Jak można oglądać ludzi, którzy oglądają telewizję? Okazuje się, że można. Wyniki oglądalności „Gogglebox. Przed telewizorem” mówią same za siebie. Szacuje się, że program ogląda niemal pół miliona widzów i tym samym jest to jeden z największych hitów stacji TTV. O jego popularności świadczy fakt, że emitowany jest od ponad dekady i doczekał się aż 25 sezonów (najnowszy właśnie wystartował).
Sukces polskiego „Gogglebox…” (format ten powstał w 2013 roku w Wielkiej Brytanii) to bez wątpienia zasługa trafnie dobranych uczestników programu. Wielu widzów ciekawi nie tylko co oglądają, jak komentują poszczególne produkcje, ale też co u nich słychać, bo przez lata zżyli się z Sylwią Bombą, Agnieszką Kotońską czy Mateuszem Borkowskim (słynny "Big Boy", który schudł ok. 180 kg).
Ile zarabiają uczestnicy „Goggleboxa”?
Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że niektóre osoby, których zadaniem jest oglądanie gwiazd w telewizji, sami stali się takimi gwiazdami. Na jakie zarobki mogą liczyć? Kwestia ta pojawiła się w wywiadzie, jakiego udzielił w ostatnim czasie programowi „Świat Gwiazd” Mariusz Kozak, który niedawno pożegnał się po 11 latach z programem. – Miałem dobrą stawkę – przyznał Kozak, zastrzegając, że nie może podać dokładnej kwoty.
Były już uczestnik programu zdradził jedynie, że nie było to 5000 zł odcinek.
Bardziej rozmowna w tej kwestii była wspomniana Agnieszka Kotońska, która pytana przez „Party” o zarobki w „Goggleboxie…” odpowiedziała: „To nie są kwoty z kosmosu, po prostu dostajemy wynagrodzenie za odcinek tak, jakbyśmy chodzili do normalnej pracy".
Według serwisu voxfm.pl, uczestnicy hitu TTV inkasują od kilkuset do nawet 2 tys. zł za odcinek, w zależności od popularności i stażu w programie. Oglądanie telewizji może być zatem całkiem opłacalne.
Czytaj też:
Walka o podwyżki. Urzędnicy chcą zabrać kasę swoim dyrektorom Czytaj też:
Nowe fakty o pracy Dudy w USA. Wcześniej wyciekły zarobki
