Jak Ukraina walczy z bezrobociem. Ta branża w ogóle nie została dotknięta wojną

Jak Ukraina walczy z bezrobociem. Ta branża w ogóle nie została dotknięta wojną

Kijów powoli wraca do życia
Kijów powoli wraca do życia Źródło: Newspix.pl / ZUMA
Po pół roku wojny Ukraina walczy nie tylko z rosyjskimi najeźdźcami, ale i szalejącym w kraju bezrobociem. Wschodnia część kraju jest niemal zamknięta i znalezienie jakiegokolwiek zatrudnienia graniczy z cudem. Z kolei w Kijowie, gdzie mieszkańcy chcą poczuć choć namiastkę normalności, większość branż pracuje. „Paznokcie robią się normalnie” – mówi nam jedna z mieszkanek stolicy Ukrainy.

Larysa ma 46 lat. Mieszka w Skadowsku, w Obwodzie Chersońskim. Zanim przyszli Rosjanie, prowadziła z mężem biznes, zajmowała się eksportem warzyw i owoców. Odkąd nad Chersoniem powiewa rosyjska flaga, a po ulicach jeżdżą rosyjskie czołgi, nie ma już z kim handlować.

– Obwód jest totalnie zamknięty. Nie możemy sprzedawać nic do Ukrainy, a Rosjanie i tak niczego nie potrzebują, bo wszystko mają na Krymie – mówi Larysa.

To, co zostało na polach, gnije. Resztki Larysa i jej mąż sprzedają na bazarach, ale za ułamek ceny, którą dostawali przed wojną. Zresztą, zapasy się wyczerpują i już wkrótce nie będzie czego sprzedawać.

Cały artykuł dostępny jest w 34/2022 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także