Premiera Facebook Dating zatrzymana w Europie. Gigant zawiódł w sferze zabezpieczania prywatności

Premiera Facebook Dating zatrzymana w Europie. Gigant zawiódł w sferze zabezpieczania prywatności

Podtopione logo Facebooka
Podtopione logo Facebooka Źródło: Flickr / startbloggingonline.com
Gigant stworzony przez Marka Zuckerberga zaliczył poważne wizerunkowe potknięcie, skutkujące jednocześnie opóźnieniem we wprowadzeniu na europejski rynek swojej nowej usługi. Mowa o wbudowanej w portal społecznościowy aplikacji randkowej, która w naszej części świata miała zostać włączona dzień przed Walentynkami.

Facebook Dating miał zdetronizować Tindera i zadbać w ramach swojej platformy o kolejny aspekt naszego życia – poznawanie życiowych partnerów. Na podstawie rozległej wiedzy o swoich użytkownikach, aplikacja Marka Zuckerberga chciała łączyć w pary internautów, którzy na Facebooku oznaczeni są jako single. Usługę zapowiedziano w maju 2018 roku i uruchamiano stopniowo w kolejnych krajach. Proces ten rozpoczęto od Kolumbii, kontynuowano w kolejnych krajach Ameryki Południowej i Azji, wreszcie USA.

W Europie Facebook Dating miał wystartować 13 lutego, dzień przed Walentynkami. Imprezę „zepsuli” jednak Irlandczycy, którzy zgłosili wątpliwości co do należytego zabezpieczenia danych użytkowników korzystających z nowej funkcji. Tamtejsza Komisja Ochrony Danych 3 lutego poprosiła przedstawicieli Facebooka o stosowny pakiet danych, dotyczących tego zagadnienia. 10 lutego, w obliczu bezczynności Facebooka, pracownicy DPC udali się do siedziby firmy w Dublinie, w celu przeprowadzenia inspekcji. W oświadczeniu wydanym 12 lutego DPC stwierdziła, że nie otrzymała wymaganych informacji, otrzymała za to informację o odłożeniu w czasie premiery usługi randkowej.

Facebook odniósł się do opisanej wyżej sytuacji m.in. w odpowiedzi swojego rzecznika. „To bardzo ważne, by uruchomienie Facebook Dating przebiegało właściwie, więc poświęcimy odrobinę więcej czasu, by upewnić się, że produkt jest gotowy na rynek europejski. Z dbałością pracowaliśmy, by stworzyć mocne zabezpieczenia prywatności i skompletować odpowiednie dane przed proponowanym startem w Europie. Te właśnie dane przekazaliśmy, kiedy zostaliśmy o nie poproszeni” – podkreślano w komunikacie. Skoro jednak było to tak „bardzo ważne”, dlaczego odpowiedniej dokumentacji nie przekazano z odpowiednim wyprzedzeniem?

Facebook Dating

Jak tłumaczył w maju 2018 roku na konferencji w San Jose w Kalifornii Mark Zuckerberg, jego portal ten został stworzony do łączenia ludzi z całego świata i od początku miał skupiać się na relacjach. Wśród tych jednymi z najbardziej znaczących wydają się oczywiście relacje o charakterze romantycznym. Biorąc pod uwagę 200 mln zadeklarowanych (liczba ta może być więc znacznie większa) singli, twórcy Facebooka stwierdzili, że mają w tym zakresie jeszcze wiele do zrobienia. Stąd właśnie wziął się pomysł na aplikację randkową dla użytkowników portalu. Od początku zapewniano, zwłaszcza w obliczu oskarżeń po aferze Cambridge Analytica, że bezpieczeństwo użytkowników i ich danych stawiane będzie w tym razem na pierwszym miejscu.

Cambridge Analytica

Informator Christopher Wylie ujawnił gazetom „Observer” oraz „Guardian” informację, że Cambridge Analytisc zdobyła nielegalnie dane około 50 milionów amerykańskich użytkowników Facebooka. Koncern we współpracy z portalem wykorzystywał testy oraz quizy, które miały posłużyć do zgromadzenia danych, w celu stworzenia profili psychologicznych wyborców, podczas elekcji prezydenta USA w 2016 roku. Wylie udzielił na ten temat wywiadu brytyjskiej stacji Channel 4 News.

Osoby biorące udział w testach wyrażały zgodę na przetwarzanie danych, ale, jak się okazało, system gromadził także informacje o wszystkich znajomych użytkownika, bez ich zezwolenia. Mózgiem operacji miał być Steve Bannon, były szef kampanii wyborczej Donalda Trumpa, zaś mechanizm pobierania danych opracował Alexandr Kogan – pochodzący z Mołdawii badacz, który pracował w Rosji oraz Stanach Zjednoczonych. Swój udział w opracowaniu algorytmu gromadzącego dane miał również pochodzący z Polski naukowiec Michał Kosiński, ale nie przyjął on oferty pracy w Cambridge Analytica. Facebook ogłosił zerwanie współpracy z firmą.

Czytaj też:
Miłość w czasach Tindera. „Część użytkowników jest na etapie podbijania własnego ego”
Czytaj też:
Mobilne randkowanie? Z aplikacją Elimi nie jesteś narażony na fałszywe profile.
Czytaj też:
Szczere wyznanie Charlize Theron: Jestem sama od 10 lat

Źródło: CNN / Tech Crunch