Nowe linie produkcyjne i wdrożenia z milionowym wsparciem. Te firmy skorzystały z unijnego Programu Inteligentny Rozwój

Nowe linie produkcyjne i wdrożenia z milionowym wsparciem. Te firmy skorzystały z unijnego Programu Inteligentny Rozwój

Tak można wykorzystać pieniądze z POIR
Tak można wykorzystać pieniądze z POIR
Program Inteligentny Rozwój to największy w Unii Europejskiej program na rzecz rozwoju badań i tworzenia innowacji. Realizowany jest ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Dzięki dofinansowaniu, firmom udaje się realizować cele, które w innych warunkach byłyby nieosiągalne. Z programu mogą korzystać przede wszystkim przedsiębiorcy realizując projekty samodzielnie lub współpracując z ośrodkami naukowymi. Stanowi próbę połączenia świata biznesu i nauki.

Projekty, którym zostało przyznane wsparcie, są odpowiedzią na rzeczywiste, specjalistyczne problemy z zakresu m.in. medycyny, ekologii czy technologii. Bazują one na innowacyjnych produktach bądź rozwiązaniach technicznych, które usprawniają proces produkcji. Firmy coraz częściej podejmują ryzyko i starają się o fundusze na działania, których nikt wcześniej nie miał odwagi się podjąć. Technologie stały się narzędziem w rękach właściwych osób, które potrafią je wykorzystać do rozmaitych celów, które niejednokrotnie ratują lub poprawiają komfort życia.

Dofinansowania mogą zostać przeznaczone na aktywność przedsiębiorstw w działalności B+R+I (badania, rozwój, innowacje). To wsparcie może być realizowane różnorako: jako projektowanie produktów i usług, wdrażanie ich, uruchomienie biznesu (start-upów), ochronę wzorów i patentów albo pomoc w wejściu na rynki zagraniczne.

Miliardy dla firm, które nie boją się inwestować w siebie

W latach 2014-2021 unijne dofinansowanie w ramach naborów prowadzonych w PARP otrzymało prawie 9 tys. inwestycji o łącznej wartości ponad 6,8 mld zł.

Tyle liczby – a jak dofinansowanie wpłynęło przykładowych beneficjentów Programu Inteligentny Rozwój? Nowe hale produkcyjne, projekty badawcze, wdrożenie produktów – to wszystko można zrealizować z unijnych dotacji. Dzięki skorzystaniu z milionowych dotacji nasi beneficjenci umocnili swoją pozycję na rynku albo mogli wreszcie spełnić marzenie o wejściu na zagraniczny rynek, mogli stworzyć coś, czego do tej pory nie było w sprzedaży, a czego bardzo oczekiwali kupujący, zwiększyli zatrudnienie. Oto kilka przykładów realizowanych w ramach konkursu „Badania na rynek”.

Biopreparaty, jakich nie ma nigdzie na świecie

Intermag

INTERMAG Sp. z o.o. to jeden z największych producentów nawozów i biostymulatorów na świecie. Obecny jest na rynkach Europy, Azji, Afryki oraz Ameryki Północnej i Południowej. Przedsiębiorstwo specjalizuje się w rozwoju i produkcji nowoczesnych preparatów dla rolnictwa. Spółka z siedzibą w Olkuszu chciała wdrożyć innowacyjne biopreparaty. Do współpracy zaprosiła Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach, Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach oraz Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu.

W ramach projektu zaadaptowano i przystosowano halę produkcyjną oraz magazyn. Zakład należący do spółki wyposażono m.in. w kompleksową linię technologiczną, niezbędną do uruchomienia produkcji innowacyjnych w skali świata biopreparatów, bazujących wyłącznie na naturalnie występujących w środowisku glebowym aktywnych mikroorganizmach.

Nowe produkty posiadają unikalne cechy i właściwości, które znacząco odróżniają je od produktów obecnych na rynku. Wyprzedzają nie tylko konkurencję krajową, ale i światową. Produkty, które są efektem współpracy INTERMAG oraz trzech ośrodków naukowych, przyczyniają się m.in. do intensyfikacji zrównoważonej produkcji rolnej. Zwiększają biodostępność składników pokarmowych w glebie, poprawiając jej właściwości, a tym samym stymulując wzrost i rozwój roślin, co z kolei ma pozytywny wpływ na jakość i wielkość plonów.

Udało się opracować biopreparaty, które ograniczają również ryzyko występowania najgroźniejszych chorób upraw sadowniczych (np. parcha jabłoni). Wartość projektu wyniosła nieco ponad 22 miliony złotych, a dofinansowanie ponad 5,6 mln zł.

