Komisja Europejska o polskich finansach publicznych: jest gorzej

Komisja Europejska o polskich finansach publicznych: jest gorzej

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Wzrost gospodarczy w Polsce wyniesie w przyszłym roku 3,9 proc. PKB - przewiduje Komisja Europejska w opublikowanych prognozach gospodarczych. Tegoroczny polski wzrost gospodarczy KE szacuje na 3,5 proc. PKB.

Z kolei deficyt budżetowy, według przewidywań KE, wyniesie w Polsce w 2010 roku 7,9 proc., zaś w 2011 r. - 6,6 proc. Komisja pisze też o "wolnej konsolidacji polskich finansów publicznych". "Polskie finanse publiczne pogorszyły się znacząco w kryzysie gospodarczym i finansowym, który uderzył w Polskę w 2008-2009 r." - pisze KE. Zaznacza, że rządowy pakiet antykryzysowy pozwolił Polsce zachować wzrost gospodarczy, ale przyniosło to znaczący wzrost polskiego deficytu do 7,2 proc. w 2009 r. "W 2010 r. wzrośnie on po raz kolejny, mimo wyższego od prognozowanego wzrostu i pewnej liczby środków konsolidacyjnych" - pisze KE. Wyższy deficyt finansów publicznych ma wynikać ze spadku wpływów do budżetu z podatku od przedsiębiorstw CIT, wzrostu wydatków i inwestycji samorządów oraz wydatków na obsługę zadłużenia.

KE prognozuje wzrost polskiego długu publicznego do 55,5 proc. PKB w tym roku i 57,2 proc. w 2011 r. W 2012 r. dług może sięgnąć 59,6 proc., czyli zbliży się do limitu 60 proc. dozwolonego w polskiej konstytucji i "Pakcie Stabilności i Wzrostu". KE tłumaczy to utrzymującym się wysokim poziomem deficytu budżetowego. Na rok 2012 Komisja prognozuje w Polsce deficyt finansów publicznych w wysokości 6 proc. Tymczasem w ramach wznowionej w 2009 r. procedury nadmiernego deficytu, KE zobowiązała Polskę do zredukowania do 2012 r. deficytu do poziomu 3 proc. PKB. Tegoroczny deficyt PKB ma wynieść w UE 6,8 proc. zaś w strefie euro - 6,3 proc.; w przyszłym roku odpowiednio: 5,1 i 4,6 proc. Dług publiczny natomiast wynosi w całej UE 79,1 proc., a w strefie euro 84,1 proc. W przyszłym roku ma to być odpowiednio: 81,8 i 86,5 proc.

O ile w ostatnich prognozach KE to Polska wraz ze Słowacją była liderem wzrostu gospodarczego w UE, to według poniedziałkowych prognoz Polskę prześcigną w 2010 roku Niemcy (3,7 proc.), Słowacja (4,1 proc.) i Szwecja (4,8 proc.). W przypadku Polski KE pisze o "mocnym ożywieniu", którego podstawą ma być popyt wewnętrzny wynikający ze stopniowej poprawy na rynku pracy, wzrostu zaufania konsumentów i przedsiębiorców i rosnącego napływu funduszy z zagranicy.

KE lekko zrewidowała w górę prognozy tegorocznego wzrostu dla Polski z 3,4 proc. we wrześniu. Ponownie znacząco zrewidowała w górę prognozy tegorocznego rozwoju niemieckiej gospodarki, która jest największa w UE. Natomiast prognozy wzrostu dla strefy euro i całej UE w br. pozostają niezmienione: wynoszą odpowiednio 1,7 proc. i 1,8 proc. PKB. W 2011 r. strefa euro ma się rozwijać w tempie 1,5 proc., zaś cała UE - 1,7 proc. KE podkreśla, że kraje członkowskie w nierównym tempie wychodzą z kryzysu.

PAP, arb


 

 0

Czytaj także