Nietypowe zastosowania WD-40. Ale już wypróbowane!

Nietypowe zastosowania WD-40. Ale już wypróbowane!

Preparat WD-40 – ilustracja
Preparat WD-40 – ilustracja Źródło: Shutterstock / imrankadir
To jeden z evergreenów, czyli produktów, który jest w niemal każdym polskim domu, a wcale nie powstał w Polsce. Wymyślono go w San Diego dla przemysłu kosmicznego.

Trzyosobowy zespół laboratorium firmy Rocket Chemical w San Diego pracował nad rozpuszczalnikami antykorozyjnymi i środkami odtłuszczającymi dla branży lotniczej, ale receptura wciąż nie działała tak jak trzeba. Dopiero 40. z rzędu formuła dała skuteczny preparat, dlatego nazwa WD-40 nawiązuje do numeru tej udanej próby. Litery WD w nazwie też nie są przypadkowe – to skrót od „Water Displacement”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „wyparcie wody”.

Norm Larsen, założyciel i prezes Rocket Chemical Company, na szczęście nie zostawił preparatu tylko branży kosmicznej, ale zaczął testować sprzedaż środka w pojemnikach aerozolowych. Zakładał, że WD-40 sprawdzi się nie tylko w przemyśle, ale też w przydomowych warsztatach i garażach. Nie pomylił się.

Do czego najbardziej przydaje się WD-40?

Popularny nie tylko w Polsce preparat ma proste działanie: szybko wnika w szczeliny, ułatwia odkręcanie zapieczonych śrub, usuwa zabrudzenia, wypiera wilgoć i tworzy cienką warstwę chroniącą przed korozją. Błyskawicznie izoluje wodę i tworzy barierę ochronną, dzięki czemu potrafi osuszyć instalacje elektryczne i zapobiegać zwarciom.

Do tego skutecznie rozpuszcza uporczywy brud, smary, tłuszcz, klej po naklejkach, smołę, a nawet gumę do żucia. Dzięki temu, że zostawia cienką, mikroskopijną warstwę, likwiduje również piski i poprawia płynność pracy zawiasów czy zamków – ale tylko na krótką metę.

Uwaga – wbrew pozorom WD-40 nie jest typowym smarem technicznym (np. do łańcuchów rowerowych czy łożysk). Jego właściwości smarne są krótkotrwałe, a ze względu na swoje działanie może wypłukiwać fabryczne, gęste smary i do tego przyciągać kurz. Sprawdza się za to na wielu innych, z pozoru dziwnych polach.

Nietypowe zastosowania WD-40

Okazuje się, że WD-40 przydaje się przy czyszczeniu fug. Po psiknięciu wystarczy je przemyć tylko wodą z mydłem. Świetnie sobie radzi także z usuwaniem plam ze zmywaków ze stali nierdzewnej. Z pomocą tego środka można zmiękczyć skórę, np. butów, torebek, konserwować meble skórzane lub kokpity samochodów.

WD-40 usuwa z samochodów smołę drogową oraz brud, a także ślady po owadach na masce. Chroni również srebro przed przebarwieniami, oczyszcza łańcuszki i inną biżuterię. Czyści też struny instrumentów.

Jest niezastąpiony w czyszczeniu szklanych drzwi prysznica z zacieków wodnych! Usuwa brud i kurz z grilla, a z ubrań plamy po pomidorach. Chroni lustro w łazience przed zaparowaniem i ułatwia ścieranie śladów po kredkach ze ścian, mebli, szyb czy ekranów. Skutecznie usuwa też kamień i naloty w miskach klozetowych.

Podobno spryskanie odrobiną WD-40 żywej przynęty ułatwia wędkarzom połów ryb. Zapachu WD-40 nie lubią gołębie, więc niektórzy spryskują nim balkon. Są i tacy, którzy rozpylają preparat nad krowami, które dzieki temu unikają gryzienia przez dokuczliwe owady.

Czytaj też:
Błyszcząca czy matowa? Większość używa folii aluminiowej nie tak

Czytaj też:
Kup w aptece za 5 zł i nanieś na fugi. Czarny brud zniknie sam