Raporty firm pokazują, jak wielkim problemem są zatory płatnicze. Ustawa do korekty

Raporty firm pokazują, jak wielkim problemem są zatory płatnicze. Ustawa do korekty

Jak po pandemii zmienią się nasze miejsca pracy?
Jak po pandemii zmienią się nasze miejsca pracy? / Źródło: Shutterstock
Resort rozwoju przymierza się do nowelizacji ustawy o zatorach płatniczych. Dzięki obowiązującej od 1,5 roku ustawie wiemy, jaka jest w naszym kraju skala zatorów. Nie daje ona powodów do zadowolenia.

1 stycznia 2020 roku zaczęła obowiązywać ustawa o zatorach płatniczych. Jej głównym celem było skrócenie terminów zapłaty, zobowiązanie największych firm do raportowania swoich praktyk płatniczych, zaś prezes UOKiK otrzymał uprawnienie do „ścigania” przedsiębiorstw generujących największe zatory.

Ta ustawa to nasza recepta na zjawisko wpędzania przedsiębiorców w kłopoty. Zatory wywołują efekt domina – firma, która nie otrzymuje pieniędzy w terminie, sama nie ma za co płacić swoim kontrahentom, brakuje jej pieniędzy na spłatę kredytów czy opłaty. Często odbywa się to kosztem pracowników, którzy albo nie otrzymują pensji, albo dostają je po terminie. W skrajnych przypadkach zatory doprowadzają nawet do upadku przedsiębiorstw – mówiła kilkanaście miesięcy temu ówczesna minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz, odpowiedzialna za wdrożenie ustawy.

Ministerstwo Rozwoju rokrocznie (przez 3 kolejne lata) zobowiązane jest do dokonywania oceny ustawy. Ministerstwo ustaliło, że są obszary, w których potrzebne jest pewne doprecyzowanie. Marek Niedużak, wiceminister rozwoju, pracy i technologii zapewnił w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną”, że prace będą realizowane szybko, tak by z początkiem 2022 roku zaczęła obowiązywać znowelizowana ustawa.

Co może się zmienić? Dookreślenia wymagają zasady składania korekt sprawozdań albo to, jaki kurs walutowy stosuje się do obliczenia zaległych zobowiązań w walutach obcych.

8 proc. firm zwleka z zapłatą co najmniej 120 dni

Dzięki temu, że część firm musi składać raporty o zatorach płatniczych, dowiedzieliśmy się więcej na temat ich skali.

Dane wskazują na istotny problem zatorów płatniczych w Polsce – suma świadczeń niespełnionych w terminach umownych w zeszłym roku przekroczyła 29 mld zł, a rekordziści nie zapłacili we właściwym czasie nawet ponad 90 proc. wartości swoich zobowiązań – powiedział Bartosz Piątek, radca prawny w kancelarii PwC Legal.

Z kolei Niedużak zwrócił uwagę, że z raportów wynika, że 40 proc. firm zalega z zapłatą w znaczącej skali – opóźnienia dotyczą co najmniej jednej piątej ich zobowiązań. Z kolei 17 proc. firm spóźnia się z zapłatą co najmniej połowy swoich zobowiązań. Nieterminowość na poziomie co najmniej 80 proc. zobowiązań zgłosiło natomiast 3 proc. firm.

Opóźnienia mają często charakter przewlekły. 8 proc. firm zwleka z zapłatą 120 dni.

Czytaj też:
Gigantyczne długi firm. Rekordzistą jest przedsiębiorca z Mazowsza

Opracowała:
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
 0

Czytaj także