Podatek od mięsa? Rząd twierdzi, że nie ma na niego zgody. Ma podstawy ideologiczne

Podatek od mięsa? Rząd twierdzi, że nie ma na niego zgody. Ma podstawy ideologiczne

Mięso
Mięso / Źródło: Shutterstock / stockfour
Jak podaje „Super Express”, rząd twierdzi, że dyskutowany w Komisji Europejskiej „podatek od mięsa”, nie ma sensu i ma „podstawy raczej ideologiczne”.

„Nie ma zgody Polski na nowy podatek od mięsa” – twierdzi Centrum Informacyjne Rządu w odpowiedzi na pytanie Super Expressu. Jak napisano w wydanym oświadczeniu „Nie ma żadnego sensu w kreowaniu nowego podatku, którego podstawy są raczej ideologiczne”.

„Takie propozycje przypominają inne pomysły, które przez lata wskazywano brukselskim urzędnikom, jak nazywanie ślimaka rybą, marchewki owocem czy ustalanie oczekiwanej krzywizny bananów” – czytamy w cytowanym przez SE komunikacie CIR.

Podatek od mięsa

Unia Europejska rozważa wprowadzenie nowego podatku, który znacząco podniesie ceny mięsa. Będzie to następstwo raportu przygotowanego przez koalicję organizacji pozarządowych TAPP (True Animal Protein Price), w którym przeanalizowany został ślad środowiskowy produkcji białka zwierzęcego. „Analizie zostały poddane takie czynniki jak emisja gazów cieplarnianych, zużycie lądu, bioróżnorodność oraz choroby wśród zwierząt hodowlanych, które według autorów raportu nie są uwzględnione w obecnych kosztach produkcji mięsa” – czytamy w komunikacie stowarzyszenia Otwarte Klatki.

– Produkcja mięsa niesie za sobą całą masę kosztów ukrytych – mówi Ilona Rabizo z Koalicji Społecznej Stop Fermom Przemysłowym – Mieszkańcy żyjący w sąsiedztwie ferm cierpią z powodu uciążliwych odorów, zanieczyszczenia środowiska, a ich działki i domy drastycznie tracą na wartości. Fermy stwarzają także duże zagrożenie epidemiologiczne – dodaje Rabizo.

Ile wzrosną ceny mięsa?

Jak się dowiedzieliśmy, w przypadku wprowadzenia dodatkowej opłaty, która będzie dziś dyskutowana, może poważnie podwyższyć ceny mięsa także w polskich sklepach.

„Rozwiązanie zaproponowane przez TAPP zakłada podniesienie cen mięsa do 2030 roku: wołowiny/cielęciny o 47 eurocentów (2 zł) za 100 g, wieprzowiny o 36 eurocentów (1,5 zł) za 100 g oraz kurczaka o 17 eurocentów (73 gr) na 100 g. Nowe ceny mogą skutkować w redukcji emisji CO2 nawet o 120 milionów ton w samej Europie, a spożycie mięsa z kurczaka, wieprzowiny i wołowiny zmniejszyłoby się odpowiednio o 30, 57 i 67 proc”. – czytamy w komunikacie.

Czytaj także:
Podatek od mięsa. Kaleta mówi o „lewackiej mentalności”, internauci przypominają podatek od cukru

Źródło: SE.pl

Czytaj także

 6
  •  
    przejdzie tylko po wyborach, podatki będą rosły żeby było na radosne rozdawnictwo
    • Zboczone pisuary i tak dostana wspaniały prezent jak nie będzie pisowskiej bandy, dostaną podatek od głupoty oraz kłamstw, to poprawi odrobinę finanse kraju, które rozwaliła pisowska banda
      •  
        a j nie zgadzam sie ze wzgledow kulturowych na podwyzke cen cukru
        niech zyje 1410 rok
        czytaj 1 kilogram ,, , ,,
        •  
          i bardzo dobrze
          mieso musi byc drogie
          nalezy powstrzymac marnotrawstwo i bezmyslne wyrzucanie jedzenia na smietnik
          • Już nawet wiadomo jaki substytut białka zaproponuje wyborcom PO Biedroń.