Co dalej z VAT-em?

Co dalej z VAT-em?

Dodano:   /  Zmieniono: 
fot. PAP
W najbliższym czasie wicepremier Waldemar Pawlak spotka się z klubem PO ws. zmian w rozliczeniu podatku VAT - poinformował w środę Dariusz Rosati (PO). Pawlak chce także spotkać się z szefami partii opozycyjnych, by omówić możliwość współpracy m.in. w sprawach gospodarczych.

Media spekulują, że jednym z obszarów rozmów szefa ludowców z opozycją może być właśnie kasowe rozliczanie podatku VAT.

"Niedługo odbędzie się spotkanie z udziałem wicepremiera i przedstawicieli klubu PO na temat propozycji Pawlaka w zakresie techniki płacenia podatku VAT. Trzeba to zrobić szybko, ponieważ to musi iść równolegle z pracami nad budżetem tak, żeby weszło w życie od przyszłego roku - powiedział w środę dziennikarzom szef sejmowej komisji finansów Dariusz Rosati. - To są sprawy, którymi żyją przedsiębiorcy, staramy się znaleźć rozwiązanie, które będzie dobre zarówno dla przedsiębiorców, jak i dla budżetu".

Rosati zaznaczył, że nie ma jeszcze dokładnego terminu spotkania.

Propozycja zmian w rozliczeniu podatku VAT znajduje się w przygotowanych przez resort gospodarki założeniach do ustawy o redukcji niektórych obciążeń administracyjnych. Ludowcy przekonują, że dziś mamy tylko "pozornie kasowy" VAT, bo jeśli płatnik nie otrzyma zapłaty za fakturę po 90 dniach, to i tak musi zapłacić podatek. Rozszerzenia metody kasowej VAT chce też Ruch Palikota.

Pawlak przyznał w środę, że jeśli chodzi o kasowe rozliczanie podatku VAT, to "wygląda na to, iż jest możliwość uzgodnionego działania z ministrem finansów". "Rysuje się porozumienie polegające na tym, żeby wprowadzić możliwość rozliczania kasowego dla małych podatników, czyli firm o obrotach do 1,2 mln euro obrotu, czyli ok. 5 mln złotych" - dodał.

O planowanych rozmowach z opozycją Pawlak mówił, że mają to być spotkania "bardziej kameralne, bez obecności mediów". "Tylko wtedy można mówić o pewnej elastyczności w poszukiwaniu kompromisu. Jestem zainteresowany taką rozmową w dowolnym miejscu i czasie. Tak, abyśmy mogli omawiać te sprawy gospodarcze, bo widać, że zainteresowanie problematyką gospodarczą znacznie się zwiększyło. To dobrze, bo być może tak, jak po kryzysie w 2008 roku, w 2009 było szerokie porozumienie na komisji Trójstronnej, to być może takie porozumienie da się zarysować teraz w kilku konkretnych sprawach" - powiedział prezes PSL.

Politycy PO zapewniali w środę dziennikarzy, że nie dziwi ich zapowiedź Pawlaka rozmów z opozycją, która padła tuż przed tzw. "expose" premiera. Z kolei w nieoficjalnych rozmowach aktywność Pawlaka przypisują zbliżającemu się zjazdowi, który ma wybrać prezesa Stronnictwa. Oceniają też, że Pawlak nie chce całkowicie "oddać pola" Donaldowi Tuskowi w kontekście planowanego na przyszły tydzień wystąpienia premiera w Sejmie.

Sekretarz klubu PO Paweł Olszewski powiedział, że Pawlak jest liderem partii i ma prawo spotykać się z kimkolwiek mu się podoba, konsultując swe projekty. "A rzeczą oczywistą jest, że projekty muszą być ostatecznie zaakceptowane przez Radę Ministrów i później przez koalicyjną większość" - dodał.

Pytany, czy nie dziwi go to, że Pawlak nie mówi o spotkaniu z PO, odparł: "My z premierem Pawlakiem spotykamy się regularnie, na bieżąco, bo współpracujemy". "Jeśli zechce się spotkać z klubem PO, jesteśmy na to gotowi o każdej porze dnia i nocy, serdecznie zapraszamy" - dodał.

Wiceszefowa klubu PO Małgorzata Kidawa-Błońska oceniła, że od pewnego czasu opozycja bardzo zainteresowała się gospodarką, zatem stąd może wynikać zaproszenie Pawlaka do rozmów. "Premier Pawlak jest w rządzie koalicyjnym, doskonale zdaje sobie sprawę, że jeśli projekt ma przejść, to potrzebna zgoda Platformy" - dodała.

