Brudna flaga dla Pawlaka. "Stocznia to wyrzut sumienia dla władz"

Brudna flaga dla Pawlaka. "Stocznia to wyrzut sumienia dla władz"

Dodano:   /  Zmieniono: 5
(fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- To miejsce, gdzie jest wyrzut sumienia dla władz państwa polskiego, bo tu gdzie Solidarność się rodziła, dziś brakuje gospodarza. To jest też wezwanie do działania - powiedział wicepremier Waldemar Pawlak do zebranych przed bramą główną upadłej stoczni szczecińskiej. Zobowiązał się, że dołoży wszelkich starań, by "ta sytuacja szybko się zmieniła".

Podczas uroczystości upamiętniających 31. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych w  Szczecinie Pawlak mówił, że firmy, które działają w dawnej stoczni z ramienia Skarbu Państwa są "zobowiązane do działań energicznych, roztropnych i  śmiałych". Zwrócił uwagę na flagi zawieszone na stojących na placu przed stocznią masztach, które powiewały podarte i brudne.

Sponiewierana flaga dla Pawlaka

Jedna z mieszkanek Szczecina wręczyła wicepremierowi polską flagę, która wcześniej wisiała na pobliskim maszcie, i jak mówiła, spadła. Flaga była podarta i brudna. Pawlak ucałował ją. - To symbol upadłości Polski i Szczecina - powiedziała kobieta. - To wina, że tu nie ma  gospodarza - tłumaczył Pawlak. Później minister gospodarki z PSL mówił, że ucałował flagę, "bo każda flaga zasługuje na szacunek, nawet jeżeli jest tak sponiewierana".

- Bardzo ważne jest podjęcie decyzji przez ministra skarbu, by szybko i  skutecznie ten teren został zagospodarowany, bo dotychczasowe działania nie przyniosły efektu - mówił wicepremier. Podkreślił, że osoby i firma, które dziś zarządzają terenem postoczniowym nie utrzymują należytego porządku. - W tej sprawie powinny być wyciągnięte stanowcze konsekwencje - uznał. Przypomniał, że jest to miejsce pamięci narodowej.

"Czas na inną Polskę"

Sygnatariusz Porozumień Marian Jurczyk, przemawiając do zebranych mówił m.in., że "nic nie pozostało z wartości sprzed 31 lat". - Już czas na inną Polskę, otwartą, tolerancyjną. Najwyższa już pora na wyrażenie powszechnego oburzenia, powołanie nowej Solidarności, skoro ta z  Sierpnia 1980 r. nie mogła wdrożyć swoich postulatów. Trzeba w  październikowych wyborach odmienić skład sił politycznych w nowym parlamencie. Jest najwyższa pora na nowy polski sierpień, na nową umowę społeczną - podkreślił. Jego wystąpienie nagrodzono brawami.

Sierpień '80

18 sierpnia 1980 roku powstał w Szczecinie Międzyzakładowy Komitet Strajkowy, na czele którego stanął Marian Jurczyk, uczestnik strajków przełomu lat 1970-71. W mieście i województwie podczas 13 sierpniowych dni strajkowało ok. 200 zakładów. MKS sformułował 36 postulatów. Ich idea została zawarta w porozumieniu, którego sygnatariuszem ze strony MKS był m.in. Jurczyk. Stronę rządową reprezentował ówczesny wicepremier Kazimierz Barcikowski. Porozumienie podpisano 30 sierpnia, dzień wcześniej niż w Gdańsku.

zew, PAP

 5

Czytaj także