Rosja: marne szanse na embargo, ale KE jest gotowa na cła zaporowe

Rosja: marne szanse na embargo, ale KE jest gotowa na cła zaporowe

Ursula Von der Leyen
Ursula Von der Leyen Źródło: X / @vonderleyen
Komisja Europejska proponuje objęcie cłami zaporowymi importu zboża i nasion oleistych z Rosji i Białorusi. Polska apelowała o embargo na żywność z tych krajów, ale szanse na jego wprowadzenie są niewielkie. Znacznie łatwiej będzie przekonać państwa członkowskie do wyższych ceł.

Kilka tygodni temu Sejm przyjął uchwałę wzywającą Unię Europejską do wprowadzenia sankcji na zboże i inne produkty żywnościowe pochodzące z Rosji i Białorusi. O to może być trudno, bo panuje przekonanie, że sankcje nie powinny dotyczyć artykułów rolnych ze względu na bezpieczeństwo żywnościowe. Rozwiązaniem pośrednim może być podniesienie ceł z zera do 95 euro za tonę.

Wyższe cła na żywność z Rosji

– Proponujemy nałożenie ceł na rosyjski import, aby złagodzić rosnące ryzyko dla naszych rynków i naszych rolników. (...) Podtrzymujemy nasze zaangażowanie na rzecz utrzymania światowego bezpieczeństwa żywnościowego, szczególnie dla krajów rozwijających się. Utrzymujemy właściwą równowagę pomiędzy wspieraniem naszej gospodarki i społeczności rolniczych. Jednocześnie utrzymujemy nasze niezachwiane wsparcie dla Ukrainy – powiedziała szefowa KE Ursula von der Leyen.

O ile wprowadzenie zakazu importu zbóż z Rosji i Ukrainy wymaga zgody wszystkich państw członkowskich, to dla podniesienia ceł wystarczająca jestwiększość kwalifikowana, czyli poparcie co najmniej 15 krajów.

Czytaj też:
Renata Beger o porozumieniu rolników z rządem: Poszłabym śladem Leppera i to podarła
Czytaj też:
Rozsypali obornik przed domem Hołowni. „Moi rodzice są przerażeni całą sytuacją”

Źródło: Wprost / PAP