… trzy potłuczone jajka w zasadzie nienadające się do niczego” – można było przeczytać we wpisie jednej z internautek. „Skoro są klienci, którzy są gotowi takie stłuczki kupić, to czemu handlarze nie mieliby ich oferować” – pytała z kolei inna kobieta.

Czy wspomniana „promocja” powinna mieć miejsce? Pomysł wydaje się co najmniej dziwny. Należy pamiętać, że do potłuczonych jajek łatwiej mogą dostać się zarazki czy drobnoustroje. Tego typu produkt szybciej traci świeżość – a poza tym nie nadaje się do ugotowania, czy wyparzenia wrzątkiem – specjaliści sugerują, że pęknięte jaja należy bezwzględnie trzymać w lodówce i spożyć w ciągu 2-3 dni.

Czytaj też:
Dziecinnie proste testy na świeżość jajek. Kilka chwil wystarczy, by uchronić się przed zatruciem
Czytaj też:
Dietetyk mówi, ile jajek podczas Wielkanocy mogą zjeść osoby z podwyższonym cholesterolem

Opracowała:
Źródło: Facebook/@obywateleursynowa/wiadomoscihandlowe.pl