Pielęgniarki spotkały się z Kopacz. Decyzja o strajku w środę

Pielęgniarki spotkały się z Kopacz. Decyzja o strajku w środę

Dodano:   /  Zmieniono: 9
Dorota Gardias (fot. Wprost) Źródło: Wprost
Przedstawicielki zarządu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych spotkały się z minister zdrowia Ewą Kopacz. Wyniki rozmów ma ocenić w środę zarząd związku. - Minister zaproponowała pewne rozwiązania. Czekamy aż przedstawi je na piśmie. Jutro zarząd związku podejmie decyzję odnośnie dalszych działań - powiedziała po spotkaniu przewodnicząca OZZPiP Dorota Gardias. Dodała, że obecnie nie jest w stanie powiedzieć czy zarząd związku podejmie decyzję o strajku ogólnopolskim.
Protestujące domagają się interwencji resortu w sprawie pielęgniarek z Podbeskidzia. Gardias mówiła wcześniej, że w przypadku braku reakcji resortu zdrowia, w środę zarząd związku ma podjąć decyzję o ogólnopolskim proteście.

Wiceszefowa OZZPiP Longina Kaczmarska powiedziała, iż ministerstwo zdrowia poinformowało, że doszło do rozmów z dyrektorami szpitali, w których odbywa się protest pielęgniarek. - Weryfikujemy te informacje. W środę mają się jeszcze odbyć rozmowy z resortem zdrowia. Ich efekt przedstawimy zarządowi związku - dodała. Wiceminister zdrowia Jakub Szulc mówił wcześniej, że resort nie jest pracodawcą i nie ma wpływu na warunki, jakie dyrektorzy szpitali uzgadniają z personelem medycznym. - Właściwe byłoby przystąpienie do rozmów. Jest wola porozumienia ze strony dyrekcji. Chcielibyśmy, aby konflikt został zażegany jak najszybciej, ale do tego potrzebna jest wola obu stron. Na bieżąco monitorujemy sytuację - powiedział dziennikarzom Szulc. Dodał, że ministerstwo jest zaskoczone pikietą, gdyż spotkanie z zarządem OZZPiP było wcześniej zaplanowane.

- Ten strajk będzie i są podstawy, że się będzie rozwijał. Rządzący powinni zrobić wszystko, by do tego nie dopuścić - podkreśliła Hanna Gutowska z Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. - My dwa tygodnie temu byłyśmy u pana ministra Boniego i uprzedzałyśmy o tym, iż dalsze bagatelizowanie problemów, postulatów zgłaszanych przez środowisko pielęgniarek i położnych może zaowocować akcją ogólnokrajową. Ogłoszenie strajku i prowadzenie go, to obowiązek organizacji związkowych, ale samorząd zawodowy nie może milczeć - dodała.

Przewodnicząca rady Elżbieta Buczkowska zaapelowała do premiera Donalda Tuska o zajęcie się sprawami i postulatami środowiska pielęgniarskiego, wśród których wymieniła m.in.: wzrost wynagrodzeń adekwatnie do kompetencji, kwalifikacji i rangi wykonywanych czynności, poprawę bezpieczeństwa, warunków i organizacji pracy, dostępność do kształcenia ustawicznego oraz opracowanie i wdrożenie programu motywacyjnego dla kandydatek na pielęgniarki. Z danych, które przedstawiła rada wynika, że Polska zajmuje ostanie miejsce w UE pod względem liczby pielęgniarek na tysiąc mieszkańców. Ten wskaźnik w kraju wynosi 5, podczas gdy np. w Niemczech 9,6.

PAP, arb