Zmiana przepisów nie pomogła. Palacze znaleźli sposób na podwyżki

Zmiana przepisów nie pomogła. Palacze znaleźli sposób na podwyżki

Mężczyzna korzystający z e-papierosa, zdjęcie ilustracyjne
Mężczyzna korzystający z e-papierosa, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Fotolia / vchalup
Zmiana przepisów nie pomogła. Amatorzy tanich e-papierosów bez problemu kupują płyny do e-papierosów w zagranicznych sklepach internetowych. Sporo na tym oszczędzają.

Ubiegły rok przyniósł istotne zmiany w systemie akcyzowym. Podniesiono stawki m.in. na papierosy, płyny do e-papierosów i susz, a katalog wyrobów objętych akcyzą rozszerzono o nowe kategorie, w tym urządzenia do waporyzacji, zestawy części oraz saszetki nikotynowe.

Jak pisze „Dziennik Gazeta Prawna”, nowelizacje przepisów akcyzowych i prozdrowotnych nie pomogły. Amatorzy tanich e-papierosów bez problemu kupują płyny do e-papierosów i urządzenia do waporyzacji w zagranicznych sklepach internetowych. Bez akcyzy.

Zakup małej butelki do płynu do e-papierosów (liquidu) w zagranicznym sklepie internetowym to dla palacza oszczędność rzędu kilkunastu złotych. Jeśli palacz kupi liquid w zagranicznym sklepie, to zapłaci ok. 20 zł. Taki sam liquid w polskim sklepie kosztuje 37 zł – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Różnica tkwi w akcyzie. Nie płaci jej zagraniczny dostawca, bo powinien ją uregulować kupujący. Ale palacze tego nie robią, a złapać ich trudno.

Tymczasem rząd pracuje nad nowymi regulacjami przewidujący całkowity zakaz sprzedaży jednorazowych papierosów elektronicznych, zarówno z nikotyną, jak i bez niej. Głównym celem jest ochrona młodzieży przed szkodliwym nałogiem.

Polska znajduje się w czołówce krajów, w których młodzież sięga po elektroniczne papierosy. Z danych Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że wśród osób od 15 do 19 roku życia, ponad 62 proc. chociaż raz w życiu spróbowała e-papierosa.

Za złamanie zakazu mają grozić surowe kary, między innymi grzywna do 200 tys. zł oraz kara ograniczenia wolności.

Czytaj też:
Zakaz sprzedaży jednorazowych e-papierosów. MZ: To nas kosztuje 57 mld zł rocznie
Czytaj też:
Syndyk sprzedaje Browar Tenczynek, oczko w głowie Palikota. Gigantyczna kwota

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna