Składka rentowa w górę: komisje mówią "tak"

Składka rentowa w górę: komisje mówią "tak"

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Pracodawcy będą musieli wydać więcej (fot. sxc.hu) Źródło: FreeImages.com
Połączone sejmowe komisje finansów publicznych oraz polityki społecznej i rodziny przyjęły rządowy projekt dotyczący podwyższenia składki rentowej. Zgodnie z nim składka ta ma zostać podwyższona o 2 pkt proc. po stronie pracodawcy.
Chodzi o projekt zmian w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych. Zgodnie z rządową propozycją, składka rentowa ma zostać podwyższona o 2 pkt proc. po stronie pracodawcy. Zgodnie z projektem, zmiana ma wejść w życie od 1 lutego 2012 roku. Składka wzrośnie z obecnych 6 do 8 proc.; pracownik będzie płacił (jak dotychczas) 1,5 proc. pensji brutto, natomiast pracodawca - 6,5 proc.

Według rządu "rozwiązanie to powinno zapewnić już w 2012 r. poprawę sytuacji sektora finansów publicznych". Zmiana ma też pozwolić na ograniczenie deficytu funduszu rentowego "o ok. 7 mld zł w skali roku oraz zwiększyć pokrycie wydatków tego funduszu wpływami ze składek z niespełna 60 do ok. 75 proc. w 2012 r.".

- W oparciu o projekt budżetu na 2012 r., gdyby nie doszło do podniesienia tej składki o 2 pkt proc., deficyt w funduszu rentowym wynosiłby 17 mld zł. W tym momencie mamy 1,5 proc. płacone po stronie pracowników i 4,5 proc. płacone po stornie płatnika. To zwiększenie dotyczy płatników. Wpływy, jakie może uzyskać budżet państwa do funduszu rentowa oscylują wokół 7 mld zł. Podniesienie tej składki jest dokonywane w czasie trudnym. Jeśli pozwolą na to warunki ekonomiczne, będziemy chcieli obniżyć tę składkę rentową - oświadczył na posiedzeniu minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL).

Na posiedzeniu komisji za przyjęciem projektu głosowało 44 posłów, przeciw 21, a nikt nie wstrzymał się od głosu. Sprawozdawcą projektu został przewodniczący komisji finansów publicznych Dariusz Rosati. - Projekt tej ustawy uzyskał pozytywną opinię Ministerstwa Spraw Zagranicznych pod względem zgodności z prawem europejskim. Nie musimy tego już kierować do MSZ - powiedział po głosowaniu Rosati.

zew, PAP

 1

Czytaj także