WeWork przejęty przez Japończyków. Czy to koniec telenoweli?

WeWork przejęty przez Japończyków. Czy to koniec telenoweli?

WeWork
WeWork / Źródło: Shutterstock / Linda Parton
WeWork zmaga się w ostatnich miesiącach z poważnym kryzysem wizerunkowym. Problemy z debitem giełdowym, zmiany na stanowiskach kierowniczych, duży spadek wartości i planowane zwolnienia. Firma poinformowała właśnie, że właścicielem 80 proc. udziałów został japoński SoftBank.

WeWork będzie miał nowego właściciela. Większościowym udziałowcem zostanie japoński gigant technologiczny, firma SoftBank. Japończycy przejmą około 80 proc. udziałów w dynamicznie rozwijającym się do niedawna operatorze przestrzeni coworkingowych. Nowym prezesem WeWorka zostanie Marcelo Claure, który do tej pory był szefem firmy Spirit, którą SoftBank przejął w 2012 roku.

SoftBank już przed inwestycją był największym udziałowcem WeWorka. Nowa akwizycja oznacza, że Japończycy będą posiadać udziały warte ponad 10 miliardów dolarów.

Restrukturyzacja

Na początku października doszło do zmian na stanowiskach kierowniczych firmy. Z funkcji dyrektora generalnego zrezygnował kontrowersyjny Adam Neumann. Jego miejsce zajęli dotychczasowy wiceprezes i dyrektor finansowy Artie Minson oraz wiceprezes i wicedyrektor wykonawczy Sebastian Gunningham. Nowi dyrektorzy, za punkt honoru wzięli sobie wyprowadzenie organizacji na prostą. Jedną z pierwszych decyzji było ograniczenie zatrudnienia. Jak donoszą nieoficjalne źródła związane z firmą, pracę w najbliższym czasie może stracić kilka tysięcy osób. Dynamicznie rozwijająca się do niedawna firma zatrudnia obecnie około 12,5 tys. pracowników w biurach na całym świecie. Duża ekspansja miała miejsce m.in. w Polsce, gdzie WeWork otworzył przestrzenie w nowo powstających i odrestaurowanych obiektach w największych miastach. Jak twierdzą informatorzy, nowa dyrekcja rozważa zwolnienie od 10 do 25 proc. osób.

Kolejne ruchy, które nazwano już sprzątaniem po Adamie Neumannie, to sprzedaż samolotu Gulfstream G650, którym podróżował prezes, a za który firma zapłaciła w zeszłym roku 60 mln dolarów. Nowe władze planują także ograniczenie ekspansji na rynku chińskim. Po przejęciu roli dyrektora zarządzającego przez Marcelo Claure'a nowi dyrektorzy zostaną na swoich stanowiskach i będą z nim współszefować.

Czytaj także:
Czy to początek końca? Masowe zwolnienia w WeWork

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / The Verge

Czytaj także

 0