Drakońskie kary za palenie w restauracjach

Drakońskie kary za palenie w restauracjach

Dodano:   /  Zmieniono: 
 
20 tysięcy złotych kary będzie musiał zapłacić właściciel pubu lub restauracji jeśli po wprowadzeniu w życie ustawy antynikotynowej klient w jego lokalu zapali papierosa. Klient będzie się musiał natomiast liczyć z mandatem w wysokości 100 złotych. Taki zapis znalazł się w nowym projekcie ustawy antynikotynowej. Niewykluczone, że przepisy wejdą w życie już w połowie przyszłego roku.
Sejmowa komisja zdrowia ma się zająć nowymi przepisami już w styczniu. Najprawdopodobniej ustawa bez problemów wejdzie w życie - popiera ją bowiem nie tylko PO, ale również PiS i PSL. Ustawodawcy nie określili jednak w jaki sposób restauratorzy mają pilnować swoich klientów, by ci nie sięgnęli po papierosa. Kontrolą czy w restauracjach nie ma palących ma zająć się Straż Miejska.

"Czy za palącego posła wyleci marszałek?"

Jeśli ustawa antynikotynowa wejdzie w życie w proponowanym kształcie, będziemy zrujnowani - komentują restauratorzy. Oprócz wysokich grzywien obawiają się nieuczciwej konkurencji, która może pojawić się między prowadzącymi restauracje, i zwykłej ludzkiej złośliwości. - To jest wymarzone narzędzie do pozbycia się na przykład nielubianego sąsiada - mówi Krzysztof, właściciel restauracji i pubu na warszawskiej Starówce. - Mam nadzieję, że jak ta ustawa przejdzie, to za złapanego posła z papierosem, wyleci marszałek Sejmu - dodaje.



RMF FM, arb