Przełomowy wyrok sądu ws. frankowiczów. „Zastosowano przepis, który widnieje w kodeksie od zawsze”

Przełomowy wyrok sądu ws. frankowiczów. „Zastosowano przepis, który widnieje w kodeksie od zawsze”

Sędzia, zdjęcie ilustracyjne
Sędzia, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Newspix.pl / Stanislaw Krzywy
Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok ważny szczególnie dziś – w dobie kwestionowania wyższości prawa Unii Europejskiej nad prawem krajowym. Uodparnia to kredytobiorców frankowych na ewentualne perturbacje prawne w UE. Dodatkowym atutem jest fakt, że ów wyrok poszerza grono chronionych klientów także na przedsiębiorców.

Klauzulami abuzywnymi procesy frankowe stoją. Praktycznie każda umowa kredytu frankowego unieważniana jest dziś z uwagi na to, że znajdują się w niej zapisy uznane przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów za niedozwolone.

Mało który skład orzekający analizuje jednak też umowę pod kątem ogólnych przepisów kodeksu cywilnego i sprzeczności umów frankowych z podstawowymi zasadami etycznymi przyjętymi w polskim systemie prawnym od dekad. Najnowszy wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie wyłamuje się z tego trendu i stwierdza, że kredyt we frankach był ogólnie rzecz biorąc nieetyczny.

SO w Warszawie w wyroku z 13 października br. (sygn. akt II C 94/17) przyznał, że umowa PKO BP kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego wprawdzie byłaby nieważna z uwagi na zawarcie w niej klauzul abuzywnych – ale ważniejsza jest niezgodność z art. 58 kodeksu cywilnego.

Przepis ten widnieje w kodeksie od zawsze i mówi o tym, że nieważna jest umowa m.in. sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.

Warszawski sąd stwierdził, że już w latach 90. XX w. Sąd Najwyższy wydał orzeczenie, zgodnie z którym niezgodne z podstawowymi zasadami porządku prawnego w Rzeczypospolitej jest to, aby jedna ze stron umowy gwarantowała sobie możliwość regulowania wysokości zobowiązania drugiej strony – a z tym mamy właśnie do czynienia w umowach kredytów frankowych.

Taki zwrot jest dobry dla kredytobiorców szczególnie dziś, w dobie kwestionowania wyższości prawa Unii Europejskiej nad prawem krajowym.

Czytaj też:
Prezes PKO BP dla „Wprost”: Mamy już 5 tys. wniosków o ugody frankowe. Za naszym bankiem pójdą kolejne

Przepisy o klauzulach niedozwolonych (tzw. abuzywnych), chociaż wpisane do polskiego kodeksu cywilnego, mają pochodzenie unijne. Sięganie do przepisów, które są fundamentem naszego rodzimego prawa, uodparnia kredytobiorców frankowych na ewentualne perturbacje prawne.

Dodatkowym atutem jest fakt, że orientacja na prawo polskie poszerza grono chronionych klientów także na przedsiębiorców. Klauzule abuzywne mogą być stosowane wyłącznie, gdy umowa frankowa jest kredytem konsumenckim. Wiele spraw jest przegrywanych, jeśli bankowi uda się udowodnić, że klientów można traktować jak przedsiębiorców.

Art. 58 k.c. nie dokonuje takiego rozróżnienia. Obowiązuje on zarówno w kredytach mieszkaniowych, jak i dużych kredytach inwestycyjnych.

Taki zwrot w orzecznictwie jest dobry również dlatego, że orientuje nas na sedno sprawy. Powoduje, że do problemu kredytów frankowych zaczynamy podchodzić kompleksowo a nie tylko wybiórczo, badając poszczególne klauzule pod kątem abuzywności, opierając się na prawnie unijnym i mglistych często interpretacjach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Czytaj też:
UOKiK ostrzega przed wzrostem rat kredytów złotowych. „Urzędy przygotowują się na czarny scenariusz”

Poruszamy fakt nie tylko istnienia spreadów walutowych, ale zaczynamy zastanawiać się także czy bank, jako profesjonalista, powinien wystawiać klienta na tak wysokie ryzyko. Czy bank, z uwagi na skalę działalności i zaufanie jakim się cieszy, powinien wyprzedzać fakty i przewidzieć, że jeśli taki produkt udostępni masowo, wywoła bardzo negatywne skutki - nie tylko dla siebie, ale dla całej gospodarki.

Magdalena Pledziewicz – radca prawny. Zajmuje się sprawami związanymi z rynkiem finansowym ze szczególnym uwzględnieniem ochrony praw konsumenta w sporach z instytucjami finansowymi – w tym sprawami kredytobiorców frankowych. W latach 2019-2020 ekspert zewnętrzny w biurze Rzecznika Finansowego. Właścicielka Pledziewicz Kancelarii.
Źródło: Wprost
 1

Czytaj także