LEDIN, lider w przemyśle oświetleniowym w Polsce i w Europie, wzmacnia swoją obecność na rynku

LEDIN, lider w przemyśle oświetleniowym w Polsce i w Europie, wzmacnia swoją obecność na rynku

Przemysław Kowalczyk, prezes zarządu Ledin sp. z o.o.
Przemysław Kowalczyk, prezes zarządu Ledin sp. z o.o.
O planach firmy mówi Przemysław Kowalczyk, Prezes Zarządu firmy LEDIN Sp. z o.o.

LEDIN jest firmą o ugruntowanej pozycji, obecną na rynku od 2010 roku. Kiedy było łatwiej zarządzać, na początku, czy obecnie?

Jako firma istniejemy od stycznia 2009 roku. Natomiast faktycznie nasze pierwsze produkty brandowane jako LED line® trafiły do klientów w 2010 roku.

Jeśli chodzi o samo zarządzanie firmą, to są dwie zupełnie różne rzeczywistości, których nie powinno się z sobą porównywać. Początek firmy wspominam jako czas intensywnej pracy – w godzinach porannych jako zakupowiec, potem przy obsłudze zamówień, które po południu razem ze wspólnikiem musieliśmy sami spakować i zawieźć do sortowni paczek, bo z uwagi na późną porę kurier nie chciał ich już odebrać, a musiały dotrzeć do klientów następnego dnia.

Dziś nasz zespół liczy niespełna 50 osób, w zarządzaniu firmą mam ogromne wsparcie dyrektorów oraz kadry kierowniczej – na pierwszy rzut oka można więc powiedzieć, że jest łatwiej. Z drugiej strony, rynek staje się coraz bardziej wymagający, rosną oczekiwania klientów, pojawiają się nowe wyzwania związane z logistyką, zwiększają się nasze ambicje. Te wszystkie sprawy co dzień zajmują moją głowę – nie zmieniła się więc ilość pracy, ale jej rodzaj.

Jak ewoluował rozwój pańskiej firmy w ciągu pięciu ostatnich lat?

Nie mam dobrej pamięci do dat i lat. Takim kamieniem milowym, od którego liczę kolejną epokę LEDIN, była przeprowadzka do nowej siedziby oraz powstanie naszego laboratorium. To wymusiło wdrożenie nowych standardów, które pociągnęły za sobą kolejne i kolejne. Dziś pracujemy z całym zespołem na nowoczesnych narzędziach w oparciu o zasady LEAN. Przed kilkoma dniami otworzyliśmy dla klientów nowoczesną platformę B2B, nad którą pracowaliśmy w kilkuosobowym zespole od ponad roku. Inwestujemy duże zasoby w rozwiązania wspomagające zarządzanie bazą produktową. Być może zabrzmi to mało skromnie, ale mogę śmiało stwierdzić, że wyznaczamy standardy dotyczące kontroli jakości produktów od chwili wdrożenia do momentu przyjęcia każdej z partii produkcyjnej w magazynie.

Co jest obecnie największym wyzwaniem w rozwoju przedsiębiorstwa branży oświetleniowej?

Takim krótkoterminowym wyzwaniem dla branży z ostatnich miesięcy na pewno był EPREL – czyli nowe wytyczne Komisji Europejskiej dotyczące parametrów opraw oświetleniowych i źródeł światła. Efekty nasi klienci będą mogli zobaczyć na własne oczy już pod koniec drugiej połowy 2021 roku, ponieważ równolegle zmieniły się wytyczne dotyczące klas energetycznych i etykiet na opakowaniach sprzętu oświetleniowego. Wymusza to na producentach podnoszenie parametrów, natomiast kierunek tych zmian jest w 100% spójny z naszą strategią, którą podążamy od wielu lat. Długoterminowo ciągle skupiamy się na ekspansji zagranicznej oraz zwiększaniu obecności naszych produktów w rodzimych polskich hurtowniach elektrycznych. Chcemy ten cel osiągnąć, dostarczając na rynek takie oprawy i źródła światła, które bez kompromisów jakościowych będą konkurowały z największymi markami nie tylko ceną, ale również innowacyjnością.

Na czym w dobie trwającej pandemii koncentrują się działania takich firm jak pańska?

Pomimo bardzo pozytywnego trendu, jakim jest coraz większa skala produkcji oświetlenia w Polsce, trzeba pamiętać, że ponad 90% gotowych produktów oraz komponentów do produkcji urządzeń oświetleniowych w dalszym ciągu jest importowana z Azji. Przy galopujących cenach i ograniczonej dostępności podzespołów elektronicznych oraz surowców takich jak stal czy aluminium, z których w głównej mierze składają się nasze produkty, dziś koncentrujemy się na zapewnieniu ciągłości dostaw. Nakładają się na to niewyobrażalnie wysokie stawki za transport oraz ograniczona dostępność frachtów. To wszystko pochodne pandemii i na pewno jeszcze sporo czasu upłynie, zanim rynek odzyska jakąkolwiek przewidywalność.

