Gilowska: kupujcie akcje

Gilowska: kupujcie akcje

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wicepremier, minister finansów Zyta Gilowska zachęca inwestorów, aby korzystali z "jesiennej przeceny akcji" na Giełdzie Papierów Wartościowych. Jej zdaniem, mimo kryzysowych nastrojów na giełdzie, nie ma powodu do paniki, bo fundamenty polskiej gospodarki są silne.

Gilowska powiedziała w piątek w Sejmie dziennikarzom, że sytuacja, która wystąpiła na światowych giełdach, w tym na polskiej, jest naturalna. Jej zdaniem, korekta "była konieczna". "Jak wiadomo, nie ma okresu nieustannych wzrostów, muszą kiedyś nastąpić spadki" - powiedziała wicepremier, odpowiadając na pytanie PAP o ocenę sytuacji na rynkach finansowych.

Według Gilowskiej nie ma potrzeby, by w związku z kryzysem na warszawskiej giełdzie interweniowały instytucje państwowe. "Nasze fundamenty są dobre: wysokiemu tempu wzrostu gospodarki towarzyszy wysokie tempo wzrostu miejsc pracy, umiarkowany wzrost wynagrodzeń, które zresztą nastąpiło po bardzo wysokim wzroście wydajności pracy, rosną lokaty państwowe, podobnie jak wpływy do ZUS, więc gospodarka nasza jest stabilna" - powiedziała Gilowska.

Wicepremier nie ukrywa jednak, że jeśli inwestorzy wpadną w panikę to sytuacja na parkiecie może mieć "pewne" przełożenie na finanse państwa. "Nastąpi odpływ kapitału, to będzie miało wpływ na relacje kursowe, to zaś na opłacalność importu i eksportu, a to z kolei na wysokość stóp procentowych. Gospodarka to naczynia połączone" - powiedziała Gilowska.

Wicepremier podkreślała jednocześnie, że nie ma podstaw do paniki i wycofywania się z inwestycji. Przypomniała, że spośród 31 państw w Europie Polska została uznana za najlepszy kraj do inwestowania.

Gilowska pogratulowała też Polakom, którzy ulokowali swe oszczędności w funduszach inwestycyjnych. Podkreśliła, że tylko w lipcu br. w funduszach tych Polacy zdeponowali 5 mld zł. "To bardzo dobra inwestycja w średnim i długim okresie" - zapewniła.

Zaniepokojonych spadkami kursów akcji zapewniła, że krótkookresowe wahnięcia są naturalne i nie należy się nimi specjalnie przejmować. Zachęciła też inwestorów do korzystania z "jesiennych wyprzedaży" akcji.

"Kiedy akcje tanieją, dobrze jest zastanowić się, czy nie ulokować w nich +parę groszy+, bo skoro one tanieją to znaczy, że za jakiś czas będą drożeć" - powiedziała wicepremier.

W czwartek warszawską giełdę dotknęły silne spadki i wyprzedaż akcji. Na zamknięciu indeks największych spółek WIG20 stracił 5,36 proc., WIG spadł o 6,11 proc., mWIG40 - o 7,28 proc., a sWIG80 - o 7,28 proc. W piątek na otwarciu GPW indeks WIG20 tracił wprawdzie 0,59 proc. i był na poziomie 3.310,4 pkt, jednak po południu zyskał - w porównaniu z czwartkowym zamknięciem - ok. 1,5 proc.

pap, em, ss