Tylko dla odważnych

Tylko dla odważnych

Wanda Buk, wiceminister cyfryzacji
Wanda Buk, wiceminister cyfryzacji
O paliwach przyszłości, sztucznej inteligencji, internecie rzeczy i innych nowych technologiach mówili uczestnicy konferencji „RTMx. Innowacje na rzecz rozwoju”.

Czy wodór może być paliwem przyszłości? Rosnąca liczba samochodów spalinowych na drogach i ograniczone zasoby tradycyjnych paliw przyspieszają tempo prac nad nowymi napędami. W technologie wodorowe inwestuje cały świat, a napędzane tym paliwem auta mają być ekonomiczne, ciche i przyjazne dla środowiska. Wątpliwości co do tego, że wodór jest paliwem jutra, nie ma Cezary Starczewski, dyrektor Departamentu Badań i Rozwoju w Grupie Kapitałowej PGNiG. Kierowana przez niego komórka pracuje nad tym, aby w przyszłości zwiększyć wolumen paliw niskoemisyjnych. Szczególnie że rozwój tej technologii wpisuje się w misję spółki, którą jest m.in. utrzymanie bezpieczeństwa energetycznego i dywersyfikacja źródeł paliw. Stąd GK PGNiG rozwija projekt Hydra Tank, pierwszą w Polsce pilotażową stację badawczą tankowania wodoru w Warszawie.

Nie od razu rzym zbudowano

W wodór w roli paliwa przyszłości wierzy też Katarzyna Panek, rzecznik firmy carsharingowej Panek SA. Zanim jednak przemysł motoryzacyjny przejdzie na zasilanie wodorem, musi się skupić na rozwoju elektromobilności, która w Polsce ciągle raczkuje. Zdaniem rzeczniczki Panka użytkowanie samochodu elektrycznego w naszym kraju jest wciąż dość problematyczne: brakuje stacji ładowania, a jeżdżąc tzw. elektrykiem trzeba się liczyć m.in. i z tym, że padnie bateria i utkniemy w szczerym polu. To wszystko konsekwencje wczesnego etapu rozwoju rynku aut elektromobilnych w Polsce. Dziś jeździ tu niecałe 7 tys. takich aut i tylko 200 elektrycznych autobusów.

Nic dziwnego, że przed branżą stoją duże wyzwania. Do tych największych Przemysław Rozmysłowicz z Elimen Group zalicza infrastrukturę, która jest słaba, więc zniechęca konsumentów do zakupu aut elektrycznych. Branża musi się też zmierzyć z przyzwyczajeniami i wyobrażeniami klientów, którzy postrzegają ładowanie jako problematyczne. Tymczasem, jak zapewnia Rozmysłowicz, wystarczy poświęcić chwilę na podpięcie auta po zaparkowaniu. Polacy boją się również, że w trakcie jazdy padnie im bateria. Jego zdaniem obawy te rozwiałyby jazdy testowe autami elektrycznymi, bo jak wynika z jego doświadczeń, kto przetestuje takie auto, szybko się do niego przekonuje. O tym, że przyszłość elektromobilności będzie już tylko lepsza, bo ceny aut będą spadać, a ich zasięg rosnąć, przekonywał też Marcin Korolec z Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych. A na rozwoju elektryków zyska nie tylko środowisko, lecz także gospodarka. Dziś wydatki na paliwo w Polsce to około 12 mld euro rocznie.

Gdybyśmy używali tylko aut elektrycznych, spadłyby do 6 mld euro rocznie. Ten punkt widzenia podziela Wojciech Jakubczak z Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych, który mówił o tym, że rynek elektromobilnych pojazdów rozwija się dynamicznie, co widać na przykładzie liczby takich aut na świecie. W 2009 r. wynosiła ona ledwie 2 tys., a już w 2018 r. było ich tysiąc razy więcej, bo aż 2 mln, z czego połowa w Chinach. W Europie fenomenem pod tym względem jest Norwegia, gdzie już połowa rejestrowanych aut to elektryki i hybrydy. To – zdaniem Jakubczaka – kierunek, w którym podąża świat.

