Izrael zhakowany po ataku Hamasu. Wśród agresorów rosyjski Killnet

Izrael zhakowany po ataku Hamasu. Wśród agresorów rosyjski Killnet

Komputer, zdj. ilustracyjne
Komputer, zdj. ilustracyjneŹródło:Fotolia / DragonImages
Po ataku Hamasu na Izrael kraj zmaga się z falą ataków cybernetycznych. Grupy hakerów związane z Palestyną przeprowadziły szereg akcji, aktywne są też kolektywy rosyjskich hakerów jak Killnet czy Anonymous Sudan.

Po sobotnim ataku Hamasu na terytorium Izraela w regionie trwa wojna. Konflikt szybko rozgorzał też w internecie, bo różne grupy hakerskie także przypuściły atak na infrastrukturę cyfrową Izraela. Jak się okazuje, doszło też do akcji odwetowych.

Hakerzy atakują Izrael – to też Rosjanie z Killnetu

Jak przekonuje ekspert ds. cyberbezpieczeństwa Julian Botham, pierwsi mieli zaatakować hakerzy z Anonymous Sudan – grupy przedstawiającej się jako sudańska, ale najpewniej działającej na zlecenie Rosji.

Kolektyw miał atakować już w godzinę po spadnięciu pierwszych rakiet i ogłosił, że zablokował aplikacje alarmowe w kraju. Innym celem Anonymous Sudan była strona publikacji Jerusalem Post. Jednocześnie znana rosyjska formacja Killnet przypuściła zmasowane ataki DDoS na oficjalne rządowe strony Izraela, w tym portalu tamtejszego wywiadu – Szin Bet.

Grupa AnonGhost także przyznała się do ataków na aplikację alarmową Izraela. Hakerzy na zrzutach ekranu pokazali wrogie komunikaty, jakie miały wyświetlać się użytkownikom. Były to m.in. wiadomości „śmierć Izraelowi” czy symbol swastyki.

Zaprzyjaźniona z Hamasem grupa Cyber Av3ngers miała zaś przeniknąć do sieci izraelskiego dostawcy prądu Israel Independent System Operator (Noga) – podaje zaś Eduard Kovacs z Security Week. Według twierdzeń hakerów mieli oni zamknąć systemy spółki i zdjąć z internetu oficjalną stronę. Następną organizacją na celowniku była Israel Electric Corporation – kolejna firma energetyczna.

Cybergang Ghosts of Palestine zachęcił grupy cyberprzestępcze z całego świata do szeroko zakrojonych ataków na infrastrukturę Izraela, ale też Stanów Zjednoczonych. Nie wiadomo, jak skuteczne były te wezwania. Najpewniej odpowiedział na nie zespół Libyan Ghosts, który miał zmienić treść kilku niewielkich izraelskich stron, przedstawiając na nich wiadomości wspierające Hamas.

Eksperci podkreślają, że nie jest do końca wiadomym, jakimi skutkami zakończyła się seria ataków i jak bardzo pokrzyżowano plany Izraela. Grupy hakerskie często przejaskrawiają bowiem swoje osiągnięcia. Pojawiały się nawet ogłoszenia o udanych atakach hakerskich na system Żelaznej Kopuły, ale te najpewniej są nieprawdziwe.

Odwet hakerów związanych z Izraelem – cyberataki na Palestynę

Działania hakerskie nie są jednostronne, bo sprzyjające Izraelowi grupy także przypuściły ataki na infrastrukturę Gazy. Kolektyw ThreatSec mówił o przejęciu systemów należących do palestyńskiego dostawcy internetu AlfaNet.

Haktywiści najpewniej działający z terytorium Indii mieli zaś przeprowadzić duży atak na oficjalne strony władz Palestyny, uniemożliwiając dostęp do witryn. Indian Cyber Force twierdzi też, że uniemożliwiła działanie głównego palestyńskiego banku. TeamHDP miał zaś zdjąć strony należące do Hamasu oraz uczelni Islamic University of Gaza.

Czytaj też:
Hamas był szkolony przez Rosję? „Putin często inspiruje takie zdarzenia”
Czytaj też:
Atak Hamasu to ogromny test Żelaznej Kopuły. Tak działa system rakietowy Izraela

Opracował:
Źródło: Bloomberg, Security Week