Według niej Pawlak chce pokazać, że PSL jest "waleczny". "Ale dyskusja na końcu powinna się odbyć w gronie koalicji" - zaznaczyła. Odnosząc się do listopadowego zjazdu PSL Kidawa-Błońska powiedziała, że wybory w każdej partii są okresem, gdy politycy chcą pokazać wyrazistość oraz wpływy. "Dlatego lepiej, kiedy czas wyborów nie jest przed tworzeniem budżetu, czy (innych) tak ważnych ustaw" - podkreśliła.

Według informacji PAP Pawlak ma wystosować listy do szefów partii opozycyjnych: Jarosława Kaczyńskiego, Janusza Palikota, Leszka Millera i Zbigniewa Ziobry z zaproszeniem do rozmów o możliwości ewentualnej współpracy. Wicepremier zapowiadał, że wystąpi do liderów parlamentarnych, by porozumieć się w sprawach dotyczących gospodarki, spraw społecznych i rolnictwa.

Zaproszenia na spotkanie od Pawlaka nie otrzymało - do tej pory - Prawo i Sprawiedliwość. "Jak na razie słyszymy o tym zaproszeniu w mediach, zobaczymy, co w nim będzie, o co w tej sprawie chodzi. Mam wrażenie, że Pawlakowi chodzi o ugruntowanie swojej pozycji wewnątrz PSL, przed wyborami na prezesa partii. Jeśli tak jest, to oczywiście w wewnętrznych rozgrywkach w PSL, nikt z Prawa i Sprawiedliwości udziału brać nie będzie" - zaznaczył szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Według niego Pawlak sprawia wrażenie, jakby toczył jakąś grę. "Sprawia wrażenie polityka niepoważnego, skarży się na swojego koalicjanta, na Donalda Tuska, ale jeśli rzeczywiście jest tak ograniczany przez Tuska, to będzie miał okazję w połowie listopada (podczas głosowania nad wnioskiem o konstruktywne wotum nieufności - PAP), żeby zmienić premiera" - dodał Błaszczak.

Wiceszef RP Artur Dębski powiedział PAP, że także Ruch nie otrzymał jeszcze listu od Pawlaka. "Ale mamy go dostać. Bardzo ciekawe, że po 17 latach sprawowania władzy PSL zaczął myśleć, że rzeczywiście czymś trzeba się zająć, a nie przydzielaniem miejsc członkom rodziny w radach nadzorczych, robotą dla kolegów. (...) Bardzo cenna inicjatywa i myślę, że warto będzie się z nią zapoznać" - powiedział polityk. Jak dodał, Ruch pozytywnie odpowie na propozycję spotkania ze strony Pawlaka, jeśli taka się pojawi.

Lider SLD Leszek Miller powiedział dziennikarzom w Sejmie, że jeśli otrzyma zaproszenie od Pawlaka, to pierwszym pytaniem, jakie zada szefowi ludowców będzie to, czy propozycje, o których chce rozmawiać z opozycją są elementem programu rządowego czy PSL-u. "Jeśli jest to program Waldemara Pawlaka, to rozumiem, że pan premier przechodzi do opozycji i serdecznie witam go w jej szeregach" - powiedział Miller. W jego ocenie Pawlak prowadzi dosyć niebezpieczną grę polityczną, która może się nie najlepiej dla niego skończyć.

"Z powodów zasadniczych i osobistych nie toleruję polityków, którzy chcą być jednocześnie w rządzie i w opozycji. Ten zamaszysty rozkrok, w jakim chce trwać pan wicepremier Pawlak skończy się boleśnie dla tego rozkraczonego. (...) Na miejscu Donalda Tuska przywołałbym swojego koalicjanta do porządku" - powiedział Miller.

Jak podkreślił, odbiera propozycję Pawlaka jako przede wszystkim gest w kierunku delegatów PSL, którzy w połowie listopada będą wybierać nowe kierownictwo partii, ale także jako pstryczek wobec Donalda Tuska.

Z kolei szef SP Zbigniew Ziobro zadeklarował w środę, że jego ugrupowanie skorzysta z zaproszenia Pawlaka. Jak ocenił, nawet z rozmów, które w intencji Waldemara Pawlaka miałyby mieć "charakter głównie medialno-reklamowy", może też wyniknąć coś konkretnego. "Rozmawiać warto. W polskim Sejmie trwa nieustanna kłótnia, dlatego, jeśli nadarza się okazja do rozmowy to Solidarna Polska z niej skorzysta" - zapewnił Ziobro. Zadeklarował też, że docenia inicjatywę Pawlaka.

eb, pap
+
 0

Czytaj także