Ograniczenie prędkości do 10 km/h? To działa i to jak!

Ograniczenie prędkości do 10 km/h? To działa i to jak!

Prędkość pojazdu nie jest oszałamiająca (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Hiszpańskie miasteczka i większe miasta w swoich centrach ograniczają prędkość do 30 km/h, a czasami nawet do 10 km/h. Wyniki eksperymentu nie pozostawiają wątpliwości: to działa. Samochody wolniejsze od rowerów nie zabijają już pieszych.

Dokładnie rok temu napisaliśmy o pierwszym miasteczku, w którym wprowadzono ograniczenie prędkości do 10 km/h. Miasto nazywa się Pontevedra, leży nad Atlantykiem w Hiszpanii, między Vigo, a Santiago de Compostelą. Wcale nie jest małe. W jego centrum można od roku jeździć tylko wolno i to bardzo wolno.

Autem jeździ się wolniej niż rowerem

Gdyby komuś wydawało się, że Pontevedra to malutka mieścina, której rajcy podjęli kontrowersyjną decyzję, żeby trafić na pierwsze strony gazet i portali, jest w błędzie. Pontevedra to spora miejscowość, położona w hiszpańskiej Galicji, zamieszkała przez 80 tys. mieszkańców.

Od roku w mieście, w wyznaczonym terenie, samochody mogą się poruszać z prędkością do 10 km/h. Ten teren to stare miasto i okolice centrum. Wcześniej ograniczenie prędkości wynosiło tam 30 km/h. A miasto należało do tych, w których centrach obowiązywała strefa Tempo 30.

Jak oświadczyli mediom rajcy Pontevedry, w mieście pierwsze radykalne ograniczenia prędkości w centrum zostały wprowadzone w 2009 roku. Liczba wypadków i rannych przez minioną dekadę zmniejszyła się o 90 proc.

Także w Polsce są strefy bardzo niskiej prędkości

Wzorem Pontevedry poszły inne hiszpańskie miasta. Jak powiedzieli komentatorzy stacji Cadena Ser to przynosi efekty, bo liczba tragedii z pieszymi, w związku z wprowadzeniem drastycznych ograniczeń, zmniejsza się. Przykładowo w Mostoles pod Madrytem, liczącym 200 tys. mieszkańców, wskaźnik śmiertelnych wypadków wynosi teraz 0,2. To samo w Santiago de Compostela. Tamtejsze władze, odkąd wprowadzono radykalne ograniczenia, notują 1 śmiertelny wypadek na 5 lat.

Strefa Tempo 30, z ograniczeniem w miastach do 30 km/h, funkcjonuje już w 19 sporych miastach Hiszpanii. W Polsce także jest kilka stref, a najbardziej znana to ta w Katowicach. Statystyki jej skuteczności są imponujące. W strefie liczba wypadków radykalnie zmalała.

Czytaj też:
Czy ograniczenie prędkości w miastach do 30 km/h ma sens? Katowice dowodzą, że ma

Źródło: TVN24
 1
  •  
    tiaaaa. tylko ze to chyba troche nieekologiczne.
    samochod jadac w ten sposob wyemituje wielokrotnie wiecej spalin.
    najlepiej auta pchac-liczba wypadkow spadnie do zera...

    Czytaj także