Sklonujmy sobie psa

Sklonujmy sobie psa

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ukochanego, dożywającego swoich dni czworonoga można sklonować. Chętnych podobno nie brakuje, mimo że takie zwierzęta są często chorowite. I różnią się od pierwowzorów.

Zwłoki psa trzeba owinąć w mokre ręczniki i włożyć do lodówki. Dzięki schłodzeniu w ciągu pierwszych pięciu dni po jego śmierci będzie można pobrać komórki nabłonka, które wraz z zawartym w nich materiałem genetycznym posłużą do klonowania. Tak w tłumaczeniu na język polski brzmią wskazówki dla właścicieli psów, którzy zdecydowali się zastąpić swoich czworo nożnych ulubieńców ich genetycznymi replikami. Cały algorytm postępowania jest opisany na stronie internetowej laboratorium Sooam Biotech. Ta południowokoreańska klinika sklonowała dotąd 600 zwierząt, w tym przede wszystkim psów. Działa na zasadach komercyjnych i jest jedyną placówką na świecie, która oferuje tego typu usługi. Sklonowanie psa kosztuje tam, bagatela, 100 tys. dolarów. Wysoka cena nie odstraszyła jednak pary weterynarzy z Luizjany, o których pisała niedawno amerykańska prasa.

Więcej możesz przeczytać w 48/2015 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także