Z powodu Francji pakt fiskalny UE bez Polski

Z powodu Francji pakt fiskalny UE bez Polski

Dodano:   /  Zmieniono: 
Jacek Rostowski nie ujawnia, który konkretnie kraj oprotestował polski pomysł Adam Guz/Reporter
Polska może nie przystąpić do paktu fiskalnego, jeśli będzie on dzielił Unię Europejską na członków strefy euro oraz pozostałe kraje zapowiedział premier Donald Tusk. A właśnie przy takim rozwiązaniu upiera się Francja.
W poniedziałek rozmowy na temat ostatecznego kształtu paktu rozpoczęli ministrowie finansów krajów UE. Polska od początku deklarowała chęć przystąpienia do niego. Zabiegała jednak, by we wszystkich szczytach eurogrupy na prawach obserwatorów, a więc bez prawa głosu, mogły uczestniczyć również kraje spoza strefy euro. Takie rozwiązanie od początku nie podobało się jednak Francji, która chciała spotkań eurolandu w wąskim gronie. Paryż proponuje, by kraje spoza eurogrupy mogły brać udział w szczytach, ale tylko na specjalne zaproszenie. I takie właśnie zapisy znajdują się obecnie w projekcie traktatu o wzmocnieniu dyscypliny fiskalnej.

? Wszystkie kraje popierały polski pomysł. Był tylko jeden głos przeciw ? tak poniedziałkowe spotkanie relacjonuje minister finansów Jacek Rostowski. Nie precyzuje co prawda, który konkretnie kraj oprotestował polski pomysł. Powszechne jest jednak przekonanie, że chodzi o Francję, za którą zresztą mogą się chować i inne państwa, takie jak Belgia czy Estonia.

? Jeśli Polska nie uzyska odpowiedniego, adekwatnego statusu uczestnika spotkań strefy euro, który da nam poczucie, że uczestniczymy w procesie podejmowania decyzji, mówiąc krótko, jeśli umowa fiskalna będzie w naszej ocenie dzieliła UE na dwa kluby: strefa euro i państwa spoza niej, to trudno nam będzie podpisać umowę fiskalną ? tak poniedziałkową batalię o ostateczny kształt paktu podsumowuje premier Donald Tusk.

Jutro ma się odbyć specjalne posiedzenie rządu poświęcone tej sprawie. Nieoficjalnie wiadomo, że na zaplanowanym na najbliższy poniedziałek spotkaniu unijnych przywódców Polska będzie jeszcze walczyć o stałe uczestnictwo w spotkaniach eurolandu. Ma w tej sprawie wsparcie Komisji Europejskiej oraz Niemiec. Jednak to unijny szczyt, który odbędzie się 30 stycznia, będzie miał decydujący głos.

Nowy traktat fiskalny ma wzmocnić dyscyplinę finansową w krajach Unii Europejskiej i zapobiec na przyszłość kryzysowi zadłużenia, z jakim mamy do czynienia obecnie. Przewiduje on m.in. automatyczne sankcje dla krajów strefy euro, które nie będą się stosować do nowych reguł wydatkowych (deficyt nie będzie mógł przekraczać 0,5 proc. PKB).
 0

Czytaj także