Putin wprowadza podatek na finansowanie wojny. Na giełdzie zapanowała panika

Putin wprowadza podatek na finansowanie wojny. Na giełdzie zapanowała panika

Władimir Putin
Władimir Putin Źródło: kremlin.ru
Pół godziny wystarczyło, by po zapowiedzi nowego podatku w Rosji akcje największych spółek odnotowały gwałtowne spadki na moskiewskiej giełdzie. Przedsiębiorstwom ma zostać zaproponowana dobrowolna wpłata do budżetu z dochodów za zeszły rok. Nowy podatek ma zrównoważyć lukę w rosyjskich finansach.

W środę rano odpowiadający za finanse rosyjski wicepremier Andriej Biełousow zapowiedział, że przedsiębiorstwom zostanie zaproponowana jednorazowa dobrowolna wpłata do budżetu z dochodów za 2022 rok. Nie trzeba było długo czekać na reakcje giełdy. Zaledwie pół godziny po wypowiedzi wicepremiera, akcje największych spółek zaczęły gwałtownie tracić na wartości. Jak podaje „Rzeczpospolita", rublowy MOEX obniżył się w tym czasie o 20,78 pkt; walutowy indeks RTS spadł o 10,12 pkt (994,63), indeks „blue chips” – o 144,3 (14283,9).

Rosja. Nerwowe reakcje na nowy podatek

Najwięcej traciły akcje Nowolipieckiego Metalurgicznego Komninatu oligarchy Lisina (-1,13 proc.), paliwowego Rosnieftu (-1,1%), Łukoilu (-0,81 proc.), Sbierbanku (0,65 proc.). Wszystkie wymienione akcje rosły w cenie przed wypowiedzią Biełousowa.

– Obecnie indeks giełdy moskiewskiej nadal aktualizuje swoją minimalną wartość w ciągu dnia. Krótkoterminowy obraz techniczny wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo negatywnego zakończenia handlu – podkreśla analityk Witalij Monżos.

Analityk giełdowy Aleksiej Babin podkreśla, że „nastroje na rosyjskim rynku wyraźnie się pogorszyły", co spowodowane jest coraz bardziej nerwowymi decyzjami reżimu na tle pogarszających się wyników gospodarczych. Moskwa boryka się ze spadającymi dochodami (po części z powodu nałożonego przez Zachód limitu cenowego na rosyjską ropę) i ponosi znaczne koszty w związku z wojną na Ukrainie (24 lutego minie rok od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na ten kraj). Nowy podatek ma zrównoważyć lukę w rosyjskich finansach.

Według serwisu informacyjnego The Bell, pomysł podatku od spotkał się z krytyką co najmniej jednego z największych rosyjskich związków zawodowych, który przedstawił kontrpropozycję podniesienia stawek podatku dochodowego od osób prawnych o 0,5 proc. Resort finansów odrzucił sugestię związku zawodowego, argumentując, że chociaż podstawowe parametry systemu podatkowego pozostaną w tym roku niezmienione, to firmy osiągnęły nadwyżki zysków w ciągu ostatnich dwóch lat i należy się temu przyjrzeć.

Deficyt najwyższy od 25 lat

Z danych rosyjskiego ministerstwa finansów, które przytacza „Rzeczpospolita" wynika, że deficyt budżetowy Rosji wyniósł w styczniu br. 1,76 biliona rubli (24,8 mld dolarów), co jest najwyższym miesięcznym poziomem od 1998 roku. Rosyjskie władze zapowiedziały, że całkowity deficyt budżetowy w tym roku wyniesie 3 biliona rubli, co – biorąc pod uwagę powyższe dane – już w tej chwili wydaje się nierealne.

Czytaj też:
Niepokojące ustalenia wywiadu Estonii. Na co liczy Władimir Putin?
Czytaj też:
Ambasador Rosji grozi kolejnemu państwu. „Nie ograniczajcie naszego prawa”

Źródło: Rzeczpospolita, Wprost.pl