Wojna nakręca przemysł zbrojeniowy. Pracownicy kuszeni mieszkaniami i darmowymi obiadami

Wojna nakręca przemysł zbrojeniowy. Pracownicy kuszeni mieszkaniami i darmowymi obiadami

Karabinek Grot
Karabinek Grot Źródło: fabrykabroni.pl
Wojna w Ukrainie poza swoimi tragicznymi konsekwencjami ma także drugą stronę. Jak przy każdym konflikcie zbrojnym, także i teraz swoje pięć minut przeżywa przemysł zbrojeniowy. Firmy mają jednak niecodzienny problem.

Takiego ruchu w fabrykach firm zbrojeniowych nie widziano od kilku dekad. Europa środkowa ruszyła z produkcją na skalę ostatnio obserwowaną w czasach Zimnej Wojny. Wzmożenie spowodowane wojną w Ukrainie ma kilka ciekawych aspektów gospodarczych.

Europa się zbroi. Firmy szukają pracowników

Wojna w Ukrainie wywołana przez zbrodniczą napaść Rosji poważnie odbija się nie tylko na naszym wschodnim sąsiedzie, ale także na gospodarkach państw przyfrontowych. Jest to spowodowane głównie sankcjami gospodarczymi, pozrywanymi łańcuchami dostaw i kłopotami z transportem. Jak niemal każda wojna w historii, także i ta ma jednak bardzo pozytywny wpływ na jedną z gałęzi przemysłu.

Państwa europejskie bardzo szybko zareagowały na sytuację w Ukrainie. Kijów otrzymał ogromne wsparcie finansowe i zbrojeniowe. Przekazywanie sprzętu wojskowe sprawiło jednak, że stan armii krajów wschodniej flanki NATO mocno się skurczył. Przemysł musiał zacząć pracować z mocą, której nie widziano od lat. To pokazało wiele słabości.

Darmowe obiady i mieszkania dla pracowników

Firmy zbrojeniowe w Czechach i Polsce ze względu na ogromne zamówienia rządowe, musiały w bardzo szybkim tempie zwiększyć zatrudnienie. Jak się okazuje, nie jest to takie łatwe. Paradoksalnie w tej kwestii problemem jest bardzo niski poziom bezrobocia. Na rynku zwyczajnie brakuje pracowników, co sprawia, że firmy muszą się bardzo postarać, aby pozyskać ręce do pracy.

Jak pisze Reuters, w obu krajach popularne stały się bardzo ciekawe oferty dla nowych pracowników. Wśród polskich firma zachęty rekrutacyjne wprowadziła m.in. Fabryka Broni Łucznik, czyli producent m.in. wielofunkcyjnego karabinka Grot, który jest na wyposażeniu Wojska Polskiego.

PGZ planuje specjalną kampanię, która ma być skierowana m.in. do pracowników przemysłu stoczniowego w krajach skandynawskich. Ma ona ich zachęcać do powrotu i pracy w spółkach należących do grupy.

Ściągnąć pracowników z zagranicy

Jak wynika z danych Stockholm International Peace Research Institute, produkcja przemysłu zbrojeniowego w Polsce między 1980 a 2000 rokiem spadła o 76 proc. Teraz sytuacja nagle się odwróciła. Spółki z Polskiej Grupy Zbrojeniowej dostały zamówienia nie tylko na nowe armatohaubice, czy remonty czołgów. Wzmożona produkcja dotyczy głównie amunicji, która wysyłana jest na front, ale także zapełnia magazyny w Polsce.

Zarówno polskiej, jak i czeskie firmy z branży zbrojeniowej ze względu na trudności z rekrutacją zaczęły przygotowywać specjalne zachęty. Nowi pracownicy, a także tacy, którzy odeszli już na emeryturę, kuszeni są łatwym dostępem do mieszkań, darmowymi obiadami, czy innymi programami, które mają umilić im czas w miejscu pracy, a także odciążyć ich budżet.

Czytaj też:
Rosjanie uderzają w najbogatszego Ukraińca. Zamrozili jego aktywa
Czytaj też:
Trwają tajne rozmowy między Amerykanami i Rosjanami. Wykorzystano „ścieżkę 1,5”

Opracował:
Źródło: Reuters