Badacze na wojnie z Facebookiem. „Odkryliśmy nadużycia, więc nas zablokowali”

„Odkryliśmy nadużycia, więc nas zablokowali”

Mark Zuckerberg, właściciel i szef Facebooka
Mark Zuckerberg, właściciel i szef Facebooka / Źródło: Shutterstock
Zespół ekspertów udowodnił, że Facebook nie radzi sobie z egzekwowaniem własnych przepisów. Fake newsy czy kampanie dezinformacyjne z Chin skutecznie omijały ograniczenia zapisane w jego regulaminach. Jednak reakcja serwisu społecznościowego zaskoczyła badaczy. – Pokazaliśmy, że system Facebooka jest dziurawy i nas zablokowano – mówi „Wprost” Laura Edelson z zespołu „Cybersecurity for Democracy”.

Laura Edelson jest szefową amerykańskiego zespołu badawczego „Cybersecurity for Democracy” z Uniwersytetu Nowego Jorku, badającego wpływ mediów społecznościowych na ludzi. W tym celu eksperci zbudowali własne narzędzie – rozszerzenie do przeglądarki o nazwie AdObserver. Wtyczka „ogląda” reklamy wyświetlane na Facebooku i sprawdza, kto za nimi stoi, kto za nie płaci i dlaczego wyświetlają się one konkretnym użytkownikom.

Na podstawie zebranych danych badacze mogą ocenić, na ile Facebook przestrzega własnych zasad, które ustalił dla reklam i reklamodawców. Te między innymi zakazują propagowania fake newsów oraz zabraniają osobom i organizacjom spoza USA zamieszczania reklam o treściach politycznych i społecznych.

Serwisowi założonemu przez Marka Zuckerberga nie spodobała się jednak działalność Edelson i jej zespołu. Najpierw wezwał do zaprzestania prowadzenia badań za pomocą AdObservera oraz usunięcia publikacji z wynikami wcześniejszych prac. Gdy badacze tego nie zrobili, Facebook zablokował prywatne konta członków zespołu „Cybersecurity for Democracy”.

„Wprost”: Co udało wam się odkryć, zanim doszło do zablokowania kont?

Laura Edelson, „Cybersecurity for Democracy”: Odkryliśmy dość sporo. Pokazaliśmy na przykład, że system Facebooka, który ma uniemożliwiać obcym osobom i organizacjom zamieszczanie reklam o charakterze społecznym lub politycznym, jest dziurawy.

Przykładem takiej działalności jest chińska agencja prasowa należąca do rządu. Sponsorowała ona reklamy na Facebooku ukazujące się Amerykanom, które zrzucały winę na ówczesnego prezydenta Donalda Trumpa za rozprzestrzenianie się koronawirusa. Pomimo jasnych przepisów Facebooka, co do tego typu reklam, nie były one zakwalifikowane jako polityczne.

W innym przypadku odkryliśmy, że trzy grupy polityczne wspierające Donalda Trumpa przed wyborami prezydenckimi w 2020 roku omijały filtry fake newsów Facebooka, zamieszczając minimalnie zmienione fałszywe informacje.
Artykuł został opublikowany w 32/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 2

Czytaj także