Inflacja w Szwajcarii nie rośnie. Ucieszy to frankowiczów

Inflacja w Szwajcarii nie rośnie. Ucieszy to frankowiczów

Frank szwajcarski
Frank szwajcarski Źródło: Shutterstock / Korneeva Kristina
Inflacja w Szwajcarii okazała się w lipcu niższa niż przewidywali analitycy, co może skutkować tym, że Szwajcarski Bank Narodowy nie będzie podnosił stóp procentowych lub będą to podwyżki kosmetyczne. Mają na to nadzieję zadłużeni w szwajcarskiej walucie.

W czerwcu bank centralny w Szwajcarii zapowiedział, że z powodu rozpędzającej się inflacji będzie podnosił stopy procentowe. Na słowach się nie skończyło: 16 czerwca po raz pierwszy od 15 lat podniósł stopy o 50 pb., do -0,25 proc. (ujemna stopa jest w Szwajcarii od końca 2014 r.). Działania banku centralnego w Szwajcarii zajmują nas, bo 630 tys. Polaków spłaca blisko 373 tys. kredyty hipoteczne we franku szwajcarskim. Według danych z końca kwietnia, dopłaty mają równowartość 91 mld zł.

Szwajcaria. Inflacja w lipcu niższa niż zakładano

Serii podwyżek stóp może da się jednak uniknąć. Dziennikarz serwisu Business Insider zauważył, że niższa od spodziewanej inflacja może oznaczać, że kolejne ruchy nie będą już konieczne. Wskaźnik inflacji konsumenckiej (CPI) w Szwajcarii w lipcu wyniósł 3,4 proc. rok do roku, czyli okazał się nieznacznie niższy od średniej prognoz (3,5 proc.) i był taki sam jak w czerwcu (wtedy jednak przebił oczekiwania wynoszące 3,2 proc.).

Organ uprawniony do podnoszenia i obniżania stóp procentowych, Szwajcarski Bank Narodowy, zbiera się dużo rzadziej niż Polska Rada Polityki Pieniężnej. Najbliższe posiedzenia, na których ważyć się będą losy stóp, zaplanowano na 22 września i 15 grudnia. Eksperci spodziewają się, że we wrześniu ponownie może zapaść decyzja o podwyżce o 50 pb.

Jeśli sytuacja gospodarcza na kontynencie nie wymknie się spod kontroli (a co do tego pewności nie ma, bo pandemii i wojna wywróciły wiele spraw do góry nogami), nie należy się spodziewać diametralnych ruchów wokół franka. Pamiętajmy, że silna waluta to jedna z podstaw zdrowej gospodarki Szwajcarii. Jak zauważa „BI”, to właśnie silny frank, obok korzystnych źródeł energii, zapewnił Szwajcarii niską inflację w ostatnich latach. Najpierw SNB walczył z nadmiernym umocnieniem waluty, teraz przeciwstawia się jej osłabieniu. Ta zmiana taktyki Banku zaskoczyła obserwatorów.

O ile mogą wzrosnąć raty kredytów frankowych?

„BI” obliczył też, że jeśli z czasem dojdzie do spodziewanych podwyżek o 125-175 pb, rata modelowego kredytu na 300 tys. zł mogłaby podskoczyć jeszcze o około 180-260 zł miesięcznie (szacunek nie uwzględnia efektu rosnącego kursu franka).

— Wyższa rata będzie oczywiście bolesna dla kredytobiorców, ale jest mało prawdopodobne, aby same podwyżki stóp procentowych mogły doprowadzić do problemów ze spłatą. Większość tego rodzaju kredytów udzielono w latach 2006-2008, a więc minęła już mniej więcej połowa okresu spłaty. W takiej sytuacji wpływ wzrostu oprocentowania na wysokość raty jest zdecydowanie mniejszy niż dla kredytów udzielonych w ostatnim czasie — powiedział Jarosław Sadowski, główny analityk Expandera.

Czytaj też:
Zła wiadomość dla frankowiczów. Bank centralny Szwajcarii podjął niespodziewaną decyzję

Opracowała:
Źródło: Business Insider
 0

Czytaj także