Innowacje w powietrzu

Na konferencji mówiono też o innowacjach w transporcie lotniczym. Ich przykłady podał Michał Grochowski, dyrektor biura cargo i poczty PLL LOT. – 35 proc. transportu towarów na świecie odbywa się za pomocą ruchu lotniczego. Na świecie ta branża przeżywa obecnie duży kryzys.

Przewozy towarowe spadły rok do roku o 4,4 proc. – mówił. Na tym tle wyjątkowo dobrze radzi sobie LOT Cargo, który w tym czasie wzrósł o 28,4 proc. – Niedawno zanotowaliśmy najlepszy wynik w historii. W Europie Środkowo-Wschodniej zajęliśmy drugie miejsce, bardzo blisko Lufthansy. Stało się to m.in. dlatego, że pierwsi w Europie wprowadziliśmy elektroniczną weryfikację przesyłek niebezpiecznych – dodał. Drugą część konferencji poświęcono sztucznej inteligencji (AI), robotyzacji i internetowi rzeczy (IoT). Wanda Buk, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji, mówiła o tym, że filarem nowoczesnej gospodarki jest sieć teleinformatyczna, bez której nie byłoby dzisiejszych innowacji.

Dlatego sieć 5G jest ważna, bo charakteryzuje ją wyjątkowo duża pojemność, co w erze przesyłania ogromnych ilości danych jest bardzo ważne. Pojemność tych danych minister Buk porównała do piasku wypełniającego piaskownicę wielkości Piotrkowa Trybunalskiego, która w najbliższych latach zwiększy się 45-krotnie, podczas gdy w latach 90. XX w. przesyłaliśmy raptem zawartość dwóch wiaderek piasku. – Kiedyś kluczowy dla rozwoju gospodarki był dostęp do infrastruktury drogowej i kolejowej. Dziś taką rolę przejął internet. Bez dostępu do sieci nie można sobie wyobrazić rozwoju gospodarki – tłumaczyła Wanda Buk.

Sztuczna inteligencja w służbie ludzkości

Z kolei Bartosz Sokolnicki, dyrektor biura rozwoju i innowacji Agencji Rozwoju Przemysłu, mówił o znaczeniu sztucznej inteligencji, robotyzacji i internetu rzeczy (IoT). I stwierdził, że IoT-em zajmują się dziś firmy, które chcą być nowoczesne. Tymczasem to już nie technologia przyszłości, ale nasza teraźniejszość. Podobnie jest ze sztuczną inteligencją, która radzi sobie coraz lepiej. Sokolnicki przyrównał ją do walizki, do której dokładamy nowe rzeczy. Wciąż jednak problemem jest niedoskonałość tego narzędzia. AI świetnie sprawdza się za to w medycynie, o czym mówił Mateusz Kierepka, prezes MedApp. Jego firma tworzy holografię medyczną i implementuje ją w polskich szpitalach. We współpracy z kardiologiem prof. Dudkiem stworzyli okulary rozszerzonej rzeczywistości, które mają zastosowanie m.in. w konsultacjach w trakcie zabiegów medycznych czy angiografii rotacyjnej.

Innowacyjne rozwiązania tworzy też firma Tomorrow, która rozwija narzędzia do leczenia fobii metodą wyobrażeniową w technologii VR (wirtualnej rzeczywistości) i symulatory maszyn oraz urządzeń. Chce też rozwijać projekt ecodrivingu. Jerzy Durślewicz, szef Tomorrow, swoje wystąpienie zakończył cytatem z Petera F. Druckera, eksperta ds. zarządzania: zadaniem biznesu jest przekształcanie zmian w innowacje, a więc w nowy biznes. Nie można jednak przy tym zapomnieć o ludzkiej stronie innowacji, o co zaapelował dr Maciej Kawecki, dziekan Wyższej Szkoły Bankowej w Warszawie, przypominając, że innowatorzy zawsze byli traktowani jak głupcy. – Epoka kamienia łupanego skończyła się nie dlatego, że skończył się kamień, ale dlatego, że ktoś zaczął myśleć i działać inaczej niż do tej pory. Innowacje są dla odważnych, ale odwaga polega na byciu liderem, który w pierwszym etapie ma dość siły, aby znieść nazywanie głupim – podsumował.

Okładka tygodnika WPROST: 43/2019
Więcej możesz przeczytać w 43/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0