Płacisz często kartą? Uważaj na ukryte opłaty naliczane w sklepach i restauracjach

Płacisz często kartą? Uważaj na ukryte opłaty naliczane w sklepach i restauracjach

Z kart płatniczych i innych instrumentów płatniczych aktywnie korzysta trzy czwarte Polaków
Z kart płatniczych i innych instrumentów płatniczych aktywnie korzysta trzy czwarte Polaków Źródło:Fotolia
W Polsce pojawił się nowy trend w restauracjach i sklepach – doliczanie dodatkowych opłat za płatności kartą, które wynoszą od 0,5 do 2 proc. wartości rachunku. Ale czy to w ogóle jest legalne?

Temat dodatkowych opłat doliczanych do rachunków w restauracjach, punktach usługowych i handlowych bardzo dokładnie opisał na swoich łamach portal WNP.pl.

Ukryte opłaty za płatność kartą

W artykule znalazł się przykład sieci restauracyjnej, która wprowadziła „usługę finansową” wynoszącą 2 proc. wartości rachunku za transakcje kartą. Klientom tłumaczą, że opłata rekompensuje koszty obsługi terminali płatniczych. Problem w tym, że o dodatkowym koszcie często dowiadują się oni dopiero z paragonu, co oczywiście budzi ich niezadowolenie.

Jedna z klientek restauracji udostępniła w mediach społecznościowych paragon, na którym widniała „usługa płatnicza” w wysokości 1,20 zł plus VAT. Co ciekawe, system kasowy traktował tę opłatę jako gotówkową, co wprowadzało dodatkowe zamieszanie. „Dla fiskusa opłata kartą płatniczą nie jest opłatą przechodzącą przez bank, stąd traktowana jest przez system operacyjny kasy fiskalnej jak opłata gotówkowa” – czytamy w artykule.

Rosnące koszty korzystania z terminali

Przedsiębiorcy decyzję o wprowadzeniu dodatkowej opłaty argumentują tym, że koszty obsługi terminali płatniczych wzrosły, a umowy z dostawcami usług są trudne do wypowiedzenia. Szczególnie małe sklepy i punkty usługowe odczuwają presję, by akceptować płatności kartą, mimo że generuje to dodatkowe koszty.

– Ceny dzierżawy terminali oraz usług serwisowych poszły w górę. Naliczane są nam również dodatkowe opłaty za niższe obroty, a umowy na terminal przed terminem zerwać nie można, bo grożą za to kary rzędu 2-3 tys. zł za każde urządzenie – wyjaśnia przedsiębiorca prowadzący rodzinną smażalnię ryb na Pomorzu w rozmowie z WNP.pl.

Podobnych przypadków jest więcej

Opisany lokal gastronomiczny nie jest jedynym, który dolicza dopłaty do paragonów w przypadku płatności kartami. Podobnie postępują inni przedsiębiorcy prowadzący małe punkty handlowe oraz usługowe, chociaż ich opłaty nie są aż tak wysokie jak w opisywanej restauracji. Zazwyczaj wynoszą od 0,5 do 0,7% wartości rachunku.

Jak wynika z relacji przedsiębiorców, z którymi skontaktował się portal WNP.PL, nie stosują oni tego w sposób tak jawny jak wspomniana pizzeria. Dodatkowa opłata za skorzystanie z terminala jest u nich "zaszywana" w finalnej cenie usługi i nie widnieje na rachunku jako odrębna pozycja.

Czy to legalne?

Doliczanie dodatkowych opłat za płatności kartą budzi kontrowersje i wątpliwości co do zgodności z przepisami. W Polsce, zgodnie z ustawą o usługach płatniczych, przedsiębiorcy nie powinni obciążać konsumentów dodatkowymi opłatami za korzystanie z kart płatniczych. Taka opłata jest legalna tylko wtedy, gdy klient zostanie o niej uprzednio poinformowany.

Jeśli przedsiębiorcy naruszają prawo, w tym przy doliczaniu ukrytych opłat, interweniować może rzecznik praw konsumentów. Klienci mogą zgłaszać takie praktyki do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który może nałożyć na firmy sankcje za naruszenie przepisów.

Czytaj też:
Fala zwolnień w niemieckich firmach. To niepokojąca sytuacja dla Polski
Czytaj też:
Zerowe bezrobocie, kraj kwitnie, sankcje nie przeszkadzają. Tak fabrykuje się sukces wojennej gospodarki Rosji