Czy pandemia, z którą przyszło się zmagać całemu światu, poza ogromną ilością strat przyniosła w pana opinii jakiekolwiek korzyści dla biznesu?

Jasne. Obok negatywnych zjawisk, które jednak działają sprawiedliwie i dotykają całą branżę w równym stopniu, są również te pozytywne. Polskie firmy oświetleniowe, przynajmniej te, które znam ze współpracy w ramach PZPO (Polski Związek Producentów Oświetlenia), wykazują się dużą elastycznością i umiejętnością adaptacji w trudnych warunkach. Być może to zasługa naszych cech narodowych – kreatywności, determinacji, ambicji i zaradności.

Na gruncie naszej firmy do pandemicznych sukcesów z tego roku na pewno możemy zaliczyć wdrożenie narzędzi statystycznych oraz prognostycznych do właściwego planowania zapasów, uruchomienie nowoczesnej platformy B2B usprawniającej współpracę, wymianę dokumentów oraz danych produktowych z naszymi partnerami oraz duże wydarzenie, które organizujemy po raz pierwszy w historii, czyli Targi Wewnętrzne. W dniach 15-17 września chcemy spotkać się online z naszymi dotychczasowymi oraz potencjalnymi partnerami, aby porozmawiać o tych samych sprawach, o których rozmawialiśmy przy okazji targów stacjonarnych – tylko tym razem online.

LEDIN posiada zdecydowaną przewagę na rynku oświetleniowym z uwagi na fakt posiadania Centrum Badań i Pomiarów Światła LED line®. To niecodzienne miejsce. Czym dokładnie zajmuje się laboratorium?

Sam pomysł uruchomienia laboratorium wyniknął z naszej strategii, która jakość stawia na pierwszym miejscu. Uruchamiając je, nie mieliśmy zupełnie pojęcia, jak duży wpływ będzie miało ono na przyszłość i kierunki rozwoju naszej głównej marki LED line®. W ciągu roku osiągnęliśmy 100% obłożenie mocy badawczych i oprócz przerw nocnych aparatura praktycznie nie stygnie.

W laboratorium testujemy projektowane przez nas prototypy opraw, sprawdzamy jakość próbek dostarczanych od dostawców zewnętrznych, szacujemy żywotność źródeł i opraw oświetleniowych, przygotowujemy niezbędne pliki dla projektantów oświetlenia odwzorowujące bryły emitowanego z opraw światła.

Jakie korzyści względem konkurencji daje posiadanie Centrum Badań i Pomiarów Światła
LED line®?

To, co najbardziej powinno interesować naszych klientów i jest unikalne na rynku - wnikliwie testujemy każdą partię produktów, które trafiają do naszego magazynu bez żadnych wyjątków. Mogę zapewnić, że zanim produkt wyruszy w drogę do magazynów naszych dystrybutorów, jego jakość jest w 100% przez nas sprawdzona i w każdej chwili możemy cofnąć się do badań konkretnego symbolu produktu z konkretnej partii produkcyjnej.

Co poza tym jest obecnie najsilniejszą stroną firmy?

Składamy się z kilku niewielkich, ale silnych działów, które zebrane razem pod naszym szyldem potrafią być jeszcze silniejsze.

Do kogo kierują państwo swoje produkty? Kim są państwa klienci?

Produkty kierujemy do inwestorów, instalatorów oraz klientów indywidualnych – działamy jednak wyłącznie za pośrednictwem naszych partnerów i dystrybutorów, z którymi wspólnie pracujemy nad tematami oświetleniowymi, które do nich trafiają.

Widzialność marki na rynku w ostatnim czasie wyraźnie się wzmocniła. Jakie działania miały lub mają na to nadal decydujący wpływ?

Wzmocniliśmy działania merchandisingowe w lokalizacjach naszych partnerów. W hurtowniach pojawiły się nowe ekspozycje produktów dobranych wg profilu klienta danej hurtowni. Projekt w dalszym ciągu jest otwarty, więc można spodziewać się wzrostu rozpoznawalności naszych marek. Kierujemy duże wsparcie marketingowe do naszych partnerów działających online. Nasz dział marketingu zyskał w ostatnich miesiącach duży powiew świeżości, co mam nadzieję widać w naszej komunikacji i jest dostrzegane przez naszych klientów.

