Deloitte: Więcej kobiet w zarządach to wyższa innowacyjność i lepsze wyniki finansowe

Deloitte: Więcej kobiet w zarządach to wyższa innowacyjność i lepsze wyniki finansowe

Kobieta przy komputerze
Kobieta przy komputerze / Źródło: Unsplash / Christin Hume
Firma doradcza Deloitte przedstawiła kolejną edycję raportu „Women in the Boardroom: A Global Perspective”. Opisała w nim poziom zatrudnienia kobiet w radach nadzorczych i na najwyższych stanowiskach w firmach z 66 krajów, w tym Polski.

Deloitte przedstawił raport „Women in the Boardroom: A Global Perspective”. Pokazuje on jak wygląda sytuacja kobiet, jeśli chodzi o zatrudnienie na stanowiskach kierowniczych i radach nadzorczych. Firma doradcza przebadała 66 krajów, w tym również Polskę. Jak zaznaczają analitycy, rozstrzał w danych z różnych rynków jest bardzo duży. Wynika to głównie z różnic regulacyjnych, a także kulturowych. Zdecydowanym liderem jest Norwegia.

– W Norwegii i Francji zostały przyjęte kwoty gwarantujące kobietom 40 proc. miejsc w radach nadzorczych spółek publicznych. W Belgii zaś wymagany jest udział każdej płci w zarządach firm na poziomie co najmniej jednej trzeciej. Obowiązek wprowadzenia polityki różnorodności dotyczącej składu organów nadzorujących i zarządzających wynika także z „Dobrych praktyk spółek notowanych na GPW” wprowadzonych w 2016 roku. W Polsce jednak zastosowała ją zaledwie jedna czwarta spółek giełdowych – mówi Dorota Snarska-Kuman, partner Deloitte, liderka Programu Rozwoju Rad Nadzorczych w Deloitte.

Norwegia liderem

W Unii Europejskiej, w czternastu krajach kobiety stanowią już jedną czwartą zarządów firm. Zdecydowanie najkorzystniej wypada pod tym względem Norwegia, gdzie aż 41 proc. członków zarządów stanowią kobiety.

„W czternastu krajach Unii Europejskiej kobiety stanowią średnio co najmniej 25 proc. członków kadry zarządczej. Są to Austria, Belgia, Dania, Niemcy, Finlandia, Francja, Islandia, Włochy, Łotwa, Holandia, Słowenia, Szwecja, Wielka Brytania i Norwegia, która jest liderem w obszarze różnorodności, a kobiety stanowią tam aż 41 proc. członków zarządów. Z kolei w Kanadzie odsetek przedstawicielek zasiadających w zarządach wyniósł 21,4 proc., co oznacza wzrost o 3,7 proc. w stosunku do 2017 r”. – czytamy w podsumowaniu raportu.

Na drugim końcu skali znalazły się kraje z Ameryki Południowej i Azji. Kobieta na kierowniczym stanowisku to mniej niż jedna osoba na dziesięć.

„Najsłabiej pod tym względem wypadły firmy południowoamerykańskie i azjatyckie, w których kobiety stanowią odpowiednio 7,9 i 9,3 proc. członków zarządu” – czytamy dalej.

Polska z tyłu

W Polsce kobiety stoją na czele 6 proc. firm. W radach nadzorczych jest nieco lepiej. Kobiety zasiadające tam stanowią 13 proc. członków zarządu spółek giełdowych.

– Na różnorodność pracowników pod względem płci stawiają dziś przede wszystkim duże korporacje. To one pierwsze dostrzegły, że zatrudnianie kobiet pozytywnie przekłada się zarówno na styl zarządzania, jak i wewnętrzne relacje w firmie. Dodatkowo większych graczy – lepiej widać. Przyciągają uwagę nie tylko interesariuszy, ale też organizacji nadzorujących, co rodzi obawy o ryzyko utraty reputacji. Faktem też jest, że w dobie rosnącej popularności idei odpowiedzialnego biznesu firmy zwracają większą uwagę na swoich pracowników, klientów i otoczenie społeczne, w którym działają – mówi Dorota Snarska-Kuman.

Czytaj także:
Polki bardziej przedsiębiorcze od Niemek? Wyniki badań nie pozostawiają wątpliwości

Opracował:
Źródło: Deloitte

Czytaj także

 1
  • Wszyscy wiemy, że jeśli chodzi o innowacyjność w hodowli łososia i wydobyciu ropy naftowe,j to azjatyckie lokomotywy przemysłu komputerowego i IT to zacofańce.