Taniejąca ropa nie przekłada się na spadki na stacjach. Prezydent USA wzywa firmy do działania

Taniejąca ropa nie przekłada się na spadki na stacjach. Prezydent USA wzywa firmy do działania

Joe Biden
Joe Biden Źródło: PAP / EPA/JIM LO SCALZO
Prezydent Joe Biden ma dość firm petrochemicznych, które mimo dużych spadków cen ropy naftowej, nie obniżają wystarczająco cen na stacjach benzynowych.

Administracja Stanów Zjednoczonych prowadzi zaawansowane rozmowy ze światowymi potentatami w wydobyciu ropy naftowej. 18 lipca prezydent Joe Biden spotkał się w Dżedda m.in. z przedstawicielami Arabii Saudyjskiej, Egiptu, Iraku i Jordanii, a wcześniej rozmawiał z członkami OPEC. Wszystko to, aby wynegocjować możliwość dostarczania większej ilości ropy na rynki. Jest to działania, które Biden obiecał Amerykanom, gdy z powodu światowego kryzysu energetycznego wywołanego przez Rosję, ceny na stacjach zaczęły gwałtownie rosnąć.

Cena paliwa. Joe Biden apeluje do firm

Od ponad miesiąca cena ropy naftowej ustabilizowała się, a nawet zaczęła spadać. Mimo znaczących przecen ropy naftowej WTI i Brent, na stacjach benzynowych, nie było widać znaczących zmian na korzyść kierowców. Prezydent Joe Biden, który obiecywał rodakom działania w kwestii wszech ogarniającej drożyzny, stracił właśnie cierpliwość

„Ceny ropy naftowej spadły o 20 proc. od czerwcowych szczytów, ale ceny na stacjach benzynowych potaniały tylko o 10 proc. To nie do zaakceptowania. Nadszedł czas, aby firmy petrochemiczne, które mają niższe koszty, obniżyły ceny dla Amerykanów” – wezwał na Twitterze prezydent USA Joe Biden.

„Wiem, jak to jest żyć w rodzinie, dla której każdy wzrost cen paliwa jest odczuwalny. Dodatkowe 50 centów na każdym galonie paliwa, który zostaje w kieszeni, ma znaczenie. To nie jest koniec naszej pracy nad obniżeniem kosztów życia dla rodzin” – dodał prezydent Stanów Zjednoczonych. Joe Biden wyliczył także, że ceny paliwa, które spadają nieustannie od ponad miesiąca, pozwalają kierowcom zaoszczędzić średnio około 25 dolarów miesięcznie.

Ceny ropy naftowej spadają

Cena baryłki amerykańskiej ropy naftowej West Texas Intermediate waha się teraz w okolicach 98 dolarów. To znacznie mniej, niż jeszcze na początku czerwca. Szczyt osiągnęła 8 czerwca, gdy za baryłkę płacono ponad 122 dolary. Była to najwyższa cena od początku kryzysu paliwowe związanego z wybuchem wojny na Ukrainie. 8 marca, czyli podczas poprzedniego szczytu, ropa kosztowała 124 dolary i był to najwyższy poziom w historii.

Czytaj też:
Prezydent USA pokazał pierwsze zdjęcia z teleskopu Jamesa Webba. „Historyczny moment dla nauki i technologii”

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także