Obowiązkowa wymiana liczników energii elektrycznej. Co trzeba o niej wiedzieć?

Obowiązkowa wymiana liczników energii elektrycznej. Co trzeba o niej wiedzieć?

Licznik
Licznik
Już 200 tysięcy inteligentnych liczników zdalnego odczytu zainstalowano w sieci warszawskiej. Modernizacja systemu pomiarowego jest częścią unijnego planu zastępowania tradycyjnych liczników prądu nowoczesnymi urządzeniami. Dla odbiorców energii elektrycznej wymiana liczników jest obowiązkowa i bezpłatna.

Obecnie w Polsce na szeroką skalę odbywa się instalacja liczników zdalnego odczytu, czyli tak zwanych inteligentnych liczników. W stolicy za realizację programu odpowiada firma Stoen Operator. Operator już w październiku 2023 osiągnął pierwszy kamień milowy programu, na poziomie 180 tys. zamontowanych urządzeń. Do końca 2025 spółka zakłada wymianę urządzeń u 35 proc. odbiorców, a w 2027 r. – 65 proc.

Wymiana liczników jest obowiązkowa

Zgodnie z przepisami ustawy każdy odbiorca energii elektrycznej będzie miał zamontowany licznik zdalnego odczytu. Większość jednak nadal nie zna zasad ich wymiany.

Wymiana liczników to istotny proces na drodze ku nowoczesnej energetyce. Jednak jak wynika z naszego badania, w społeczeństwie wciąż brakuje o nim odpowiedniej wiedzy. Ponad połowa ankietowanych nie wie, na czym polega wymiana liczników oraz jakie korzyści mogą z tego wynikać. Jedynie 37 proc. respondentów nie ma obaw co do inwigilacji poprzez liczniki, a tylko nieco ponad 1/3 uważa, że liczniki będą dobrze zliczać zużytą energię i nie będą zawyżać rachunków. Większość badanych osób jest pewna, że koszty zakupu i montażu nowego opomiarowania zostaną przeniesione na odbiorców końcowych, zwiększając ich rachunki – mówi Jakub Tomczak, dyrektor Pionu Zarządzania Pomiarami w Stoen Operator.

Wymiana liczników jest bezpłatna

Wymiana starego urządzenia na nowe opomiarowanie jest w pełni bezpłatna, a jej koszty ponosi operator systemu dystrybucyjnego. Ponadto inteligentne opomiarowanie oferuje szereg korzyści dla użytkowników.

Inteligentny licznik energii to następca standardowych liczników elektronicznych, które mierzą zużycie energii w naszych domach już od ponad 20 lat. Urządzenia te automatycznie sprawdzają, zbierają i przekazują dane dotyczące nie tylko zużycia energii elektrycznej, ale także rejestrują przerwy w dostawie energii czy inne zdarzenia np. próby ingerencji w licznik. Dzięki nim, nie ma już potrzeby przekazywania pomiarów do firmy energetycznej, wpuszczania do domu inkasenta czy comiesięcznego wpisywania odczytu na specjalnej platformie. Jest to wygodniejsze zarówno dla użytkownika, jak i dla dostawcy.

Nowe mierniki są bardzo precyzyjne i odczytu można dokonać w każdej chwili. Odbiorca energii nie musi już polegać na prognozach dotyczących zużycia, lecz płaci tylko za faktyczne zużycie prądu. Pozwala to zaoszczędzić nawet 10 proc. wykorzystywanej wcześniej energii elektrycznej – szczegółowe i rzeczywiste informacje o zużyciu mogą motywować do zmiany nawyków.

Liczniki zdalnego odczytu umożliwiają bieżący monitoring zużycia energii, co z kolei pozwala na efektywne zarządzanie jej zużyciem i potencjalne oszczędności. Możliwość korzystania z dynamicznej taryfy oraz łatwiejsze rozliczanie i płatność za energię to kolejne zalety inteligentnego opomiarowania – informuje Jakub Tomczak.

Nowoczesne mierniki przekazują informacje do centrum dyspozytorskiego firmy energetycznej. Pozwala to ułatwić naprawę usterek, wykrywać przyczyny awarii lub rozwiązywać inne problemy powstałe na linii dostawca-odbiorca.

Dane klientów mają być bezpieczne

Inteligentne liczniki nie przesyłają informacji o tym, jakie urządzenia w danym mieszkaniu, czy domu są w określonej chwili użytkowane. Ważne jest to, że dane, które zbierają, są zabezpieczone przed dostępem osób trzecich. Komunikacja, która odbywa się pomiędzy poszczególnymi elementami inteligentnej sieci, jest szyfrowana. Stosuje się tu takie same technologie jak np. w bankowości internetowej.

Czytaj też:
Kierwiński odpowiada na zarzuty wobec policjantów. Mówi o „dwóch demonstracjach”
Czytaj też:
Polacy zużywają coraz więcej prądu, ale nie ma zagrożenia blackoutem