Petru odmawia Kaczyńskiemu. "Pomysły PiS są złe"

Petru odmawia Kaczyńskiemu. "Pomysły PiS są złe"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ryszard Petru, fot. Artur Chmielewski / Newspix.pl Źródło: Newspix.pl
Z udziału w organizowanej przez Prawo i Sprawiedliwość debacie o gospodarce, po prof. Leszku Balcerowiczu zrezygnował kolejny znany ekonomista. "Po dokładnym zapoznaniu się z przesłanymi materiałami uznałem, te mój udział w tej debacie nie jest celowy" - takimi słowami zwrócił się w iście do prezesa PiS Ryszard Petru.
Jego zdaniem, formuła dyskusji, w której zaproszeni goście mieliby rozmawiać jedynie o propozycjach PiS oznacza, że prelegenci te projekty popierają i "zgadzają się z diagnozą" polskiej gospodarki dokonaną przez tę partię.

W opublikowanym na stronach Towarzystwa Ekonomistów Polskich liście otwartym do prezesa PiS Petru wyjaśnia, że nie może wziąć udziału w debacie, której celem jest dyskusja nad projektami ustaw tylko tej jednej partii, bo się z nimi po prostu nie zgadza. Ekonomista podziękował za zaproszenie.

W piśmie skierowanym do Kaczyńskiego Petru przedstawia własną diagnozę sytuacji ekonomicznej Polski oraz twierdzi, że propozycje PiS "nijak się mają do problemów przed jakimi stoi i stanie Polska".

"Najbliższe kwartały przyniosą spowolnienie gospodarcze i niestety wzrost bezrobocia. Na pewno rozwiązaniem nie mogą być pomysły oskładkowania elastycznych form zatrudnienia, czy też olbrzymie wydatki publiczne na tworzenie miejsc pracy. Państwo nie jest od tworzenia miejsc pracy ale od kreowania warunków do ich powstawania. Ważne są więc wszelkie działania, które zaadresują olbrzymie niedopasowanie na rynku pracy szczególnie w kwestii nierównowagi pomiędzy miastem a wsią, co jest możliwe w krótkim okresie w zakresie pośrednictwa pracy. (...) W moim przekonaniu rozwiązania oparte na szeregu ulg i zachęt nie są odpowiedzią na najważniejsze wyzwania naszego kraju. Wszelkie propozycje tego typu, oprócz analizy swej skuteczności, muszą również uwzględniać element kosztowy, czyli ich wpływ na poziom zadłużenia kraju" - można m.in. przeczytać w liście Petru.

mp, gazeta.pl