Porty Lotnicze zmienią system wynagradzania pracowników

Porty Lotnicze zmienią system wynagradzania pracowników

lotnisko
lotnisko / Źródło: Fotolia / Robert Wilson
Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze” (PPL) od 1 października będzie miało nowy regulamin wynagradzania, żeby go wprowadzić, pracodawca wysłał najpierw do ponad 90 proc. pracowników (to prawie 1600 osób) pismo informujące o zmianie warunków zatrudnienia.

Jak dowiedział się wprost.pl załoga ma zagwarantowane utrzymanie dotychczasowych stanowisk pracy, natomiast zmienią się zasady naliczania pensji i premii, ale – jak zapewnia Mariusz Szpikowski, prezes Portów Lotniczych – będą to zmiany na korzyść pracowników. – Zlikwidujemy wreszcie kominy płacowe i dzięki temu za taką samą pracę, na takim samym stanowisku pracownicy będą otrzymywali takie same wynagrodzenia – podkreśla prezes Szpikowski. I wyjaśnia, że w dotychczas obowiązującym systemie dochodzi do patologii w postaci przywilejów dla niektórych pracowników, którzy zarabiają 200 proc., a czasami i więcej, tego co ich koledzy zatrudnieni na identycznym stanowisku.Działania zarządu wywołały sprzeciw niektórych działaczy związkowych. Aktywny na tym polu jest zwłaszcza związek zawodowy „Związkowa Alternatywa” – której przewodniczym jest Piotr Szumlewicz. Argumentami związkowców ma być ryzyko paraliżu transportu lotniczego w Polsce, jeśli kilkuset pracowników PPL nie zgodzi się na zmiany warunków umowy o pracę gdyż w wielu przypadkach są znacznie mniej dla nich korzystne.

Szef PPL, Mariusz Szpikowski wyjaśnia, że gorsze warunki może otrzymać jedynie nieliczna grupa związkowców, którzy należą do grupy. W PPL mówi się o jednym z działaczy, specjaliście ds. administracji, który zarabia ponad kilkanaście tysięcy, a inni pracownicy zatrudnieni na tym samym stanowisku tylko połowę tego, ale od 1 października ich pensje będą wyrównane.

Według Mariusza Szpikowskiego, pracownicy nie stracą, a zyskają finansowo na zmianach. – Fundusz płac na istniejące etaty wzrośnie o 6,6 mln zł, więc jak można mówić, że pracownicy Portów Lotniczych będą gorzej zarabiać. Będzie wręcz odwrotnie – podkreśla prezes Szpikowski. Wskazuje on także na to, że są grupy zawodowe, które szczególnie odczują wzrost płac i premii: to m.in. informatycy, a także dyżurni portu, którzy kierują ruchem na lotnisku i na nich spoczywa ogromna odpowiedzialność.

Co ciekawe, 30 lipca, na koncie twitterowym związku „Związkowa Alternatywa” ukazał się apel w sprawie płac w administracji publicznej i w spółkach Skarbu Państwa. „Domagamy się równych płac za tę samą pracę! Trudno pojąć, dlaczego nawet w urzędach publicznych i spółkach skarbu państwa istnieją olbrzymie różnice w wynagrodzeniach między pracownikami o tym samym zakresie obowiązków i tym samym stażu pracy”.

Logicznie więc podchodząc powinna ona wspierać działania zarządu, które mają na celu unormowanie systemu wynagradzania pracowników wprowadzane nowym regulaminem. Jednak jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, istnieją grupy, które z nowego regulaminu i zrównania sposobu wynagradzania nie będą zadowolone. To nie pierwsza sytuacja w PPL, gdy część związkowców ma inne zdanie od pozostałej części zrzeszonych w innych organizacjach związkowych pracowników.

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 2
  •  
    Zawsze dziwiły taksówkę koło portu lotniczego, nie rozumiem po co oni kiedy są takie przepiękne serwy - 
    https://www.bocubo.com/wypozyczalnia-samochodow/poland-katowice-airport-pyrzowice-ktw
    Doradzam wszystkim tak jak sam im korzystam! Bardzo wygodna i praktyczna strona internetowa!
    • Pan Szef PPL Mariusz Szpikowski wykazał się niesamowicie zgrabną korpo-paplaniną zapewne napisaną rękoma osób odpowiedzialnych za komunikację, media czy marketing. "Zrównać płace i zlikwidować kominy płacowe" czyt. zabrać ponad 650 pracownikom wypracowane dodatki płacowe celem optymalizacji dla spółki. "Zwiększy się pula płacowa o 6,6 mln" - czyt. tyle zarobią do swojej kabzy i wykażą oszczędności połączone spółki PPL. ŻADNE dodatkowe pieniądze z tytułu tego posunięcia finansowego NIGDY nie trafią do kieszeni szeregowego pracownika na etacie. Wyobraź sobie, że pracujesz przykładowo 15 lat na stanowisku, widziałeś jak zmienia się firma byłeś jej częścią, razem z firmą przechodziłeś wszystkie kryzysy, strach wykupu zmiany kadrowe, Rządowe - przez długie lata masz duży staż, doświadczenie i w związku z tym wypracowane pieniądze na pewnym poziomie - i nagle otrzymujesz list informacyjny albo maila, że od kolejnego miesiąca w związku z restrukturyzacją będziesz zarabiał połowę tego co dotychczas - ale wiadomość... od razu internet zwór wypowiedzenia i bye bye ...