Mapa akcyzowa Ministerstwa Finansów pomaga rzucić palenie. To może zadziałać

Mapa akcyzowa Ministerstwa Finansów pomaga rzucić palenie. To może zadziałać

Paczka papierosów, zdjęcie ilustracyjne
Paczka papierosów, zdjęcie ilustracyjneŹródło:Pixabay / geralt
Palenie papierosów jest nie tylko niezdrowe, ale i kosztowne. Rocznie przeciętny Polak wydaje na nałóg ok. 5000 zł. Z kolei łączne koszty palenia dla budżetu państwa, de facto nas wszystkich, wynoszą już ponad 33 mld zł. To prawie tyle, co rząd od sierpnia do końca roku wyda na przedłużenie tarcz antyinflacyjnych.

Dzięki zaostrzeniu polityki akcyzowej udało się pozyskać dodatkowe środki, ale to wciąż kropla w morzu potrzeb. Rosnące ceny nie ograniczą liczby palaczy jeśli do gry nie wejdzie Ministerstwo Zdrowia. Tymczasem od 10 lat polska profilaktyka antypapierosowa praktycznie nie istnieje.

Pali co czwarty Polak

18 listopada obchodziliśmy Światowy Dzień Rzucania Palenia. W Polsce po raz 31. Największy problem z paleniem według danych Światowej Organizacji Zdrowia* (WHO European Tobacco Use) ma Europa – palacze stanowią aż 29 proc. mieszkańców kontynentu. Komisja Europejska chce to co prawda jednak zmienić – ambitny cel to ograniczenie tego odsetka do 5 proc. w 2040 roku. Niestety Polska w statystykach WHO i CBOS nie wypada najlepiej – według najnowszych danych pali u nas 26 proc. osób powyżej 15-ego roku życia, czyli około 7,6 mln osób.

Średnio 1 na 5 wszystkich zgonów w naszym kraju przypisuje się paleniu: zarówno czynnemu, jak i biernemu. Z powodu palenia papierosów co roku w Polsce umiera około 81 tys. osób. To jakby nagle z mapy zniknęło średniej wielkości miasto. Od 10 lat liczba palaczy w Polsce praktycznie nie ulega zmianie.

Ministerstwo Finansów chce podnosić akcyzę

Narzędziem, które może zniechęcić palaczy do nałogu, jest Mapa Akcyzowa 2022-2027, którą opracowało Ministerstwo Finansów. Powstała ona w wyniku otwartych i publicznych konsultacji z branżą tytoniową. Zaczyna być modelowym przykładem regulacji polityki fiskalnej wobec wyrobów tytoniowych i alkoholowych w skali całej UE. Jej powstanie może być technologicznym skokiem w przyszłość i może zadziałać w dłuższej perspektywie jak broń rażąca.

Ministerstwo Finansów podniosło minimalny stopień opodatkowania papierosów akcyzą ze 100 proc. do 105 proc., co spowodowało, że papierosy podrożały średnio o 50 groszy za paczkę. Pomimo tej podwyżki Polska nadal ma najtańsze papierosy w UE, mnie zapłacimy tylko w Bułgarii.

Najgorsze, że w Polsce to tanie papierosy (kosztujące poniżej 14,74 zł) mają około 80 proc. rynku, podczas gdy w UE wynosi 45 proc. Śmiało można pokusić się o tezę, że Polska jest dzisiaj papierosowym Eldorado Europy.

Następny krok należy do Ministerstwa Zdrowia

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej w grudniu 2021 r. pochwaliło więc politykę droższych cen papierosów, ale zwróciło się do Ministra Zdrowia o stworzenie podobnej mapy walki z tym nałogiem. Niestety na próżno szukać efektów tych apeli. Co ciekawe według zapowiedzi rządzących Polska do 2030 r. chce być krajem wolnym od tytoniu – to oznacza, że chce być 10 lat przed Unią Europejską.

A dane z pierwszego półrocza br. nie napawają optymizmem – sprzedaż papierosów zwiększyła w rok do 24,6 mld sztuk – czyli o 13 proc. Jedyny plus – większa sprzedaż oznacza większe wpływy z akcyzy do budżetu, czyli resortowi udało się osiągnięcie celu fiskalnego mapy akcyzowej. A gdzie cel zdrowotny („wspieranie prozdrowotnych wyborów i zachowań Polaków”, którym resort uzasadniał podwyżki akcyzy na używki)? Ten niestety pozostaje na papierze.

– Trzeba stawiać sobie ambitne cele. Trudno uwierzyć, że jeszcze kilkanaście lat temu w PKP były przedziały dla palących. Wydawało się wtedy, że ograniczanie stref palenia jest niemożliwe. Tymczasem trzeba iść dalej. Takim celem poza kolejnymi ograniczeniami powinna być Polska całkowicie wolna od papierosów. Dyskusja o całkowitym wyeliminowaniu papierosów trwa już w wielu krajach. Pytanie jest zasadne, kiedy i w jaki sposób takie ograniczenia wprowadzać? Jako etap działania główną uwagę powinno się skoncentrować na tzw. papierosach tradycyjnych. To jest główny sprawca zła – mówił poseł Tomasz Latos, Przewodniczący Sejmowej Komisji Zdrowia.

Jego zdaniem cena i dostępność papierosów mogą przecież wpływać na mobilizowanie ludzi do zmiany postaw i przyzwyczajeń. – Opodatkowanie powinno być szczególnie dolegliwe dla tych substancji i wyrobów, które są najbardziej szkodliwe dla naszego zdrowia. Egzekwowanie zakazu sprzedaży papierosów osobom nieletnim może być jednym z pierwszych elementów w dochodzeniu do etapu skończenia z nałogiem (…) W zwalczaniu problemu wszystkie metody są pożądane: polityka akcyzowa, kampanie informacyjne, wykorzystanie celebrytów, sportowców, tworzeniu mody na niepalenie. Ważna teraz jest koncentracja na pozbyciu się papierosów – najgorszego źródła wielu chorób – dodał.

Czytaj też:
Papierosy spod lady i zakaz sprzedaży dla niektórych pełnoletnich? „Choroba, którą trzeba leczyć”