Petru i Balcerowicz o ustawie frankowej: "To mniejsze zło", "Prezydent powinien przeprosić"

Petru i Balcerowicz o ustawie frankowej: "To mniejsze zło", "Prezydent powinien przeprosić"

Dodano:   /  Zmieniono: 34
Frank szwajcarski
Frank szwajcarski / Źródło: Fotolia / fot. dessauer
Kancelaria Prezydenta zaprezentowała projekt tzw. ustawy frankowej, w której zamiast przewalutowania kredytów proponuje jedynie zwrot spreadów. Pomysł Andrzeja Dudy ocenili ekonomiści Leszek Balcerowicz oraz Ryszard Petru.

Prezydencki projekt tzw. ustawy frankowej zamiast przewalutowania kredytów proponuje jedynie zwrot spreadów (czyli różnicy pomiędzy kursem kupna waluty, a kursem jej sprzedaży, a więc kredytobiorcy otrzymaliby tylko część kwot). Ustawą objęte byłyby umowy kredytowe zawarte od 1 lipca 2000 r. do 26 sierpnia 2011 r. Projekt zakłada wprowadzenie limitu kwotowego w wysokości 350 tys. zł (wysokość kapitału kredytu).

„Ten projekt jest zdecydowanie bliższy rozsądku i odpowiedzialności za kraj”

Zdaniem Leszka Balcerowicza „ten projekt jest zdecydowanie bliższy rozsądku i odpowiedzialności za kraj”. – Mimo tego, że pomysł prezydenta nałoży opłaty przykładowo na państwowy bank PKO BP, który będzie musiał ponieść koszty w wysokości około 1,5 miliarda złotych, to uważam, że jest to mniejsze zło w stosunku do obietnic z kampanii wyborczej, w której mówiono m.in. o przewalutowaniu kredytów – tłumaczył ekonomista na antenie TVN 24 BiS

Zdaniem Balcerowicza „na polityków, którzy łudzą wyborców obietnicami bez pokrycia albo przedstawiają złe rozwiązania jako recepty na cud trzeba patrzeć na oszustów”. – Nauczmy się tego, bo inaczej będziemy ciągle wybierać, a potem żałować. Nie jest dobrą sytuacją, jeśli polityk złoży takie obietnice, ale jeszcze gorzej jeśli będzie chciał je potem spełniać. Ale zło się stało w postaci składania nieodpowiedzialnych obietnic, które pewnie przyczyniły się do objęcia stanowiska przez Andrzeja Dudę - ocenił były wicepremier.

„Byłbym dumny, gdyby prezydent nie kłamał”

W podobnym tonie wypowiada się lider Nowoczesnej Ryszard Petru. – Byłbym dumny, gdyby prezydent nie kłamał. A okłamywał Polaków zarówno w kampanii prezydenckiej, jak i później, gdy mówił, że na wszystko nas stać. Wielokrotnie podkreślałem, że postulaty przewalutowania kredytów są nierealne. Od samego początku byłem zwolennikiem tego, żeby zwrócić pieniądze za niesłusznie pobrane spready – tłumaczył Petru na antenie Polsat News. Polityk dodał jednak, że według niego koszty tego pomysłu zostały przez Kancelarię Prezydenta źle policzone.  – Zwrot spreadów będzie kosztował około 10 mld złotych, a nie jak to zostało przedstawione 3- 4 mld. Gdyby ten zwrot był jednorazowy, to uderzy w sektor bankowy tak mocno, że być może trzeba by go ratować z pieniędzy Skarbu Państwa – ocenił lider Nowoczesnej dodając, że zwrot spreadów powinien być rozłożony na kilka lat.

W opinii polityka „prezydent jeszcze raz okłamał Polaków”. – Gdyby prezydent miał trochę honoru, powinien przeprosić. Problemem kredytobiorców we frankach jest wzrost kursu franka. A co osłabia złotówkę? Rządy PiS. Chaos wokół Trybunału Konstytucyjnego, a także psucie gospodarki np pomysłami podniesienia  składki na ZUS dla osób najlepiej zarabiających wpływają na osłabienie złotówki – ocenił Petru.

Źródło: TVN 24 BiS, Polsat News

Czytaj także

 34
  • sorosa lachociagi   IP
    te dwa scierwa balcerowiczi rumunski petru przyzwalali i namamwiali na POzyczki we frankach a teraz scierwa spikuja i POdburzaja na prezydenta ...rumunskie scierwo juz dawno POwino gnic za franki w kryminale
    • nowak   IP
      Moze trzeba uchwalic takie prawo bankructwa jak w USA.
      Jezeli dom jest za drogi to mozna go oddac bankowi i oglosic bankructwo bez rzadnych konsekwencji.
      Pozwoli to szybko ludziom stanac na nogi a nie pracowac na nieudana inwestycje cale zycie.
      • adam40   IP
        Balcerowicz jego uczeń POwinni dawno wisieć
        • lej w pisuar   IP
          Du...a kłamie jak pies i nie ma co się dziwić - w końcu jest pekińczykiem prezesa
          • lukas   IP
            To dwa ekonomiczne przygłupy. Pierwszy grabarz , a drugi na całe szczęście niedoszły grabarz polskiego przemysłu. I dziura Bauca - powinno się mówić dziura Balcerowicza w polskim budżecie. A wszystko pod egidą Unii Demokratycznej , potem Unii Wolności i spadkobierczyni czyli Platformy Obywatelskiej. Te same gęby , te same triki wobec polaków , te same geszefty.