3 piwne trendy na lato

3 piwne trendy na lato

Browar PINTA
Browar PINTA / Źródło: Browar PINTA
Piwo warzone przez browary rzemieślnicze staje się coraz bardziej popularne. Piwowarzy z najstarszego w Polsce browaru kraftowego PINTA podpowiadają, co jest najmodniejsze tego lata.

Hejzi ipki, czyli zabawa klasycznym IPA

IPA, czyli India Pale Ale to najpopularniejszy styl piwa rzemieślniczego. Jest mocno chmielowe z nutą żywiczno-cytrusową. – Na początku piwnej rewolucji charakterystyczną cechą tego piwa był chmielowy aromat oraz mocna goryczka – mówi Bartek Ociesa, piwowar z Browaru PINTA. Ale cechą piwnych rzemieślników jest to, że ciągle szukają nowych smaków – tylko w 2019 r. na polskim rynku zadebiutowało ponad 2400 nowych piw. – Hazy IPA to trend, który pojawił się pod koniec 2018 r., a tak na dobre wszedł w 2020 r. Piwowarzy postanowili zabawić się klasycznym piwem IPA i zmienić jego walory smakowe. Akcenty goryczkowe zostały mocno zmniejszone, a jeszcze większą uwagę zaczął skupiać intensywny smak i aromat, pochodzący z chmieli – opowiada Bartek i dodaje, że sekretem owocowości tych piw jest właśnie chmiel. – Aromaty owoców tropikalnych, cytrusów czy kokosa uzyskuje się dzięki odpowiedniemu chmielowi. Nowe odmiany z USA, Australii czy Nowej Zelandii charakteryzują się niesamowitym profilem – mówi piwowar. Piwo łączy ludzi, dlatego PINTA razem z zaprzyjaźnionymi browarami m.in. z Holandii, Hiszpanii, Grecji, Rumunii, Chorwacji czy Szwajcarii postanowiła wspólnie pobawić się Hazy IPA. Uwarzyła serię Hazy Disco, która dziś uznawana jest za jedną z najlepszych serii piw polskiego kraftu. W powstaniu 9 różnych wersji świeżych i soczystych Hazy IPA brało udział kilkudziesięciu piwowarów z 10 browarów i 8 krajów. – Zużyliśmy w sumie ok. 1,5 tony chmielu w prawie 20 odmianach. Na dodatek bazą każdego piwa był inny zasyp słodów. Zastosowaliśmy mnóstwo różnych technik chmielenia oraz fermentacji. Wyznacznik nachmielenia (hop rate) zmieniał się od początkowych 18 g/l w Hazy Disco Original do 26 g/l w Hazy Disco Saint Petersburg. Szukaliśmy perfekcyjnego smaku i aromatu. Z opinii klientów wygląda na to, że osiągnęliśmy swój cel – podsumowuje Bartek Ociesa.

Kolejne wersje Hazy Disco powstaną w sierpniu. Oprócz hejzi ipek warzonych z zagranicznymi browarami pionierzy piwnej rewolucji w Polsce warzą je też z przyjaciółmi z naszego kraju, w ramach serii PINTA Collab PL.

Pastry, czyli piwo jak deser

PINTA DELI STORE to seria delikatesowych smakołyków. – Pastry to moda, która zdecydowanie wpisuje się w nurt zabawy piwem. Szukamy smaków, które nawiązują do znanych wyrobów cukierniczych. Kluczowy w osiągnięciu sukcesu jest tu balans między smakiem piwa, a wpływem dodatków – mówi Paweł Masłowski, piwowar z Browaru PINTA.

Jedna noga piw delikatesowych to piwa Pastry Sour, czyli jasne piwa kwaskowe, w których smak został wzbogacony o owoce. – Mieszamy piwo ze świeżymi owocami i w ten sposób powstaje coś w rodzaju gęstego słodko-kwaśnego koktajlu – mówi Paweł Masłowski i dodaje, że 20 proc. składu tych piw stanowią owoce np. mieszanka bananów, mango, ananasa i marakui albo np. wiśni, malin, jeżyn i czarnych porzeczek.

Drugą odnogę piw delikatesowych stanowią Pastry Stout, czyli ciemne piwa wzbogacone o np. kokosa, łuskę kakaowca, wanilię, kardamon, cynamon czy syrop klonowy. – Te zdecydowanie bardziej nawiązują do wyrobów cukierniczych. Są słodkie, gęste i mocno deserowe – mówi piwowar i dodaje, że wszystkie dodatki, jakie stosuje browar PINTA są w 100 proc. naturalne.

Puszki, czyli eko trend

Puszkowanie piw kraftowych to hit. – Wiedzieliśmy, że puszka jest wygodniejsza, lżejsza i atrakcyjniejsza wizualnie. Pozostało tylko przekonać, że nalewamy do niej ciekawe piwa – tak początki puszkowania piwa przez pionierów piwnej rewolucji w Polsce wspomina Ziemowit Fałat, współzałożyciel Browaru PINTA. W 2019 roku PINTA sprzedała 68 tys. puszek ze swoimi piwami i niemal 3 mln butelek. – To pokazuje, że butelka cały czas dominuje w polskim krafcie, ale udziały puszki rosną z miesiąca na miesiąc – ocenia Ziemowit Fałat i dodaje, że jego browar wspiera ten trend, dlatego PINTA zainwestowała we własną linię do puszkowania (wcześniej korzystała z wynajmowanej, mobilnej linii).

– Mocno pracujemy nad zwalczeniem niesłusznego stereotypu, że piwo z puszki smakuje gorzej. Bo to nieprawda – przekonuje Bartek Ociesa i podaje dwa główne powody, dla których puszka to lepsze rozwiązanie.

Po pierwsze – technologicznie nie ustępuje w żaden sposób butelce. Co więcej, jest w 100 proc. szczelna oraz nie przepuszcza promieni UV. Gwarantuje w ten sposób lepsze zachowanie aromatów chmielowych.

Po drugie – jest ekologiczna nie tylko dlatego, że nadaje się do recyklingu, ale również dlatego, że jest lżejsza od butelki, więc transport piwa zostawia znacznie mniejszy ślad węglowy.

– No i nie można zapomnieć, że współczesne puszki są robione z aluminium, do tego są w specjalny sposób zabezpieczone, więc nie ma mowy o tym, by w jakikolwiek sposób wpływały na smak piwa – uzupełnia Paweł Masłowski.

– Są kraje, w których kraft jest tylko w puszkach i widać już, że również w Polsce puszkowe piwa rzemieślnicze zaczęły trafiać do osób, które wcześniej po nie nie sięgały – podsumowuje Ziemowit Fałat.f

Browar PINTA to najstarszy polski browar rzemieślniczy. W 2011 r. uwarzył pierwszą porcję piwa Atak Chmielu i dał początek piwnej rewolucji w Polsce. Dziś ma już na swoim koncie ponad 200 różnych uwarzonych piw. W bieżącej ofercie jest ok. 60.
Źródło: Browar PINTA

Czytaj także

 0