SLD ocenia budżet: Rostowski to optymista

SLD ocenia budżet: Rostowski to optymista

Dodano:   /  Zmieniono: 
Marek Wikiński (fot. WPROST) / Źródło: Wprost
Wiceszef klubu SLD Marek Wikiński jest zdania, że założenia zaprezentowane w projekcie budżetu na 2012 roku są bardzo optymistyczne. - Przyjmowanie projektu ustawy budżetowej w maju to tak jak budowanie zamków na piasku - ocenił Wikiński.
- Rząd zakłada przyjęcie budżetu przed przewodnictwem w Radzie UE, po to tylko, by w trakcie kampanii parlamentarnej kandydaci PO nie mówili o sprawach, które dotyczą Polski i Polaków, tylko zachwycali się kolejnymi spotkaniami premiera Tuska z dostojnikami europejskimi - stwierdził Wikiński. W jego opinii, założenia do projektu ustawy budżetowej są "bardzo optymistyczne". - 10-proc. wysokość bezrobocia na rok 2012 najprawdopodobniej zakłada exodus Polaków do Austrii i Niemiec po otwarciu rynku pracy w tych krajach - ironizował polityk Sojuszu.

Za zbyt optymistyczne Wikiński uważa także założenie 2,8-proc. inflacji w 2012 roku. - Podwyżki dla nauczycieli na poziomie 2,2 proc. nawet nie zrekompensują wzrostu inflacji, a premier z uśmiechem mówi, że nauczyciele mają 50-proc. podwyżki liczone do roku 2007 roku - przypominał.

W opinii Wikińskiego, minister finansów Jacek Rostowski "jest politykiem i ma zadanie do wykonania". - Chce uchwalić ustawę budżetową i dopchnąć ją kolanem, a po wyborach będzie kolejna nowelizacja ustawy budżetowej - ocenił Wikiński. Dodał, że "ta taktyka była stosowana przez PO zarówno w wyborach do Parlamentu Europejskiego, jak i w wyborach prezydenckich". - Do trzech razy sztuka - stwierdził polityk SLD.

Przyjęty przez rząd projekt budżetu zakłada, że deficyt nie przekroczy 35 mld zł, dochody budżetu wyniosą 292,7 mld zł, zaś wydatki nie będą wyższe niż 327,7 mld zł. Projekt budżetu na 2012 r. skonstruowano przy założeniu wzrostu PKB o 4 proc. i inflacji średniorocznej o 2,8 proc. Bezrobocie na koniec przyszłego roku ma wynieść 10 proc.

PAP, arb

 0

Czytaj także