Przed tą branżą świetlana przyszłość. W górę pociągną ją Chiny

Przed tą branżą świetlana przyszłość. W górę pociągną ją Chiny

Fabryka Geely
Fabryka Geely / Źródło: Shutterstock / Jenson
Według ekspertów Deloitte branża automotive do 2035 roku wzrośnie w skali świata o 50 proc. Motorem napędowym motoryzacji będą Chiny

W 2018 roku ponad jedną trzecią przychodów ze sprzedaży samochodów nowych, używanych, części zamiennych, oraz pozostałych usług powiązanych, wygenerowały kraje europejskie (37 proc.) oraz Chiny (35 proc.).

W tym samym roku w Państwie Środka sprzedano także największą liczbę nowych aut. Jak przewiduje raport „The Future of Automotive Sales and After Sales. Impact of current industry trends on OEM revenues and profits until 2035” firmy Deloitte w 2035 roku to głównie Chiny będą motoremrozwoju tego sektora, odpowiadając za 80 proc. wzrostu, podczas gdy pozostałe regiony wykażą w tym zakresie umiarkowane wyniki, a czasem wręcz stagnację.

– Według szacunków przychody koncernów motoryzacyjnych w scenariuszu bazowym będą stopniowo rosły, przy średniej rocznej stopie wzrostu (CAGR) wynoszącej 3 proc. Obecnie 97 proc. przychodów przynoszą tradycyjne segmenty branży motoryzacyjnej, czyli sprzedaż nowych i używanych aut, sprzedaż części zamiennych i serwis, oraz usługi finansowe. Do 2035 roku przewidywany jest spadek ich udziału do 83 proc. Znaczący wpływ na utrzymanie tych przychodów będzie mieć wzrost sprzedaży w Chinach oraz wzrost przychodów z usług finansowych, które w analizowanym okresie zwiększą się około dwukrotnie – mówi Rafał Nessel z Deloitte.

Przychody ze sprzedaży samochodów zwiększą się globalnie o 25 proc. Główne czynniki napędzające sprzedaż aut to coraz lepsza sytuacja ekonomiczna społeczeństwa oraz rosnąca populacja. Na kontynencie europejskim wzrost będzie napędzany głównie przez Środkową oraz Wschodnią Europę, w tym Polskę i Rosję. Z kolei na rynkach zachodnioeuropejskich co trzecie auto sprzedane w 2035 będzie zaliczać się do segmentu premium. Dalszy rozwój carsharingu będzie głównym czynnikiem hamującym sprzedaż samochodów prywatnych oraz rosnącą liczbę aut flotowych.

Szacunki pokazują, że kierowcy będą preferować zakup coraz młodszych aut, a globalne przychody ze sprzedaży tych używanych będą spadać. CAGR w tym segmencie wyniesie 0 proc., a jedynie rynek chiński odnotuje wzrost w tym segmencie. Dotąd wysoce zyskowny biznes posprzedażowy i części zamiennych może ucierpieć z powodu silnego rozwoju elektromobilności. – Coraz bardziej cyfrowe zachowania konsumentów, wykształcone i ugruntowane w czasach COVID-19 będą miały również wpływ na branżę motoryzacyjną. Spodziewamy się, że procesy sprzedaży i obsługi online staną się niezwykle istotne i mogą wspomóc sprzedawców aut zarówno używanych, jak i nowych. Trend ten obserwujemy także w Polsce – mówi Jan Michalski z Deloitte.

Dynamicznie za to zaczną rosnąć przychody z tytułu usług mobilnych (Mobility as a Service – MaaS), w tym rozwoju flot i infrastruktury z tym związanej. Do 2035 roku ich roczna stopa wzrostu wyniesie do 11 proc. W jeszcze szybszym tempie, bo o 20 proc. rocznie, będą rosły przychody z tytułu traktowania pojazdów jako platformy dla nowych usług cyfrowych. Ich udział w całości przychodów w perspektywie kolejnych piętnastu lat będzie wyższy niż usług posprzedażowych.

Czytaj także:
Będą nowe modele polskiej Izery. Za kilka lat wyjadą z fabryki również mniejsze auta
Czytaj także:
Polski samochód elektryczny. Izera odpowiada dealerom: Nie macie racji

Źródło: Deloitte

Czytaj także

 0