Niskie ceny paliw w Polsce. Ekspert: Nie widzę ekonomicznego uzasadnienia

Niskie ceny paliw w Polsce. Ekspert: Nie widzę ekonomicznego uzasadnienia

Stacja paliw
Stacja paliw Źródło: Janusz Borkowski (Auto WPROST.pl)
To co dzieje się na stacjach paliw trudno wytłumaczyć w sposób ekonomiczny - mówi w rozmowie z Wprost.pl dr Jakub Bogucki, analityk paliw w e-petrol.pl, odnosząc się do stosunkowo niskich cen paliw w Polsce. Ekspert przewiduje, że sytuacja ta może potrwać jeszcze kilkanaście dni. Tłumaczy też dlaczego nieracjonalny byłby wystrzał cen po wyborach parlamentarnych.

Choć ceny ropy rosną (zarówno Brent, jak i WTI, osiągnęła w końcówce ubiegłego tygodnia najwyższe poziomy w tym roku – ok. 91-94 dol. za baryłkę) paliwo na stacjach benzynowych w Polsce jest stosunkowo tanie.

Niskie ceny paliw w Polsce. Ekspert komentuje

W ciągu tygodnia benzyna Pb95 potaniała średnio o 27 groszy, benzyna Pb98 o 16 groszy, zaś olej napędowy o 19 groszy. Średnie ceny paliw to w przypadku benzyny bezołowiowej 95 – 6,32 zł, benzyny bezołowiowej 98 – 7,00 zł, a oleju napędowego – 6,23 zł za litr. Takich cen zazdroszczą nam nasi sąsiedzi z Niemiec i Czech, którzy uprawiają swoistą turystykę paliwową.

Dlaczego ceny paliw są niskie? Pytamy dr Jakuba Boguckiego, analityka paliw w e-petrol.pl.

– Trudno to wytłumaczyć w sposób ekonomiczny. Sytuacja ekonomiczna jest trudna do wytłumaczenia, biorąc pod uwagę skalę zmian zwyżkowych, jakie mamy w ostatnich tygodniach na rynkach światowych i biorąc pod uwagę to, że w Polsce te ceny cały czas spadają, najpierw hurtowe, a w konsekwencji też i detaliczne – podkreśla w rozmowie z Wprost.pl dr Bogucki.

– Nie widzę ekonomicznego uzasadnienia tej sytuacji. Utrzymywanie cen paliw na stosunkowo niskim poziomie da się jeszcze zrozumieć, ale ciągłe schodzenie w dół nie ma dla mnie prostego uzasadnienia – dodaje.

Pytany o to, jak długo obecna sytuacja potrwa, ekspert przewiduje, że „jest to czas liczony w tygodniach". – Nie zakończy się to ani jutro, ani pojutrze. Myślę, że jeszcze kilkanaście dni, kilka tygodni może to potrwać – mówi analityk e-petrol.pl.

Ceny „wystrzelą" po wyborach?

Pytany o to, czy ceny mogą „wystrzelić" po wyborach, dr Bogucki podkreśla, że trudno to przewidzieć. – Gdyby 16 października ceny podskoczyły np. o 80 groszy, to byłoby to bardzo dotkliwe, mocno odczuwalne dla kierowców. Racjonalne byłoby wyrównywanie do światowego poziomu. Przecież to nie byłoby dobre dla logistyki paliwowej – gdyby wszyscy spodziewali się, że konkretnego dnia paliwo zdrożej o złotówkę, to wiadomo, że pojechaliby od razu zatankować i tym samym na stacjach zabraknie paliwa. Panika może położyć każdą logistykę, nawet najsprawniejszą – tłumaczy ekspert.

Czytaj też:
Ropa będzie coraz droższa. To opóźni wyjście z kryzysu
Czytaj też:
Analitycy: Paliwa podstawowe będą kosztować poniżej 6 zł za litr