Jeff Bezos i Richard Branson narażają życie pasażerów? Kosmiczny wyścig miliarderów może być niebezpieczny

Jeff Bezos i Richard Branson narażają życie pasażerów? Kosmiczny wyścig miliarderów może być niebezpieczny

Załoga pierwszego loty załogowego Blue Origin
Załoga pierwszego loty załogowego Blue Origin / Źródło: Twitter / Blue Origin
Kosmiczny wyścig miliarderów nabrał w ostatnich tygodniach nowych kolorów. Już nie tylko ich firmy prześcigają się w lotach poza ziemską atmosferę. Oni sami zasiedli na pokładach swoich pojazdów kosmicznych. Eksperci twierdzą jednak, że robią to bardzo nieroztropnie.

Czy kosmiczny wyścig miliarderów może kosztować życie jednego z pasażerów? Takie obawy mają eksperci, którzy wskazują na jeden, niezwykle istotny szczegół. Chodzi o kombinezony. Część obserwatorów uważa, że pojazdy kosmiczne stały się wybiegiem na pokazie mody. Zapomniano o bezpieczeństwie.

Niewłaściwe kombinezony

11 lipca Sir Richard Branson został pierwszym miliarderem w kosmosie. Dokonał tego na pokładzie pojazdu VSS Unity produkowanego przez należącą do niego firmę Virgin Galactic. 20 lipca jego sukces powtórzył Jeff Bezos. Najbogatszy człowiek świata, wraz z nietypową załogą osiągnął przestrzeń kosmiczną na pokładzie rakiety New Shepard produkcji Blue Origin.

Czołowi eksperci w dziedzinie bezpieczeństwa lotów kosmicznych wskazują, że obaj miliarderzy i ich firmy wykazali się jednak dużą bezmyślnością. Ich zdaniem, zdrowie i życie obu załóg było zagrożone, a wszystko przez niewłaściwe kombinezony. Żadna z firm nie wyposażyła uczestników lotów w stroje ciśnieniowe, które w razie awarii, mogłyby uchronić pasażerów przed nagłą dekompresją w kabinie.

Oczywiście w przypadku dużych awarii, załogi i tak miałyby niemal zerowe szanse na przeżycie, ale kombinezony ciśnieniowe mogłyby uchronić życie pasażerów w razie niewielkiej nieszczelności, która nie doprowadziłaby do rozpadu pojazdu.

Tego typu kombinezony są obowiązkową częścią misji organizowanych przez . Przekonał się o tym, chociażby , który wraz ze  musiał zaprojektować specjalne stroje dla astronautów misji załogowych na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Amerykańska agencja jest zobowiązana do ich stosowania w efekcie kilku śmiertelnych wypadków z przeszłości. Podobne regulacje nie dotyczą jednak komercyjnych lotów kosmicznych, co budzi obawy ekspertów.

– Gdy lecisz w kosmos, nie zakładasz na siebie ładnych ubrań, tylko właściwe ubrania – mówi dla „Bloomberga” Tommaso Sgobba, były członek Europejskiej Agencji Kosmicznej, który obecnie szefuje Międzynarodowemu Stowarzyszeniu na rzecz Postępu w Przestrzeni Kosmicznej (International Association for the Advancement of Space Safety).

Brak zasad kluczem do innowacji

Z drugiej stronie nie brakuje głosów, że to właśnie takie szczegóły, jak brak regulacji w sprawie kombinezonów, składają się na możliwość postępu w dziedzinie lotów kosmicznych. Fakt, że prywatne firmy mogą operować na dużo mniej restrykcyjnych zasadach, niż państwowa agencja, daje im możliwość szukania miejsc do przyspieszenia tempa rozwoju.

Czytaj też:
Bogaci chłopcy i ich drogie zabawki. O co chodzi w kosmicznym wyścigu miliarderów?

Źródło: Bloomberg
 0

Czytaj także