Czy jako lider w swojej branży LEDIN posiada niezawodną instrukcję, na której zawsze można polegać, kierując takim przedsiębiorstwem?

Może nie tyle instrukcję, ile bagaż doświadczeń, który pomaga nam unikać pomyłek.

Jak pan ocenia polską branżę oświetleniową na tle rynku europejskiego czy światowego?

Branża, która urosła w niesamowicie krótkim czasie w niespotykanym na świecie tempie. Branża, która szybko wyciągnęła wnioski z początkowego zachłyśnięcia się sukcesem i ciśnienia na coraz niższą cenę, które przewrotnie doprowadziło do poprawy jakości produktów dostarczanych przez polskich producentów. Dziś jesteśmy ważnym dostawcą dla rynków zachodnich – co nie umyka uwadze największych graczy, którzy dostrzegli zagrożenie i aktywnie próbują zagospodarować niedoceniony rynek.

Czy należałoby coś zmienić, usprawnić?

Jako delegat Polskiego Związku Producentów Oświetlenia do stowarzyszenia Lighting Europe w Brukseli uczestniczę w ciągłych pracą nad zmianami legislacyjnymi, które dotyczą naszej branży. Zmian dzieje się dużo, ale nie do końca dążą one do usprawnień.

Wg mnie największym dziś wyzwaniem producentów oświetlenia oraz celem dla ustawodawcy powinno być wyeliminowanie z rynku produktów oświetleniowych z niską żywotnością. Hasło „trwałość”, które towarzyszyło ledyfikacji od samego początku, straciło swoją siłę oddziaływania przez obecność na rynku produktów, które potrafią się zepsuć w ciągu kilku godzin od ich włączenia. W skali globalnej generują one tysiące ton elektrośmieci – znacznie groźniejszych dla środowiska niż odpady z dawnych żarowych odpowiedników. Historie o lampie LED, którą klient musiał zwrócić następnego dnia po zakupie, rozchodzą się dużym echem i obniżają zaufanie klientów do prawdziwych korzyści, które niesie z sobą oświetlenie LED.

Jakich rozwiązań w sektorze oświetlenia możemy się spodziewać w najbliższym czasie?

Nie spodziewam się rewolucji, natomiast coraz większy udział będą miały z pewnością systemy sterowania oświetleniem. Zarówno inteligentne, wykorzystywane w gospodarstwach domowych, jak i poważniejsze, oparte na DALI czy 1-10V. Jako wyłączny dystrybutor marki Merrytek w Polsce promujemy te drugie rozwiązanie jako niemal bezobsługowe i niezawodne. Nasi klienci słyszeli już z naszej strony wiele chociażby o idei Daylight Harvesting, czyli wykorzystania w pomieszczeniach światła dziennego, którą promujemy przy okazji każdego wspieranego przez nas projektu.

LEDIN to firma odpowiedzialna społecznie. Jakie działania i akcje są najbliższe polityce i przekonaniom firmy?

Jako firma staramy się zawsze wspierać i angażować się w akcje charytatywne, inicjowane oddolnie przez naszych pracowników. We współpracy z władzami gminy Rzekuń, na której terenie znajduje się nasza firma, wspieramy miejscową społeczność i angażujemy się w pomoc dla najbardziej potrzebujących rodzin. Przed kilkoma dniami rozpoczęliśmy akcję zachęcającą do aktywności fizycznej, której wynikiem będą - mam nadzieję - setki zasadzonych przez nas drzew w naszej gminie. W planach mamy projekt, który zakłada organizacje zajęć fizyki z tematyki oświetlenia w naszym laboratorium dla szkół z naszego regionu. Chcemy, aby młodzież mogła nie tylko czytać w podręcznikach, czym jest lumen czy kandela, ale doświadczyć na żywo, że te wielkości naprawdę istnieją i można je zmierzyć. Już dziś zapraszam chętne placówki do kontaktu z nami.

Czy planują państwo nowe inwestycje?

W sierpniu oddajemy do użytkowania nowy magazyn wysokiego składowania o powierzchni niemal 1000 m kw. – zlokalizowany na terenie naszej firmy. Kilka projektów czeka na realizację, ale dopóki nie ma 100% pewności, że je zrealizujemy, nie chciałbym zapeszać

Cele na przyszłość… zapewne takie są, a zatem jakie wyzwania stawia pan przed sobą i całym zespołem na kolejne lata?

Oprócz celów sprzedażowych, które umożliwią nam zaplanowany rozwój i które mamy jasno zdefiniowane, chciałbym, aby nasze produkty i rozwiązania były zawsze inspiracją dla konkurencji i zawsze, albo prawie zawsze tylko w tę stronę.

 0

Czytaj także