Kielce i Radom wspólnie walczą o drogę S7

Kielce i Radom wspólnie walczą o drogę S7

Dodano:   /  Zmieniono: 
Prezydenci Kielc i Radomia podpisali w Kielcach petycję do ministra infrastruktury. Domagają się spełnienia przez rząd obietnic dotyczących budowy drogi krajowej S7 na odcinku Radom-Kielce-Kraków. Petycję przygotowała Koalicja S7, którą tworzą organizacje pozarządowe z Kielc, Radomia i Krakowa. Z jej inicjatywy w Kielcach odbyło się spotkanie na temat drogi S7 z udziałem prezydentów Kielc i Radomia, samorządowców oraz świętokrzyskich parlamentarzystów.
Zdaniem prezydenta Radomia Andrzeja Kosztowniaka, droga S7 jest konieczna dla rozwoju trzech województw. Jego zdaniem, mieszkańcy tych regionów powinni mówić jednym głosem, nie dzieląc drogi na odcinki. Według prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego na tej trasie nie może być "wąskich gardeł" takich jak niezmodernizowany odcinek Skarżysko-Szydłowiec. Zadeklarował, że będzie także orędownikiem budowy obwodnicy Radomia.

Według szefowej świętokrzyskiej PO Marzeny Okła-Drewnowicz, Ministerstwo Infrastruktury zapewnia, że problematyczne odcinki S7 w województwie świętokrzyskim są możliwe do realizacji do 2013 r. Jeśli chodzi o odcinek od Skarżyska do granicy z Mazowszem to barierą jest wniosek ekologów o unieważnienie decyzji środowiskowej - dotyczy złamania procedury podczas wydawania decyzji. W ciągu kilku dni Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska ma postanowić, czy decyzję środowiskową utrzyma w mocy.

Radny sejmiku mazowieckiego Leszek Rejmer poinformował, że sejmik wystosował apel do ministra infrastruktury o potrzebie budowy zachodniej obwodnicy Radomia. Rozpoczęcie inwestycji - według resortu infrastruktury - jest planowane przed 2013 r. - Cały czas optujemy przy tym, by zbliżyć te dwa miasta - Kielce i Radom. Nadszedł czas, żebyśmy zaczęli bliżej współpracować - oznajmił radny. Koalicja S7 zbiera podpisy pod petycją w internecie.

Projekt Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015 zawiera listę ponad 100 inwestycji, których realizacja jest przewidywana po 2013 roku. Minister infrastruktury Cezary Grabarczyk zapewnił w grudniu ubiegłego roku, że rząd nie rezygnuje z inwestycji, tylko niektóre przesuwa na inny termin. Wtedy mają być pieniądze na ich realizację m.in. z unijnego budżetu na lata 2014-2020. Rada Ministrów ma przyjąć program do końca stycznia.

PAP, arb