Firma z Sędziszewa rzuciła rękawicę zagranicznej konkurencji. I wyszła zwycięsko

Woprol

Również w obszarze rolnictwa, ale w innym jego segmencie, działa beneficjent programu, Woprol z Sędziszowa. Producenci rolni dobrze znają tę markę. Od ponad 40 lat z jej linii produkcyjnych schodzą zaawansowane technologicznie maszyny rolnicze. W swojej ofercie posiada 25 specjalistycznych urządzeń, w tym m.in. rozsiewacze nawozów, sprzęty sadownicze oraz opryskiwacze zawieszane i ciągnione. Woprol nie narzeka na brak klientów, ale zależało mu na tym, by zdywersyfikować swoją ofertę i wprowadzić innowacyjny rozsiewacz do nawozów. W tym celu konieczne było przeprowadzenie prac badawczo-rozwojowych. Na realizację projektu pozyskał ponad 4,3 mln zł, a całkowita wartość projektu: ponad 7,6 mln zł.

Wysiłek włożony w projekt opłacił się. Udało się wprowadzić rozsiewacz na rynek międzynarodowy, dzięki czemu beneficjent mógł zbudować i utrzymać przewagę w stosunku do czołowych konkurentów w swoim segmencie działalności. Projekt przyczynił się do rozwoju przedsiębiorstwa, powstania nowych miejsc pracy i wygenerowania wzrostu przychodów ze sprzedaży nowego produktu. Firma Woprol awansowała na pozycję znaczącego producenta rozsiewaczy nawozów w całej Europy.

Nowa linia technologiczna dla firmy z branży napojowej

B&P Engineering

Warte kilkadziesiąt milionów wsparcie otrzymały dwie firmy z Podkarpacia. Pierwsza z nich, B&P Engineering, otrzymała ponad 19 mln zł (wartość całego projektu: ponad 54 mln zł) na wdrożenie nowej linii technologicznej. Ta firma z Przeworska specjalizuje się w projektowaniu i budowie pod klucz linii do produkcji soków i koncentratów.

W portfolio B&P Engineering znajdują się gotowe produkty skierowane do producentów napojów, a w ramach produkcji kontraktowej B&P Engineering buduje urządzenia na zlecenie znanych na świecie marek z różnych branż gospodarki przemysłowej. Firma działała z ogromnym rozmachem, ale zgodnie z zasadą, że kto nie idzie do przodu, ten się cofa, konieczne były dalsze inwestycje. Aby podnieść konkurencyjność i poziom innowacyjności, firma postanowiła wdrożyć nowy produkt w postaci inteligentnej linii technologicznej do produkcji soków i koncentratów.

Aby wdrożyć produkt, wybudowano nową halę produkcyjną wraz z infrastrukturą towarzyszącą, a także zakupiono nowe środki trwałe umożliwiające produkcję linii. Tym samym przeprowadzono dywersyfikację działalności B&P Engineering, uruchamiając seryjną produkcję innowacyjnej w skali świata, kompletnej, wielomodułowej linii.

Wdrożenie poprzedziły prace badawczo-rozwojowe. W efekcie całego szeregu działań udało się wdrożyć nowy produkt, czyli linię i-SiK. O jej wyjątkowości przesądzają rozwiązania techniczne oraz technologiczne, które umożliwiają automatyzację i optymalizację procesów produkcji. Daje to cały szereg korzyści: zwiększa wydajność, ogranicza koszty utrzymania, minimalizuje eksploatację urządzeń linii oraz redukuje zużycie energii.

Zintegrowana linia produkcyjna i produkt „szyty na miarę”

Retech

Drugą firmą z Podkarpacia, która szybciej rozwija się dzięki wsparciu unijnemu, jest Retech sp. z o.o. z zagłębia przemysłowego, jakim od lat jest Mielec. Spółka postanowiła wprowadzić na rynek pochłaniacze pary do pieców konwekcyjno-parowych. To produkt nowej generacji, nad którym prowadzono wcześniej kilkuletnie badania.

Dzięki środkom unijnym (dotacja wyniosła ponad 11,7 mln zł, a cały projekt wart był prawie 20 mln zł) wdrożono wyniki prac B+R przeprowadzonych przez RETECH, a całość zweryfikował Instytut Techniki Cieplnej Wydziału Inżynierii Środowiska i Energetyki, Politechniki Śląskiej w Gliwicach.

Na potrzeby realizacji przedsięwzięcia dokonano zakupu zintegrowanej wycinarki do rur oraz wycinarki do blach z automatycznym załadunkiem. Zakupiono również urządzenie do kontroli i prześwietlania jakości spawów. Powstało zautomatyzowane centrum gnąco-tłoczące oraz zrobotyzowano linię do spawania laserowego i metodą TIG. Wsparcie unijne pozwoliło zadbać również o kompletną strefę montażową ze zintegrowanym pakowaniem według wypracowanych założeń technologicznych.

Powstał produkt, którego parametry ostatecznie konfigurowane są pod indywidualnego klienta. Finalnie stosuje się odpowiednio dobrany do potrzeb odbiorcy rodzaj modułu – od frontkondensatora przez filtr włókninowy po wysokosprawny filtr powietrza (HEPA). Powodzenie projektu było możliwe dzięki zastosowaniu specjalnie zaprojektowanej zintegrowanej linii produkcyjnej – poczynając od momentu wejścia materiału do magazynu, a kończąc na zapakowaniu produktu w dziale wysyłki.

