W Sejmie awantura o KGHM

W Sejmie awantura o KGHM

Dodano:   /  Zmieniono: 
Bloomberg
Do spadku akcji KGHM aż o 13,8 proc. doprowadziła w piątek zapowiedź premiera Donalda Tuska w exposé, że zostanie wprowadzony dodatkowy podatek od kopalin. Wywołało to burzę.

Opozycja domaga się wyjaśnień, kto wiedział, że premier zapowie taki krok w exposé. W sobotę rano klub SLD wystąpił z wnioskiem o zwołanie w tej sprawie nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej Komisji Skarbu. Również Zbigniew Kuźmiuk z PiS pytał szefa rządu o nagły spadek akcji spółki. Posłowie zwracali uwagę, że Skarb Państwa, który ma w KGHM ponad 30 proc. akcji, stracił na zapowiedzi premiera w jeden dzień 4 mld zł.

Ruch Palikota sugerował z kolei, że o zapowiedzi Donalda Tuska o zwiększeniu opłat eksploatacyjnych od wydobycia miedzi i srebra mógł wiedzieć szef Rady Gospodarczej przy premierze Jan Krzysztof Bielecki. - Wpływowa osoba, która ma kontakty w środowisku giełdy, inwestorów i przedsiębiorstw znajdujących się na giełdzie dysponująca taką wiedzą, to jest odbezpieczona bomba - mówił Janusz Palikot.

Bielecki natychmiast zareagował na tę wypowiedź. - Pan Palikot próbuje w ten sposób sugerować osiągnięcie przeze mnie jakichś korzyści. To obrzydliwe kłamstwo i pomówienie - stwierdził.

- Trzeba rozdzielić dyskusje o tym, że spadły akcje, co jest naturalne, od tego, czy ktoś wykorzystał wiedzę o planach rządu niezgodnie z prawem. Od ustalenia tego są odpowiednie organy państwa, takie jak Komisja Nadzoru Finansowego, która w takich sytuacjach ma możliwość skontrolowania wszystkich transakcji na giełdzie - napisał Bielecki w specjalnym oświadczeniu. - Pan Palikot wypowiada szkalujące uwagi na podstawie swoich wyobrażeń i plotek - dodał.

Jeszcze przed ukazaniem się oświadczenia Bieleckiego, głos w sprawie zabrał Łukasz Dajnowicz, rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego, który wyjaśnił, że reakcja inwestorów na pozytywne lub negatywne informacje dotyczące spółek jest zupełnie naturalna. Niepokój mogłyby zaś budzić wahania kursu przed ogłoszeniem zmian. - Jeśli inwestorzy reagują na informację już po jej ogłoszeniu, to nie ma w tym nic nadzwyczajnego - dodał. Również analitycy giełdowi są zdania, że nie można mówić o spekulacji na akcjach KGHM.

Sam Donald Tusk wyjaśnił z kolei, że według informacji, które ma bezpośrednio z Giełdy Papierów Wartościowych, jego deklaracja o dodatkowym podatku od kopalin nie była wykorzystana przez graczy giełdowych. - A rzekome straty Skarbu Państwa są "wirtualne", bo w najbliższym czasie rząd i tak nie planuje sprzedaży akcji spółki - dodał szef rządu.

 0

Czytaj także