Wyjazd na święta drogi jak nigdy

Wyjazd na święta drogi jak nigdy

Dodano:   /  Zmieniono: 
W najbliższych dniach drożeć będzie przede wszystkim benzyna Thinkstock
Orlen obniżył wprawdzie przed dwoma dniami hurtowe ceny benzyn i oleju napędowego, ale  zdaniem analityków była to tylko korekta. W opinii specjalistów z biura Reflex, w najbliższych dniach, jeszcze przed Bożym Narodzeniem, ceny na stacjach znowu podskoczą. Tegoroczny świąteczny wyjazd będzie droższy niż kiedykolwiek wcześniej.
W zeszłym tygodniu ceny paliw na stacjach po raz kolejny podskoczyły. Jak wynika z danych biura Reflex, za litr benzyny 95 oraz 98 trzeba było zapłacić przeciętnie o 2 grosze więcej niż tydzień wcześniej. Średnia cena litra w detalu wynosiła odpowiednio 5,46 zł i 5,60zł. Za litr najpopularniejszego oleju napędowego płacimy już 5,60 zł, czyli o 1 grosz więcej niż przed tygodniem. Jedynie cena autogazu pozostała na dotychczasowym poziomie. Za litr trzeba było zapłacić przeciętnie 2,84 zł.

W najbliższych dniach drożeć będzie, zdaniem analityków z biura Reflex, przede wszystkim benzyna.

Dotyczyć to będzie szczególnie stacji prywatnych, na których w minionym tygodniu ceny wzrosły w najmniejszym stopniu. Za okazję już teraz uznać należy ceny poniżej poziomów: 5,40 zł dla benzyny 95-oktanowej, 5,50 zł dla oleju napędowego oraz 2,71 zł dla LPG. Jednak, jak zauważają specjaliści, liczba stacji, na których notuje się takie ceny, w szybkim tempie się zmniejsza.

Według serwisu cenapaliwa.pl, najniższe obecne ceny paliw w Polsce to: 5,22 zł za litr '95' (Tesco, Wrocław), 5,23 zł za litr '98' (Neste, Szczecin), 5,24 zł za litr ON (Orlen, Jelcz) oraz 2,63 zł za litr LPG (Bliska, Kraków).

Jak twierdzą eksperci z Refleksu, spodziewane podwyżki to prosta konsekwencja utrzymujących się wciąż (mimo ostatniej obniżki Orlenu) wysokich cen hurtowych paliwa. Zaznaczają, że pojawiła się co prawda szansa na ich obniżki, ponieważ ? po pierwsze ? złoty zaczął się umacniać wobec dolara, a ? po drugie ? notowania ropy naftowej znajdują się na najniższym poziomie od blisko dwóch miesięcy. W piątek notowania surowca gatunku Brent wahały się w okolicy 104 dol. za baryłkę, co oznacza spadek o około 4 proc. w stosunku do kursu sprzed tygodnia. Jednak rynek detaliczny reaguje na tego typu sygnały ze sporą inercją, co oznacza, że efektów obu tych zjawisk nie zobaczymy na stacjach przed świętami.

Jeśli w wyniku opisanych wyżej czynników ceny hurtowe paliw spadną jeszcze przed sylwestrem, efektem będzie najwyżej stabilizacja cen detalicznych w pierwszych dniach 2012 roku.

Na początku Nowego Roku średnio zadowoleni będą natomiast posiadacze aut z silnikiem diesla. Cena detaliczna oleju napędowego skoczy w związku ze wzrostem obciążeń podatkowych na to paliwo. Skala podwyżki, szacowana na blisko 20 groszy na litrze, może jednak, w opinii specjalistów z Refleksu, przynajmniej początkowo zostać w detalu wyraźnie ograniczona.
 0

Czytaj także