Tę innowację może na własnej skórze poczuć każdy, kto kupuje ubrania

Biliński Sp.j.

Powiedzenie mówi, że „bliższa ciału koszula”, więc przyszedł czas na opisanie firmy produkującej towary, które każdy może poczuć na swojej skórze. Dosłownie. Zakład Włókienniczy BILIŃSKI ma siedzibę w Konstantynowie Łódzkim i doskonale wpisuje się we włókiennicze tradycje Łodzi i okolic. Firma jest jednym z największych przedsiębiorstw w Europie, świadczących usługi uszlachetniania tekstyliów. Barwienie, bielenie, pranie, drapanie, strzyżenie, tamblowanie, druk cyfrowy – to wszystko od lat realizowane jest przez podłódzki zakład.

Choć spółka nie skarżyła się na brak pracy, chciała opracować modyfikacje struktury włókien celulozowych w wykańczanych tekstyliach. Przeprowadziła prace badawczo-rozwojowe, w wyniku których mogła wprowadzić ulepszone usługi na rynek krajowy i europejski. Opracowano nową technologię dla włókien celulozowych (bawełna, wiskoza), dzięki której uzyskiwane są nowe właściwości wizualne i użytkowe wyrobu. Dla klientów oznacza to większy komfort użytkowania. Wyroby są łatwiejsze w konserwacji i mniej gniotliwe.

W ramach projektu o wartości ponad 31,2 mln zł (wartość dofinansowania: ponad 11,1 mln zł) zakupiono maszynę merceryzująco-bielącą, suszarko-stabilizatory, powlekarkę do dzianin, tambler szerokościowy, maszynę kompaktorująco-sanforyzującą, kalander frykcyjny oraz aparaty barwiarskie różnego typu. Firma postawiła sobie za cel, by podejmowane działania były jak najbardziej przyjazne dla środowiska i to się udało.

Polska filia opracowała metodę, której mogą pozazdrościć koledzy z Niemiec

MM Systemy

Na koniec przywołajmy firmę MM Systemy Sp. z o.o. Przedsiębiorstwo powstało w celu rozszerzenia działań międzynarodowej grupy w Europie Wschodniej i zajmuje się projektowaniem oraz produkcją komponentów dla przemysłu motoryzacyjnego (takich jak np. wsporniki, części aluminiowe osi i karoserii oraz elementy deski rozdzielczej i siedzeń). Choć jest częścią międzynarodowej grupy, samodzielnie realizuje pewne projekty i chce rozwijać się niezależnie od działań podejmowanych przez centralę.

Zespół specjalistów spod Opola opracował innowacyjną metodę tłoczenia części metalowych i aluminiowych, która minimalizuje wady powstałe podczas produkcji, takie jak np. zarysowania elementów. Opracowane rozwiązanie zostało objęte ochroną patentową. Do realizacji projektu niezbędny był zakup nowoczesnej linii do tłoczenia, pozwalającej na wielkoseryjną produkcję wyrobów wysokiej jakości. Wartość projektu wyniosła 11,8 mln zł, z czego dotacja to ponad 4,7 mln zł.

Zastosowanie opracowanej przez MM Systemy Sp. z o.o. innowacyjnej technologii pozwoliło przygotować produkt znacząco lżejszy, o pełnych parametrach technicznych przy jednoczesnym zużyciu mniejszej ilości materiałów i ograniczeniu ilości zachodzących w produkcji procesów. Cel projektu wpasował się w potrzeby odbiorców, którymi są przodujący w branży motoryzacyjnej producenci.

Co firma zyskała dzięki wdrożeniu opracowanych rozwiązań do masowej produkcji? Szybszy rozwój i większą rozpoznawalność, a to umocniło jej pozycję w branży automotive.

Kto się nie rozwija, stoi w miejscu

Szeroki przekrój beneficjentów – od firm z branży motoryzacyjnej przez producentów maszyn rolniczych po zakład włókienniczy – dowodzi, że Program Inteligentny Rozwój jest dostępny dla każdego, kto nie boi się wyzwań i potrafi zaprojektować produkt albo usługę, które są potrzebne na rynku. Niezależnie od tego, że beneficjenci otrzymali wielomilionowe dofinansowania, to jednak część pieniędzy musieli wyłożyć samodzielnie, do tego konieczne było powołanie zespołów badawczych, być może również zatrudnienie dodatkowych specjalistów, którzy zaprojektują i wdrożą rozwiązania. Tylko najlepsi podejmują się takich działań, bo znają starą zasadę, że kto się nie rozwija, ten stoi w miejscu. Lektura osiągnięć beneficjentów dowodzi, że polskie firmy z powodzeniem konkurują z zagranicznymi podmiotami i pozbyły się kompleksów. Kto powiedział, że zakład z Przeworska czy Sędziszowa nie może konkurować o zlecenia na równi z firmami z Lombardii, Bawarii czy choćby Warszawy? Nie tylko może, ale też z powodzeniem to robi.

Belka poir

Źródło: Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości / Wprost
 0

Czytaj także