PSL proponuje unieważnienie umów na opcje walutowe

PSL proponuje unieważnienie umów na opcje walutowe

Dodano:   /  Zmieniono: 4
Projekt ustawy unieważniającej niekorzystne dla klientów umowy na opcje walutowe z bankami zaproponuje rządowi PSL - zapowiedział szef Stronnictwa, wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak.

Jeśli rząd nie zgodzi się na takie rozwiązania, klub Polskiego Stronnictwa Ludowego sam wniesie do Sejmu projekt takiej ustawy - zapowiedział Pawlak na konferencji po spotkaniu władz PSL, które omawiały sytuację gospodarczą w kraju.

"Zebraliśmy zarówno ekspertyzy prawne, jak i opinie instytucji rządowych i Prokuratorii Generalnej; będziemy zmierzali do tego, by w pracach rządu podjąć tego rodzaju działania prawne, jeśli nie - to będziemy wnioskować o uchwalenie odpowiedniej ustawy tak, aby ten problem został jasno i gruntownie wyprostowany" - zapewnił.

PSL chce też wyjaśnienia okoliczności podpisywania umów na opcje. "To nie były umowy podpisywane z pistoletem przy głowie, ale ich postanowienia są rażąco dyskryminujące jedną ze stron - klienta - i zakładają niesymetryczność korzyści. Banki zabezpieczały tu swoje możliwe straty np. maksymalną kwotą, która może zostać wypłacona; po stronie klientów takiej granicy nie było" - mówił Pawlak.

Według wicepremiera, większość tych operacji wykonywały cztery banki. "Dodatkowo konsekwencje spekulacji będą przenoszone na wielu klientów i kredytobiorców, którzy pobrali kredyty denominowane w walutach; w konsekwencji może to doprowadzić do trudnej sytuacji wielu klientów banków, na to nie można pozwolić" -  powiedział.

Jego zdaniem możliwe jest porozumienie z instytucjami, które były wystawcami opcji. "Możliwe jest też zakończenie tych działań spekulacyjnych. Pozostawienie tych spraw bez stanowczej reakcji państwa może doprowadzić - już doprowadziło firmy - do upadłości" -  powiedział Pawlak.

Zaznaczył, że proponował wcześniej polubowne rozwiązanie sprawy opcji przez same banki. "Apelowaliśmy o to do końca roku. To nie nastąpiło, więc trzeba podjąć inne działania" - powiedział.

Przypomniał, że podstawy prawne dla unieważnienia takich umów można wywieść z prawa europejskiego, a nawet kodeksu cywilnego - umowy nie mogą prowadzić do wyzysku żadnej ze stron.

Kilkanaście miesięcy temu, kiedy złoty umacniał się, przedsiębiorcy sprzedający swoje usługi bądź towary za waluty obce, w obawie przed stratami, zawierali z bankami umowy dotyczące tzw. opcji walutowych. Chcieli w ten sposób zabezpieczyć się przed ryzykiem kursowym.

Nie zawsze jednak umowy z bankami służyły jedynie do zabezpieczenia kursowego. Część umów miała charakter spekulacyjny. Ostatecznie w wyniku tych umów wiele firm poniosło poważne straty.

Premier Donald Tusk powiedział, że rząd potrzebuje czasu na zbudowanie skutecznego "instrumentarium przeciwdziałania negatywnym skutkom opcji walutowych".

"Warto przeprowadzić badanie tego zjawiska (tzw. opcji walutowych) po to, by w przyszłości ograniczyć ryzyko związane z takim hazardem, grą obliczoną na łut szczęścia. Bo część firm dała się zwieść, że można uzyskać poważny zysk. Kto się zdecydował, jest w dużej mierze ofiarą skłonności do hazardu" - mówił premier w piątek na konferencji prasowej po spotkaniu z ekonomistami.

Tusk zapowiedział, że rząd przyjrzy się zagrożeniom płynącym z opcji walutowych.

pap, keb

Pitbul: pies na polityków. Nowy portal rozrywkowy zaprasza!

 

 4

Czytaj także