Jarosław Gowin: Szykujemy pilną pomoc dla regionów górskich

Jarosław Gowin: Szykujemy pilną pomoc dla regionów górskich

Jarosław Gowin
Jarosław Gowin / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski/Fotonews
„W związku z ostatnią decyzją o praktycznym zamknięciu turystyki zimowej, opracowujemy plan wsparcia dla gmin górskich i całych subregionów turystycznych” – zapowiedział wicepremier i minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin w wywiadzie dla „DGP”. Pomoc ma iść w setki milionów – dodał. Wicepremier przedstawił także zarys planów na przyszłość gospodarki po pandemii.

Jak mówił w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną”, rząd działa zgodnie z prognozami epidemiologów, którzy spodziewają się mocnego uderzenia koronawirusa w lutym. „To metoda młota i tańca. Zgodnie z nią są okresy, gdy w wirusa trzeba uderzyć młotem, zamrażać gospodarkę i kontakty społeczne, a potem nadchodzi faza tańca, czyli punktowych rozluźnień ze świadomością, że możliwe są kolejne obostrzenia„ – tłumaczył.

Pilna pomoc dla górskich regionów

Dopytywany o ostatnie rządowe decyzje – m.in. zamknięcie stoków narciarskich i hoteli, wskazał, że w resorcie przygotowywany jest pilny plan wsparcia dla gmin górskich i całych subregionów turystycznych. Chodzi o Podhale, Sądecczyznę, Beskid Żywiecki i Sudety.

Pomoc ta, „idąca w setki milionów” ma trafić do samorządów, które z kolei rozlokują środki według lokalnych potrzeb – wynika z zapowiedzi wicepremiera. Jarosław Gowin dodał również, że jego ministerstwo pracuje nad poszerzeniem tarczy antykryzysowej
o kolejne branże, które odczuwają skutki pandemii. Chodzi głównie o sektory działające w szeroko pojętej gastronomii i turystyce.

Co po pandemii? Jarosław Gowin zapowiada inwestycje

Jarosław Gowin podzielił się również z „DGP” planami inwestycyjnymi na gospodarczą przyszłość Polski. „Typujemy te sektory gospodarki, które mają największy potencjał rozwojowy, zwłaszcza jeśli chodzi o eksport, bo to on przynosi największą wartość dodaną. Pod uwagę bierzemy wiele kryteriów: wpływ na PKB, rynek pracy, a w przypadku branż dotkniętych kryzysem koszty utrzymania i odbudowy„ – mówił.

Jak dodał, chce także kierować się „dodatkowym kryterium, które budzi kontrowersje”. Chodzi o kryterium kapitału narodowego. „Inne środki powinniśmy przeznaczać na rozwój sektora, który w 95 proc. znajduje się w rękach polskich, a inne na rozwój sektora w większości opanowanego przez kapitał zagraniczny” – oznajmił.

Czytaj też:
Rządowa pomoc dla sprzedawców chryzantem była dużo niższa, niż zakładano. Niewielu chętnych

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
-
 0

Czytaj także